|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
pamięć niezłożona
nie przysypana skutecznie
nie zasłonięta kwiatem
świeża i żywa
pochylająca się z zapałką
zdziwiona
nad datą
zamyślona...
zgłoś
jako i ja Haniu:)
zgłoś
Pamięć zadziwia sobą... Pięknie ujęte.
zgłoś
Witaj Damianie, dzięki:)
zgłoś
wzruszasz Wieś ... słowa jak puch, tak długo, długo, opadają.... i wznoszą się znów, na najdrobniejszy szmer wiatru...
zgłoś
Sam nie wiem Marzenko czy to ja, czy sam nastrój wszechobecności pamięci- dziękuję:)
zgłoś
Zostawię Twojemu pełnemu wiarygodnej dumy malcowi - podarunek :)
zgłoś
Moment. Jeśli znajdę :d
zgłoś
Mam, heh. Może sobie razem pogadają? Jak jedno, jak starzec może z sensem rozmawiać z dzieckiem.
zgłoś
To jeden z minirozdziałów z "Pieska przydrożnego" Czesława Miłosza.
zgłoś
"Wiedza moja nieduża, rozum krótki. Starałem się, jak mogłem, studiowałem, czytałem mnóstwo książek, i nic. W moim domu książki wylały się z półek, leżą stosami na meblach, na podłodze, tamują przejście.
zgłoś
Nie mogę ich oczywiście wszystkich przeczytać, a ciągle moje wilcze oczy pożądają nowych tytułów. Ale, żeby być dokładnym, poczucie własnego ograniczenia nie jest czymś stałym, to tylko od czasu do czasu pojawia się, błyska, świadomość wąskości naszej wyobraźni, jakby kości naszej czaszki były za grube i nie pozwalały umysłowi objąć tego, co jemu powinno być dane.
zgłoś
Powinienem wiedzieć wszystko, co dzieje się teraz, równocześnie, w każdym punkcie ziemi, powinienem móc wnikać w umysły moich współczesnych i ludzi o kilka pokoleń później, a także tych, którzy żyli dwa tysiące i osiem tysięcy lat temu. Powinienem, i co z tego".
zgłoś
[Czesław Miłosz, Ograniczony, w: Piesek przydrożny]
zgłoś
Dziękuję isso za za fragment Miłosza. Tak powinienem wiedzieć pamiętać jedno a coś we mnie chce czy nie chce ale pamięta swoje:)- serdeczności:))
zgłoś
i Tobie, i Tobie, Wie Śniaku :)
zgłoś
:))) i Mnie i mnie:))
zgłoś
hahah. tak. o, tak :)
zgłoś
to zadziwiające, że pamiętam dzień za dniem... czasami mniej, czasami więcej, a w tych teraz dniach, moja pamięć staje okoniem i ucieka gdzieś na głębiny... za dużo tłumu, zamieszania, sztuczności, pokazu, moja pamięć nie umie się do tego przystosować, dzika jakaś :)
zgłoś
świadomie dzika :)
zgłoś
może już powstał bursztyn..
zgłoś
p.s. deRuda http://www.youtube.com/watch?v=kBT9IXKTwFk
zgłoś
alcie - myślę, że tak, tylko nie wiem gdzie jest
zgłoś
ach Czyżykiewicz - jeśli da się szorstkość przemienić w czułość - to on to potrafi :)
zgłoś
Derudko, ja funkcjonuję jakby poza zwyczajnym odbiorem rzeczywistości. Tłum staje się tłem, a ja go nie zauważam, choć uśmiechnę się przepraszająco jest myślami nieobecny:)
zgłoś
sama nie wiem Wiesiu, dziś jakoś w ogóle miałam zirytowany dzień, więc dodatkowo wszystko bardziej mnie denerwowało :)
zgłoś
przytulam Was.. :)
zgłoś
ściski jesli tylko :)
zgłoś
:)
zgłoś
żywa..."póki my żyjemy..."
zgłoś
Tak, dopóki nosimy ją w sobie turkusie:))
zgłoś
"zdziwiona nad datą" :) to moje ulubione rodzinne święto. dobrowolne spotkania, nikt nikogo nie "nagania", zapala się po prostu to światełko :)
zgłoś
i tak co roku bliżej światła... :)
zgłoś
byłam..
zgłoś
Dziękuję jeślinko:)
zgłoś
piękne refleksje o pamięci i niepamięci snuje Myśliwski w swojej najnowszej powieści, która wg niego samego, raczej będzie tą ostatnia, ale, oby sie mylił
zgłoś
może resztę studwudziestoletniego życia spędzi w fotelu na tarasie :)))
zgłoś
...zdziwienie...obrazy?... te, jakby z wczoraj...głos?... jeszcze, go słyszę... ciepło dłoni?... jeszcze czuję...to nie możliwe, że już tyle lat...piękine o pamięci, widać, że z aniołami blisko jesteś, Wieś...:)
zgłoś
Liczę lata i nie mogę uwierzyć że aż tyle ich mija bez drogich dłoni uśmiechów...
zgłoś
czasem data zamyka zbyt krótki czas....wtedy też się dziwię...
zgłoś
:)
zgłoś