I. Mawiają że brzydka jest noc
Sam ze sobą siłuję się na rękę
jednym ramieniem piękno drugim nicość
i budzi się głód i nabrzmiewa mój cień
biję się ze sobą o sens świata choć wiem
że nie poznam go nigdy; biję się w łupinie
orzecha
w domu moich myśli które chłoną wilgoć
w których czuć przetrawiony bimber
i napór oskarżeń na igłę sumienia
w piwnicy rzeczywistości wyglądam przez
okno chodzę od ściany do ściany czekam
aż nastanie mglisty dzień
mawiają że brzydka jest noc o nie ona
jest piękna lecz bardzo trudna; trudna
jak rzeźba sumienia
odbijającego się w szkaradnej
i głębokiej twarzy
II. Przypisy
Postawiłem krok w chmurach; rąbnąłem
baranka o ścianę -
chciałem zademonstro-
wać mój rodzaj ambicji
koleżanka
dobrej woli powiedziała: dob-
rze już dobrze chodź chodź wyprowadzi-
ła mnie z tego baru
Była to jesień chwila nudy jak życie jest
chwilą niepewności
Robert Redford w więzieniu
triumf ducha - ale istotą tragizmu pewne-
go rodzaju jest autodestrukcja
choć Pascal twierdził że jest szczęśliwy
to przecież męczyło go odkurzanie
i przygnębiało obieranie ziemniaków
wziąłem więc rozbieg
i robnąłem o ścianę
kameralnej pijalni trunków w rodzaju
mild decadence.
Postawiłem więc krok w chmurach
była to jesień chwila nudy jak życie
jest chwilą niepewności
na opakowaniu miętówek: things are
not good or bad, just thinking makes it
so - wziąłem więc rozbieg
i rąbnąłem głową o ścianę.