|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
w stronę chmur... (ekfraza III)
spadające gałęzie
kreśliły kręgi na wodzie
i powietrze odurzało
zgnilizną.
do kanciastej walizki
prababci spakowała
wypłowiałe skrzydła,
listy przewiązane
wstążką i zapach
drożdżowego ciasta.
spod czarnego kapelusza
ogarnęła raz jeszcze taflę szarości,
a mgła obciążała powieki.
niby za sprawą deszczu
śliski uchwyt wymykał się z dłoni.
pnie
o dostojności posągów
nabrzmiały wspomnieniami.
starych drzew się
nie przesadza
ale ja w niczym
nie przypominam tej wierzby-
i podążała za chmurami.
23.02.2011
Poprostu, pod wrażeniem tego wiersza. Bravo!
zgłoś
Pięknie Aga , bardzo na tak pozdrawiam , realny namacalny obraz wyłania się z utworu
zgłoś
ciekawie poprowadzona ciekawa mysl...
zgłoś
Bardzo na tak:)
zgłoś
Bardzo.
zgłoś
czytalem pare razy .oryginalny.swietny.pozdrawiam!
zgłoś
Chwali się. Tylko Bartosiewicz niczego tu raczej nie wnosi.
zgłoś
a wręcz osłabia rolę wiersza.
zgłoś
ładnie :)
zgłoś
podoba się Agnieszko - ta babcina kanciata walizka - nastrojowo i... jak na tej fotografii :)))
zgłoś
Dziękuję wszystkim za komentarze :)
zgłoś