21 sierpnia 2014

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

w pewnych kręgach

coraz mniej mnie
słów coraz więcej
krzykiem natchnione
trzepoczą ręce
bez wiary natchnienia
 
ot taki odruch
 
zacierasz dłonie
szykując dodruk
 
 
 
 
 

Aśćka
21 sierpnia 2014 o 11:18

obrazek z serii "Codzienne problemy weny w uścisku":):)

zgłoś

Wieśniak M
21 sierpnia 2014 o 12:28

obrazek z serii" ze śmiercią mu do twarzy";))

zgłoś

Aśćka
21 sierpnia 2014 o 20:36

a może będzie tomik?:)

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 07:29

:))))- z dodrukiem?;))))

zgłoś

mua
21 sierpnia 2014 o 11:19

mua bym siem naskarżył na fejsbuczku ( no tam można pobuczeć heheh ) i ten no teściowej - koniecznie ;)))

zgłoś

Wieśniak M
21 sierpnia 2014 o 12:30

ponętne opcje ma ten fejsbuczek:))))

zgłoś

doremi
21 sierpnia 2014 o 12:33

Wiesiu na trumlu też coraz mniej Ciebie - wracaj

zgłoś

Wieśniak M
21 sierpnia 2014 o 15:21

:))- świat nie znosi próżni. Może więc to miejsce po mnie wypełni lepsza wartość:)))- dzięki doremi:)))

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 15:24

wracaj :) nie gadaj, To znaczy gadaj - tutaj :))

zgłoś

Wieśniak M
21 sierpnia 2014 o 15:25

:))- gadam przecież:))))

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 16:10

i to lubię :))

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 07:30

:)))

zgłoś

.
21 sierpnia 2014 o 12:39

no właśnie- posłuchaj szykujemy z Damianem baryłkę wina dla trzeciego trze z się znajdzie miejsce - Tylko poćwicz śpiewanie będziemy uwodzić syreny :) piszesz świetnie - pisz

zgłoś

Wieśniak M
21 sierpnia 2014 o 15:27

hmmm, po baryłce wina obiecać mogę "Pana Marcelego"wierszem:))))

zgłoś

.
22 sierpnia 2014 o 07:49

no widzisz - ha ha :) dobrze że jesteś a co do weny nie machaj ona jak syrena wystraszy się - to nie brak weny tylko tematu nie ma :)

zgłoś

Ewa
21 sierpnia 2014 o 15:30

Pierwsza część więcej mówi od słów :)

zgłoś

Wieśniak M
21 sierpnia 2014 o 17:24

:))- bo wymachana łapkami:)))))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
21 sierpnia 2014 o 15:45

byłoby dla nas wielkim szczęściem, gdyby Cię było coraz więcej :) PoZdrówka!

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 07:31

Jestem, bardzo lubię tę" naszą" brać artystyczną:)))Tylko we mnie coś zamilkło:))))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
21 sierpnia 2014 o 16:09

ktoś się czuje zdominowany, a może zawłaszczany? ;)

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 07:34

:)))- heh:))- Wiesz, to sięga nieco ponad autora. Samobójstwo R. Wiliamsa jestntu chyba inspiracją. Ale, nie tylko one

zgłoś

issa
21 sierpnia 2014 o 20:35

a w kręgach niepewnych // w kręgosłupa domenie / czasem trochę łupnie / czasem jak ta lala // raz człek siedzi sobie / cały w skowroneczkach / innym znowu razem / ze skóry by spimpalał ;d

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 07:42

w niepewnych kręgu siódmym/ piekielnych a nie cudnym/ co pewnym w pewnym kręgach/ krąg wszelki ciężko stęka/ bo muszę tutaj ostrzec/ nie gościniec tam- lecz gościec;)))))

zgłoś

issa
22 sierpnia 2014 o 09:47

:d ba! i tam zdradliwie dysk czeka / na biednego człeka / kiedy z niego / dyskobol być ma / bez ustanku i kropka / och! rzucać się wtedy / trzeba w całości / żeby uniknąć / metki z ofiary / i nagrobka! ;)

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 13:43

bo czy to metka czy meta/ zapomnieć trza o baletach / o dawnych harcach do rana/ skrzypiąc zatem w kolanach/ uśmiechać się można do łaski/ że się udało kuśtyknąć /do krzesła z pomocą laski:)))

zgłoś

Magdala
22 sierpnia 2014 o 07:46

ja poproszę z pierwszego wydania z dedykacją, Wieś. :*

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 07:51

Masz jakmw banku kropeczko z przecinkiem:))))

zgłoś

Ananke
22 sierpnia 2014 o 15:22

jakie tam coraz mniej :) wręcz przeciwnie

zgłoś

Wieśniak M
22 sierpnia 2014 o 15:31

po kontroli przed lusterm, muszę się z tym zgodzić;))))

zgłoś

Ananke
22 sierpnia 2014 o 15:33

he he :))

zgłoś

turkus
3 września 2014 o 20:12

jak mniemam dwa razy "natchnione" jest przez autora (z pewnością) zamierzone? :)))

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2014 o 20:21

Tak użyte w nadmiarze słowo jest krzykiem twórczym o natchnienie/ autor skowyczy za nim szalenie/ rwie włosy z głowy i trawy z pól/ tym czasem pogrąża się w "bul"/ bo co zaczyna dzieło to się zaraz zatnie/ i tu źródło modlitwy- że nadmia go nadchnie/ nie?

zgłoś

turkus
3 września 2014 o 20:44

hm... zupełnie inaczej odczytałam ten wiersz (nie wyczułam ironii), może mam dziś inne postrzeganie......

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2014 o 21:11

turkusie:))- masz dobre postrzeganie, tylko mnie coś dziś łaskocze za językiem:)))- dziękuję za uwagę. Przyznam że nie zwróciłem uwagi na to powtórzenie. :))- pozdrawiam:)))

zgłoś

turkus
3 września 2014 o 21:15

:D w język trudno się podrapać, ale takie łaskotanie może być bardzo kreatywne jak widać u Cię :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się