26 february 2011

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Miałaś na imię pożądanie


Twoje promocje i wyprzedaże, jakoś się nie zmieściłem
pomiędzy szybą zespoloną mrozem.
W negliżu bywasz samotna, ja udaję że jest zimno.
Ostatnie takie tango, bez happy endu.
 
Szklankami odmierzam zimę. Chłonę przemrożony
asfalt. Jeszcze nas nie stać na nieczułość.
Garść wspomnień przetarta przez sitko. Do herbaty.
Liście zwinięte ze strachu. Głuche uderzenia w okolice splotu.

Słonecznego.
 
Śpię przy świetle, w poszumie nocnych programów.
Opowiadam sobie bajki na dobranoc. Tylko dla dorosłych.
Snów nie zapisuję. Wolę nie pamiętać.
I na szczęście skończył się piasek w klepsydrze.  

Waldemar Kazubek
26 february 2011 at 13:23

Fajny trik z tym "słonecznym".

report

Florian Konrad
26 february 2011 at 13:58

Fajny wiersz- tylko tytuł jak dla mnie- do zmiany.

report

Waldemar Kazubek
26 february 2011 at 18:28

Fakt. Tytuł trochę z dupy. A ja tak strasznie lubię dobre tytuły!

report

Jarosław Trześniewski
26 february 2011 at 14:42

Bardzo dobry wiersz .tytuł ok.

report

Withkacy
26 february 2011 at 14:55

Marcin, bardzo na tak :)

report

Natali
28 february 2011 at 01:01

tyle świeżości w tych słowach - tango z ekspresją w zębach :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register