Poetry

Zmiana sposobu prezentacji

17 september 2026

poetry

violetta
violetta

Cynamonowi

łagodnym deszczem w ożywionym nastroju
przytulasz się do moich piersi
a ja z radością zwilżam usta

lśniąca tańczę z pachnącym tobą szarlotkowym
gdy lekcy niczym ptaki
chłoniemy nasz zalotny śpiew

17 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Święto (aktualizowanie)

na chwilę beztroski kuligu owocowania

buduje się i rozpada
bez nas albo z naszym udziałem
oczekiwanie owocu na zerwanie
termin przydatności do użycia
rodzin, pożywienia, ciał
te chwile gdy trzeba pomóc
nasionku w owocu, mrówce, drzewu
oddać się radości żniw - dożynkom

wznosić wieże życia cały czas
chociaż skończył się nasz czas
póki nie skończy się nasz czas

po coś
odchylanie elektronów
przyspieszanie i spowalnianie
procesów aktów spółkowania
pod kątem chcenia życia
jego aktualizowania
poczynania zbliżania przenikania
spełniania rojenia
(...)

--- full text ---

16 september 2026

poetry

sam53
sam53

jesienny

to miał być koncert na dwa świerszcze
na spadające w deszczu liście
na wiatr bezsenność krótkie wiersze
na miłość która jeszcze przyjdzie

to miał być koncert na dwa serca
w jesiennym rytmie czułych wyznań
z kocham wpisanym gdzieś do wiersza
z wiarą że się do niego przyznasz

jak do melodii którą kiedyś
ktoś z gramofonu co dzień puszczał
symfonia deszczu - proszę nie śpij
lubię gorące twoje usta

16 september 2026

poetry

violetta
violetta

Bujność

kołysani światłem letniej Liry
dotykiem dzikiej róży i wiciokrzewu
żegnamy miękką i wonną pieszczotę

by słonecznym miodem winem z ich płatków
przenieść ją w jedwabną pościel
na nasz spleciony oddech

16 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Śmierć w naturze

Jestem bażantem, kwasem dezyksorybonukleinowym
strumieniem bażantów z gwiazd, wampiry są trucizną z gwiazd
nie bażanty
nie jastrzębie, które sieją terror chwili
jestem bażantem, czuję że krąży cień śmierci
trochę się boję jak dziad i pradziad
uciekłem, zjada mnie, zjadł...
jestem bażantem, sobą, tym bażantem
jak dziad, jak prababka
zdążyłem zapłodnić samicę, nie zdążyłem
pająków domki wylęgarnie rozsiane po polach, opryski
traktory, ludzie, jastrzębie, każdy robi swoje
szuka pokarmu i ma swego jastrzębia
cień śmierci
wytrzymuję to i urywa mi się film
a potem znów się kręci

Uczestniczę w Losie, w Doli bażantów
mam to szczęście choć dziś nie miałem szczęścia
„zakładam“ że obok jest świat, pamięć gatunku i gatunków
i prawa materii i czasoprzestrzeń
przebudzenia stryjów we mnie, chwyty za broń
na dziwki spacery, do kochanek
(...)

--- full text ---

16 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Zywy

Żywy - spontaniczny, nieprzemyślany do końca, ryzykowny,
wymarzony, twórczy, przemieniający wolą.

Nie wiemy, tajemnica jest intuicji domem
bo intuicja wie, co czują kwiaty i motyle
nie może nie wiedzieć
od tego zależy przetrwanie
więc piękne gdybania o dobru i złu
larw obłoków twarzy
wodospadów i zwierząt

co byśmy zrobili
co zrobimy, kim jesteśmy
rzuty monetą, czekanie na wiatr
i upór pacjenta walczącego z rakiem
i świętego z grzechem
i chęć „zdania się“ na Los, czyli hazard -
gra z Fortuną, poznawanie siebie
jakie tchórzom nie jest dane

„jakim“ się ktoś urodził takim będzie
a może jak pracował nad sobą, albo jaki miał dom
ojców i matek się nie wybiera
(...)

--- full text ---

VI - IX

V. Performans


kolejne nadzieje - fruu!
iść zgarbionym to jak
performans

jesteśmy tu wszyscy


VI. Symbol


narzędzie tortur
symbolem
symbolem który
posiada jedyną moc
jaka jest potrzebna

odkąd nie potrafi się
myśleć
zbornie

(...)

--- full text ---

15 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Powrót Oriona

zwinąć się w kłębek wśród wodorostów traw
w strumieniu błysków
chcę zraniony
drzewa ruch radosno smutny
płacze nad życiem ale i odpływa ku krainom
lepszych łowów

bieg śródpolny śródwioskowo wiośniany
trzy sarenki zataczają wielkie koło, giną na
dalekim horyzoncie, jakby chciały
bym za nimi pobiegł
a ptaki płaczą w powietrzu nad miedzą
bojąc się o gniazda
ukryte gdzieś głęboko między trawami

wrócę tam
w siebie, w dalekości horyzontu
i głębie traw
jak już pokoje stracą mój zapach
naskórek zmyją mydliny
a sny i imiona wylecą oknem
na dobre
na razie na majówkę
(...)

--- full text ---

15 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Wiara

Wierząc, śniąc stwarzamy rzeczywistość.
Czasem wiara coś stwarza - w oparciu się o inną istotę
i o swoją najgłębszą istotę - a nie tylko chce się
potwierdzić w fakcie. Dobre wyczucie czegoś,
uwierzenie w to, powołuje to coś do życia, ale
nie można wierzyć w życie wampira, tu można
tylko stwierdzić błąd i przerzucić wiarę w stronę
zalążków prawdy śpiącej w otaczającej rzeczywistości.

Chcemy wierzyć, że możemy zmienić nie tylko innych,
ale także samych siebie, swoje chcenie.

15 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Kolory i tor - wola

biały latawiec na błękicie - łabędź,
spokój samotności, we dwoje, troje...
...wspólnie przez pory roku w wyśnioną dal...
czarny tabor obok zielonej ściany lasu
żółte wampiry wychodzą z wagonów
białe zęby, czarne oczy i zamiary

śpią na „cmentarzu“, w swym leżu
udają życie wśród ludzi
lubią być rżnięte o ile tak cię mają w garści
czerwona ucieczka wzdłuż taboru, jak zając po torach
nie w las i nie do środka, gdzie siedzą zielone mumie
zgubiłeś swoją drogę, swój środek

czarnej woli motor - pociąg - tęskniący do zielonej
i ślepej witalności
martwa zgniła żółć zazdrości, kradzieży, zabójstwa,
udawania, podstępów, kariery
zajączek chciałby się wyrwać z tej smugi złego światła

żółć słoneczna to ukąszenie mocy, mądrości, życia,
odwaga, szczodrość dawania,
jeśli okrucieństwo to bez złych intencji - atak i obrona -
(...)

--- full text ---

14 september 2026

poetry

sam53
sam53

jak Anioł

już po dziewiątej późna pora
wieczór położył cień za oknem
za chwilę jutro będzie wczoraj
i noc nas brzmieniem wspomnień dotknie
.
twój głos usłyszę tak zwyczajnie
jak przedwieczorne granie świerszcza
i przyśnisz się tak jakbyś zawsze
pierwszą miłością była w wierszach
.
z całusem jednym dwoma trzema
z nutką w ramionach kołysaną
z księżycem zdjętym z chusty nieba
i uśmiechniętą jak mój Anioł

https://www.youtube.com/watch?v=_d-bEM88LlM

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register