|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
Nie mamy w domu prądu, radia, telewizora i komputera. Nie używamy telefonów komórkowych. Nie wiem co to jest internet. Wiadomości zostawiasz mi na piasku. Piszesz patykiem, a ja muszę przeczytać, zanim zapadnie zmrok, albo zerwie się wiatr, który jednym ruchem zmiecie wszystko.
Nie korzystamy z łazienki. Swoje potrzeby załatwiamy do dwóch dołków wykopanych w ziemi, co potem zasypujemy piaskiem i liśćmi. Śmieją się z nas, że wyglądamy jak jaskiniowcy, bo zamiast ubrań nosimy worki, przeciągnięte przez głowę, z dziurami wyciętymi na ręce.
Nie czeszę włosów, nie depiliuję ciała. Mało mnie to interesuje, ciebie chyba też. Najważniejsze, że płynie rzeka. Dźwigamy wiadra, wsłuchując się w pieśni naszych braci- ptaków. Świeci słońce, a trawa pieści stopy.
Nasze dzieci wykarmimy pokrzywami i kozim mlekiem. Będą biegały nago po łące. Trzymasz głowę na moich owłosionych kolanach. Źdźbłem owsa głaszczę zakurzone policzki i jest mi z tym cholernie dobrze. Jest tak, jak być powinno i jak zawsze będzie. Ludzkie gadanie to tylko woda na młyn, lecz my potrafimy się tego wyzbyć.
ekologiczny powrót do natury:)
zgłoś
dziękuję Panie Jurku :))
zgłoś
i nie płacimy tych cholernych podatków;)
zgłoś
właśnie, Wiesiu. To jest drugie dno tego tekstu :D
zgłoś
są jeszcze plemina, które przez całe życie się nie myją; rzucam mycie..
zgłoś
Jak wolisz :) to tylko taki wycinek, podzielenie się spostrzeżeniami. Dziękuję za poczytanie. Pozdrawiam :)
zgłoś
chiba przesadziłem..
zgłoś
absolutnie nic się nie stało. pole komentarza jest po to, aby wyrażać swoje spostrzeżenia.
zgłoś
tajemnicza wyspa ...my i tylko my bez swiata wokół albo swiat Mormonów
zgłoś