6 listopada 2011
Niedokończony wiersz
Chora litera
ledwo przebiera
drukami.
Książka czekowa
leży do góry
stronami.
Nieopierzeni
złożyli pióra.
Obczyzna
i subkultura
zasmarowały
wydania.
Krytyk się słania
niezatrudniony.
Największe dzwony
zamilkły.
Straciły dusze.
Nic nie fundują
fundusze.
Nakłady
wpadły do dziury
finansowej.
Na lewo poszło
prawo prasowe.
Elita
banknoty czyta
obce.
Gdzieś na manowce
wyprowadzono
wrażliwość.
Niesprawiedliwość
w sprawiedliwości
przeniknęła aż
do kości
i spływa
po kręgosłupie.
Ludzie mają wszystko
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
wiesiek
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53
19 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
violetta
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53