zdałoby się popracopwać; wskażę Ci, Natali, miejsca, które wymagają przemyślenia; 1. wyżęte-spuchnięte; promień-zamiast zobojętniać-mógłby prześwietlać złudzenie ? (znika jedna zgłoska, i bardziej pasuje do złudzeń?) szorowanie-pożegnanie-okaleczenie--> no za dużo w jednej krótkiej cząstce rzeczowników odsłownych; to zabezpieczenie też jest na wyrost, bardziej ochroni; ale gdybyś zdecydowała się na rekonstrukcję, to przyjdą na pewno nowe słowa,
czego Ci serdecznie życzę :) hey
nie wpadłabym na to, że od łez :( bo przemoczone poduszki są raczej oklapnięte - może niepotrzebnie brnę w takie skojarzenia, ale muszę mieć jakiś klucz :) pomyślę jeszcze, nie spiesz się z toporem
ale patetyczny opis wstania, podjęcia ,,rzopy " z łóżka :))))
zgłoś
dzięki za chwilę, może patetyczny/ alez trudno było dzisiaj podjąć ją z łóżka :)))
zgłoś
przeczytałem raz, a potem drugi - połechtało moje skronie ;)
zgłoś
dziękuję raz, a potem drugi :)))
zgłoś
wyżęte? lustro? się gubię w takich "szorowaniach skroni" - miłego wieczoru Natali;)
zgłoś
dzięki Michu:))) wzajemnie miłego :)) buźka
zgłoś
zdałoby się popracopwać; wskażę Ci, Natali, miejsca, które wymagają przemyślenia; 1. wyżęte-spuchnięte; promień-zamiast zobojętniać-mógłby prześwietlać złudzenie ? (znika jedna zgłoska, i bardziej pasuje do złudzeń?) szorowanie-pożegnanie-okaleczenie--> no za dużo w jednej krótkiej cząstce rzeczowników odsłownych; to zabezpieczenie też jest na wyrost, bardziej ochroni; ale gdybyś zdecydowała się na rekonstrukcję, to przyjdą na pewno nowe słowa, czego Ci serdecznie życzę :) hey
zgłoś
najbardziej za czas, bo drogi :))) dziękuję/ skoro piszesz,że zdałoby się, to popracuję :)))
zgłoś
próbuję odgadnąć sensy ale już na początku potykam się o "spuchnięte poduszki" :) czy może to znaczyć "nieużywane"?
zgłoś
od łez Aneczko :))) wierszyk przeznaczony pod topór, jeśli masz jakieś słowko, to poproszę:)) mam myśli, ale brak odpowiednich słów :))
zgłoś
nie wpadłabym na to, że od łez :( bo przemoczone poduszki są raczej oklapnięte - może niepotrzebnie brnę w takie skojarzenia, ale muszę mieć jakiś klucz :) pomyślę jeszcze, nie spiesz się z toporem
zgłoś
Jeszcze trochę tego Listopada zostało niestety, ale pomysł z listonoszem zacny:).
zgłoś
dzięki Dal, zastanawia mnie, dlaczego psy nie znoszą listonoszy :)))
zgłoś
Nie tnij, daj mu odsapnąć:))
zgłoś
trochę zamieszałam tylko, tak, jak radził Wiese :))
zgłoś
Widzę Natali, że wciąż boleśnie siedzą w tobie te skutki pożegnania...:)))
zgłoś
rogate, dziękuję Małgosiu :)))
zgłoś
Psy nie znoszą listonoszy ze względu na duże skórzane torby:))))
zgłoś
listonosze właśnie tym się wyróżniają :)))
zgłoś
Czytałam wcześniej :-) Korzystne zmiany poczyniłaś :-) Pozdrawiam :-)
zgłoś
dzięki za czytanie :))) pozdrawiam :)
zgłoś
:))
zgłoś
dzięki Aniu za obecność :))
zgłoś
Hm... jeszcze raz tęsknota - bardzo na tak...
zgłoś
tu nie utożsamiam się z nią - dzięki Leszku :)))
zgłoś
Mimo to nadal mi się podoba :))
zgłoś
po zmianach lepiej :)
zgłoś
cieszę się,że zaglądasz :)))
zgłoś
zauroczyło:)
zgłoś
dzięki Nesco :))) piękny awatar :))
zgłoś
świetnie uchwycony brak ... bez szybkiego ratunku na pocieszenie ... a szkoda :))) pozdr. K.
zgłoś
dzięki Kajus, pocieszenie przychodzi z takimi komentarzami :)))
zgłoś
Natali. Czekałem cierpliwie aż zakończysz szorowanie tego wiersza. I tak, teraz jest czysty jak tafla srebra. Bardzo mi się...
zgłoś
Januszku ...mi się... bo jesteś :))) dziękuję
zgłoś
:)) piękny wiersz o wielkiej nieobecności i tęsknocie. gratuluję.
zgłoś
dziękuję Magdalko za czytanie :)))
zgłoś
Hej, Natali, miło było znowu zajrzeć...:)
zgłoś
dziękuję Małgosiu, miło Cię widzieć :)
zgłoś