|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
pewien obywatel z miasta Wołomin
jak prawie wszyscy jego znajomi
segregował śmieci
by potem jak leci
utylizować je grzecznie przez komin
grzecznie..
zgłoś
mam znajomego, który nawet szkłem potrafi palić w centralnym:)
zgłoś
bóg dał bóg wziął;)
zgłoś
po coś ten piec ma:)
zgłoś
musi pracować:)))
zgłoś
a ze to strategia skurczysyna dopadła go digoksyna ;)
zgłoś
wszystko do nas wraca;))
zgłoś
paradoksy :)
zgłoś
tak, wiele ich jak i niewiedzy o skutkach:)
zgłoś
bywało już tak/ że po segregacji / przez komin puszczono pół nacji//
zgłoś
wydaje się że wiele ludzi to podskórnie czuje / i nie segreguje
zgłoś
limeryk na czasie:)
zgłoś
pod ustawkę Haneczko:)))
zgłoś
spalone porządnie...:)))
zgłoś
do ostatniej nakrętki:)))
zgłoś
sie uśmiechnąłem :)
zgłoś
:))dziękuję diable:)))
zgłoś
ech, troszku smutne, ot jesteśmy pomysłowi :))
zgłoś
a jacy oszczędni do tego;))
zgłoś
ale na krótką metę :)
zgłoś
to prawda,, ale w końcu żyje się dziś. Kto byntam o jutrze myślał;)
zgłoś
smutek mnie często oblewa/ przez komin leci cholewa/ gumiaka, co do jasności/ eh, kiedy świadomość zagości...;(
zgłoś
wypisz wymaluj Wiesiu, toz to ja twoj limeryczny smieciarz :)
zgłoś
:)
zgłoś
a inny przedstawiciel naszej nacji/ od dawna pionierem był segregacji/ tylko diabli go wzięli/ jak mu skup zamknęli/ i nie starczyło na kieliszek kolacji!// ;)
zgłoś
te nasze absurdy dnia codziennego
zgłoś