Twoje promocje i wyprzedaże, jakoś się nie zmieściłem
pomiędzy szybą zespoloną mrozem.
W negliżu bywasz samotna, ja udaję że jest zimno.
Ostatnie takie tango, bez happy endu.
Szklankami odmierzam zimę. Chłonę przemrożony
asfalt. Jeszcze nas nie stać na nieczułość.
Garść wspomnień przetarta przez sitko. Do herbaty.
Liście zwinięte ze strachu. Głuche uderzenia w okolice splotu.
Słonecznego.
Śpię przy świetle, w poszumie nocnych programów.
Opowiadam sobie bajki na dobranoc. Tylko dla dorosłych.
Snów nie zapisuję. Wolę nie pamiętać.
I na szczęście skończył się piasek w klepsydrze.
Fajny trik z tym "słonecznym".
zgłoś
Fajny wiersz- tylko tytuł jak dla mnie- do zmiany.
zgłoś
Fakt. Tytuł trochę z dupy. A ja tak strasznie lubię dobre tytuły!
zgłoś
Bardzo dobry wiersz .tytuł ok.
zgłoś
Marcin, bardzo na tak :)
zgłoś
tyle świeżości w tych słowach - tango z ekspresją w zębach :))
zgłoś