spadanie żeby miało ręce i nogi
musi być na łeb na szyje
musi być z wysoka
wspinamy się na szczyty
żeby miało ręce i nogi
jeszcze żeby trzymało się kupy
powinno huczeć donośnym hukiem
żeby się trzymało zapuszczamy
brzuchy
powinno kończyć się packnięciem
i oczywiście w czerwieni
pijemy czerwone wino bo
wierzymy w jego naturalną czerwień
żeby było packnięcie
chyba "pacnięcie"? "Packnięcie", poza wszystkim, gorzej brzmi (przeczytaj głośno).
zgłoś
Zrzuć bezwładne pięćdziesiąt kilo, dajmy na to z jakiś dwudziestu metrów, a przekonasz się,że słychać pack nie pac :) Gorzej brzmi w jakim sensie? Zbitek spółgłosek ce i ka utwardza brzmienie wyrazu, i ta twardość ma tu znaczenie. pzdr
zgłoś
No nie zrzucę, za ciężko ;-) Ale jak to będzie coś miękkiego, np. ciało, to będzie "pac" nie "pack". No, chyba, że usłyszymy też trzask łamanych kości. no ale głośno przeczytać "pack"? Chyba po angielsku. :-)
zgłoś
o ile brzuch pasuje, to jednak wino niezbyt. Pacnięcie lepsze. Nie wiem z autopsji ;) Zrzucałem tylko monitor z 2 pietra. Dźwiek nie przypomina pac, czy pack a raczej ktsz. Pozdrawiam ;)
zgłoś
niezaleznie od pacniec, packniec, puke-niec cos mocnego w tym jest. pozdrawiam
zgłoś
Niby coś jest a jednak niewiele. Za dużo tych pac(k)nięć, za dużo powtórzeń choć sądzę, ze są celowe by podkręcić klimat. No ale jakoś mi się nagle zebrało ... było nie czytać po kolacji (albo nie jeść kolacji a czytać - nie wiem)
zgłoś
jest coś, coś dobrego.
zgłoś