25 października 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

wiersza kilka gramów

rytm trzyma się rynny
i spływa w dół wiersza
zmywa resztkę wczoraj
jest godzina pierwsza
jest druga jest trzecia
pozostało dziś
na dobry początek
trochę mi się śni
potem wstaję senny
zwilżam suche ślipia
przypomina sobie to
słowo- arytmia
- ta splata południa
w szarobure supły
chwilę jeszcze liczysz
wieczór jest do dupy
z lodówki wyciągasz
byle jaką treść
i tak koło pierwszej
czekasz znów na deszcz

Ania Ostrowska
25 października 2011 o 06:29

smutne, ale trafne, tak się toczy właśnie. Pozdrawaim

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 06:31

Dziękuję Aniu:). Pozdrawiam również:)))

zgłoś

kama
25 października 2011 o 08:21

słowo-arytmia, przypadłość, która jest mi znana

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 18:57

:))witaj airam pod wierszem:)))

zgłoś

Istar
25 października 2011 o 12:04

szkoda, są lepsze powody do bezsenności

zgłoś

Wieśniak M
25 października 2011 o 18:57

:)))).tak.....np dyskusje po świt;)))

zgłoś

Natali
25 października 2011 o 21:51

skąd ja to znam....hmmm :))

zgłoś

Magdala
29 października 2011 o 10:42

nuda dnia codziennego radość życia, bo nuda błogosławiona. jak pierdo..... - boli. buziak!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się