12 czerwca 2011

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Sto lic

Jakaś Ty europejska.
Jaka tu w Tobie normalność,
postawa obywatelska,
kultura i pryncypialność.

Od parad jesteś tęczowa,
seksowna i roześmiana.
I Paryż przy Tobie się chowa,
a cóż dopiero - Botswana!

Meczety wyrosną wkrótce.
Zatańczą nam tu derwisze.
Że żal ktoś utopił w wódce,
na pewno już nie usłyszę.

Minęły czasy Grzesiuków.
Przeminą i barykady.
Skąd tyle zleciało kruków?
Zwabiły je tu parady?

A może to prezydencja?
A może tylko golizna?
Jest zgoda i konsekwencja,
lecz czy Cię lubi Ojczyzna?

Waldemar Kazubek
12 czerwca 2011 o 12:47

Panie Marku, wyszedł Panu zgrabny rytmiczny wierszyk, momentami świetne rymy, rozwija się Pan (piszę szczerze - uśmiechnąłem się kilka razy - choć oczywiście ideologicznie nadal się z Panem nie zgadzam i raczej już nigdy nie zgodzę :) Pozdrawiam z tej samej ojczyzny i tym samym językiem.

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 czerwca 2011 o 12:50

Druga zwrotka, dla rytmu, dla melodii powinno być "Że żal ktoś utopił w wódce"...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się