27 października 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

dialogi na dwie nogi

mówiła i mówiła
a on cały zamienił się w słuch

który zaginął

gabrysia cabaj
27 października 2011 o 10:43

który po nim - by było ładne i znaczące niedopowiedzenie, Wieśku i ujawnij się, by nie miano nas za nic;)

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 10:54

Gabrysiu. Moje dane od początku widnieją na profilu. A do nicka mam sentyment tyleż silny, co pewnie bezsensowny:))

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 11:02

zastanawiałem się czy użyć " który po nim". Zrezygnowałem bo zbyt wiele słów zawierał. I bez nich bezbłędnie odczytałaś, więc....sam nie wiem teraz...

zgłoś

issa
27 października 2011 o 11:04

wg mnie też czytelne

zgłoś

issa
27 października 2011 o 11:07

znaczy, czytelne bez uzupełniania; to z nim dopiero znikną niedopowiedzenia

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 14:09

To tak zostawię:)))

zgłoś

issa
27 października 2011 o 12:10

"i ujawnij się, by nie miano nas za nic". jezusmaria, jak to dobrze, że chociaż login Homer pozwala mi czytać Odyseję bez natrętnego wciskania mi wszędzie własnego życiorysu i duszystanu i bez naiwnej wiary, że teksty w sztuce trwają, bo ktoś miał imię, nazwisko, numer PESEL i w związku z tym nie był nie był niczym. Nie dlatego trwają. Howgh Bladym Twarzom.

zgłoś

gabrysia cabaj
27 października 2011 o 13:17

Wieśku - jak bum cyk cyk, nie wiedziałam, bo nie klikałam w ramkę: O autorze:) a do issy - nie jestem pierwszej młodości ani drugiej - mój czas jest ograniczony, a o tym trwaniu, to zamelduj np Grochowiakowi:))

zgłoś

issa
27 października 2011 o 16:56

Gabriela, a co mnie numer Twojej młodości? Ja weszłam w czterdzieści cztery, i podobno teraz, kiedy chudnę i chudnę, mogłabym mieć trzydzieści trzy. Nazwiska nie ukrywam ani nie eksponuję - kto chciał, znalazł je bez trudu. Tylko co z tego np. dla mojego wiersza "spokój"? Dla mnie - dosłownie nic. Brutalnie rzecz ujmując, Twoja "Impresja z gołębiem" istniałaby tak samo, gdybym ją znalazła na zaśmieconej ulicy jako kulkę papieru z notatką bez podpisu. I wartość notatki, a nie wiedza, czy autor żyje, czy nie żyje, spowodowałaby, że szukałabym odpowiedniego miejsca na necie lub papierze, żeby Impresja... mogła iść w świat i mówić, z adnotacją, skąd wzięłam anonim. Myśl o autorze? Byłaby z ciepłem: nie znam cię, ale dobrze, że byłeś lub jesteś. Bo co z sensem dla takiej znalezionej "Impresji..." lub dla jej autora miałoby wynikać z myśli "póty nic niewarte, póki mi się autor nie przedstawi"? Nie wiem. Ty wiesz?

zgłoś

Istar
27 października 2011 o 17:02

och nie iss, przepraszam że się wtrącę, dla mnie bardzo ważny jest kontakt z autorem wiersza i uwierz gdybym znalazła wiersz na ulicy który zechciałabym zabrać ze sobą - szukałabym go /autora/ ludzie są ciekawi ja jestem ciekawa, a Ty nie? nie wierzę..

zgłoś

issa
27 października 2011 o 17:10

ja - nie, Marzena:) naprawdę nie. serio. przemyśliwane i z próbami renegocjacji zdania od kilkunastu lat. i moje doświadczenia upewniają mnie w "nie". chociaż wiem, jak nieprawdopodobnie to brzmi. i to nie kwestia ciekawości, heh. ale i nie coś, o czym umiałabym teraz w dwóch zdaniach. ale najkrócej jednak próbując: nie szukałabym autora. gdyby miał się znaleźć, znalazłby się sam.

zgłoś

Istar
27 października 2011 o 17:19

dlatego nie ma sensu przekonywać się wzajemnie o słuszności bądź nie posunięcia, nie muszę tłumaczyć się ze zmiany nicku :) zwyczajnie do tego 2 jestem dłużej przywiązana wbrew temu że ten pierwszy był pierwszy tu, chociaż nie tam, a tam wydaje się ważniejsze w razie gdyby tu wypłynęło tam wolę być MB jak Is ;)))) czy jakoś tak...

zgłoś

issa
27 października 2011 o 17:25

w ogóle nie było we mnie myśli, że masz się z czegokolwiek tłumaczyć:) ale też i Marzena Bruś, zamiast Istar w żaden sposób nie zmienia dla mnie wartości tekstu "nocna lampka [...] nie śpij zgaś mnie". Chociaż rozumiem, że może ją zmieniać dla Ciebie.

