9 lutego 2012

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

dryfando

z wiatrem wschodnim
i prądem na wschód
pod słońce 
pod księżyc
z nudą wiary w cud

tam cel mój 
gdzie  wiedzie
no co?
właśnie co
i jeszcze te cholerne mewy
a sio!

Magdala
9 lutego 2012 o 19:46

kapitalne/takie lotne jak lotki mewy/ jak wiatry morskie/ jak bałwanie grzywy/ a gdzieżby te mewy/jak nie plaży nad Wisłą/w wieśniaczym wierszu/dryfandem prysną! :))) :* cudko Wieś

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 19:50

dziękuję Magdo za komentarz - wiaterek/ teraz dryfuję - ale ze sterem/ cholera ze sterem dryfować nie można chyba?/ lepiej zamilknę już niczym morska ryba/ dziękuję za koment i słowa otuchy/ idę pośpiewać Róży do poduchy/ - buziaki:)))))

zgłoś

Magdala
9 lutego 2012 o 19:59

;*:)))) ściskam Waszą Gromadkę na dobranoc, bez buziakowania zasmarkanego. :D

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 20:27

:)))teraz pies :))))

zgłoś

Slawrys
9 lutego 2012 o 19:48

oj nieładnie przeganiać ptaszki mogą się odegrać jak u Hitchcocka, ale dryf poezja i tak wyszedł

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 19:52

:)))- witaj Sławku:))- dzięki za komentarz- ptaki niosą pewien ładunek niebezpieczeństwa- lepiej mieć parasol;))))

zgłoś

Szel
9 lutego 2012 o 19:54

pod prad Wiesiu plyniesz, pod prad :)

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 20:27

ale z wiatrem:))))

zgłoś

q
9 lutego 2012 o 20:30

;))))

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 20:50

Witaj Robercie- dzięki za obecność:))))

zgłoś

lajana
9 lutego 2012 o 20:35

A w Wawie to rybitwy, masówka, krążą nad szarymi blokowiskami, faktycznie, aż się chce wołać "a sio"! :)

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 20:51

tak całe ich mrowie jakby miała nadejść wielka woda- tfu tfu;))))

zgłoś

budleja
9 lutego 2012 o 20:50

na wschód Ci się Wiesiu zachciało? tam nic dobrego nie czeka a mewy paskudne ptaszyska zwłaszcza wiosną, jak mają młode:))

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 20:52

na wschód w sensie symbolicznym - na początek - tam gdzie wstaje słońce:)))

zgłoś

budleja
9 lutego 2012 o 20:58

wiem, Wiesiu ja tylko chciałam pożartować trochę:))

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 21:02

:)))słońce przychodzi od kima/ mimo że kima już ni ma/ a właściwie jest nie zachodzi/ w kolejnym wcieleniu się wziął i odmłodził/ i jaśnieje nam grzeje nas karmi i dba/ słońce zostało w Korei na zawsze...ha !

zgłoś

Istar
9 lutego 2012 o 21:52

w miejscu, ale zawsze to nie do tył ;))) :*

zgłoś

Wieśniak M
9 lutego 2012 o 21:55

zawsze to jakieś zawsze:))))- dzięki Marzenko:)))

zgłoś

Bazyliszek
10 lutego 2012 o 00:24

jesteś "wariatem" i takim mi zostań:)))))))

zgłoś

Wieśniak M
10 lutego 2012 o 17:25

jestem bazyliszku, jestem:)))))

zgłoś

Miladora
10 lutego 2012 o 02:24

Podryfowałeś, Wuniu. :))) Tylko te cholerne mewy... Zawsze przeszkodzą człowiekowi w jego szczytnych zamierzeniach. ;) Rozbawiłeś mnie. :) Aha - "no co ?" - bez spacji przed pytajnikiem. ;) Buziak :)

zgłoś

Wieśniak M
10 lutego 2012 o 17:25

dzięki Milu za korektę:))))- już poprawiam:)))- buziaki:))

zgłoś

ezo**
10 lutego 2012 o 10:01

a u mnie rybitwy...nie chcę się wyrażać, ale sąsiadka z piętra niżej dokarmia ptaki na parapecie...to znaczy - nie mam nic przeciwko dokarmianiu, ale ciągle mam brudne okna!

zgłoś

ezo**
10 lutego 2012 o 10:06

ojj żebyś wiedział, że czasem mam chęć...nie tylko z procy ;)

zgłoś

Wieśniak M
10 lutego 2012 o 17:30

współczuję:((, lubię ptaki, jestem za dokarmianiem ale można to robić z dala od okien w bloku.Czasem ludzie zachowują się jakby byli sami na świecie;(

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się