jest czułość
cicha jak poranek
w zimowym ogrodzie
wyplata spokój
z kryształków szadzi
osiadłej na głogach
szukam jej
wśród zamarzniętych kałuż
wśród gałązek jabłoni
przygiętych do ziemi
pod ciężarem śniegu
jest czułość
cicha jak poranek
w zimowym ogrodzie
wyplata spokój
z kryształków szadzi
osiadłej na głogach
szukam jej
wśród zamarzniętych kałuż
wśród gałązek jabłoni
przygiętych do ziemi
pod ciężarem śniegu
lirycznie...podoba sie :)))
zgłoś
i mnie się podoba ;)
zgłoś
Oj tak, łagodnie napisane, a myśli popłynęły w kierunku wtulania się w drugą ciepłą osobę, :))
zgłoś
malujesz w różnych odcieniach delikatności...
zgłoś