zgłoś

Istar
27 października 2011 o 17:35

ale ten tekst jest mój i lepiej to zapamiętaj ;))))

zgłoś

issa
27 października 2011 o 17:49

zmienię info przy cytacie w motcie z Twojego loginu na imię i nazwisko. ale nie będzie dla mnie przez to bardziej Twój niż był, Marzena

zgłoś

issa
27 października 2011 o 17:56

p.s. Michał, tu na Trumlu, ten, którego Miladora nazywa /od awataru/ "Tygryskiem", napisał dwa wiersze, które będę pamiętać, choćbym nigdy miała się nie dowiedzieć, jakie Michał ma nazwisko i czy w ogóle Michał to jego prawdziwe imię. I myślę o obecności tego człowieka na świecie ciepło jak diabli. I choćby te dwa wiersze były jedynym powodem, dla którego warto o nim w realu myśleć ciepło, będę tak myśleć nadal. Bo między innymi po to są wiersze. Ocalają nieraz to, czego inaczej ocalić się nie da.

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 18:07

ja pod każdym tekstem widzę człowieka. I jest dla mnie bez znaczenia jego wiek, status, płeć. Wiersz mówi mi o nim dużo więcej niż dane ososbowe. Daleki jednak jestem od oceniania, co jest właściwe w tej sytuacji. Podawać czy nie. To indywidualna decyzja autora którą szanuję. Natomiast kontestacja kogokolwiek z Właśnie powodu jest mi obca i jej nie rozumiem. Polubiłem nicki i pamiętam moją konsternację kiedy Natare przez jakiś czas zaczęła występować pod własnymi danymi. Czułem jakby ktoś obcy podpisywał się pod wierszami Natare. W tym sensie nick to pułapka. Zabiera nam naszą tożsamość:))

zgłoś

issa
27 października 2011 o 18:15

"ja pod każdym tekstem widzę człowieka. I jest dla mnie bez znaczenia jego wiek, status, płeć. [...] Daleki jednak jestem od oceniania, co jest właściwe w tej sytuacji. Podawać czy nie. To indywidualna decyzja autora którą szanuję. Natomiast kontestacja kogokolwiek z Właśnie powodu jest mi obca i jej nie rozumiem". O, pod tym też bym spokojnie mogła się podpisać. A tożsamość? Hm. Kiedy powiem teraz do Ciebie "Wiesiek", zamiast "Wieśniak", poczujesz się, jakbyś ją utracił:)? Bo jeśli Ty wolałbyś mówić do mnie "Agnieszko" /co zresztą możesz robić, jeśli masz ochotę/, to ja nie poczuję się ani bardziej Agnieszką, ani mniej issą.

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 18:20

Dziękuję Agnieszko:)), może krakowskim targiem będę myślał Agnieszka a pisał issa :)))

zgłoś

issa
27 października 2011 o 18:31

Hahahah. Okej:)) I idę wreszcie z komentów tu, żeby nie zrobiło się jak w Twoim wierszu:)) Fajnie zresztą otwartym, gościnnym dla rozmów. [poszłam]

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 14:15

Gabrysiu:))), Twoje, Marzeny i Leszka dane nie są anonimowe od czasu koncertu poezji u Nicki w Szamotułach. Odnośniki do bloga :))), Wasze wiersze w/g mnie bronią się same, i tu zgodzę się z issą, nie potrzebują danych osobowych. Wiersz ma autora owszem, ale ma przede wszystkim tytuł i treść. Teraz abstrachuję od tej sytuacji, ale często to nazwisko staje się jedyną wartością. wiersza. Kto by się poważył zjechać gigantów :)))

zgłoś

gabrysia cabaj
27 października 2011 o 17:19

issa - ja już mam potrzebę podpisywania swoich tekstów imieniem i nazwiskiem, co nic nie zmieni i niczego nie ułatwi - ot, potrzeba:))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
27 października 2011 o 18:22

Przepraszam że się wtrącę, ale czytam te Wasze wywody i aż krzyczy we mnie słowo -- WYBÓR - Uważam że każdy ma wybór, przecież to jego życie:) Dziękuję za uwagę ( )

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 17:12

a więc isso jesteśmy równieśnikami:)))

zgłoś

issa
27 października 2011 o 17:17

I wiesz, to mnie jakoś cieszy, no:)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
27 października 2011 o 17:18

Oj Wieśniaku! Świetne:)

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 20:38

:))) An jesteś kochana:)))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 października 2011 o 18:01

Ładne cacko

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 20:38

:)))

zgłoś

28brrr10
27 października 2011 o 18:36

haahhaha,często tak mam:):)

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2011 o 20:38

:)))

zgłoś

Bazyliszek
27 października 2011 o 23:17

gdy mi smutno ide do Wiesniaka i znow mam pelne gacie:)))))

zgłoś

Wieśniak M
29 października 2011 o 11:47

:))))

zgłoś

Magdala
29 października 2011 o 10:36

krótkie formy fajne są, ale ich nie lubię :)))))))))))))))))))) ciekawe jak to to powiem Ani :((

zgłoś

Wieśniak M
29 października 2011 o 11:48

he he:))) Można próbować każdą miniaturę potraktować jak zwrotkę;)))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się