22 listopada 2011

poezja

Natali
Natali

nie ma

suszę lustro tuż przed świtem 
ranek budzi rogate poduszki 

wpełza w szkle odbity 
promień łasi się 
liże stopy 
ogrzewa prześcieradło  
prześwietla złudzenia 

pocieranie skroni  
nie wyleczy 
ze skutków pożegnania 

listopad już od września  
czeka na listonosza

.

Florian Konrad
22 listopada 2011 o 18:02

ale patetyczny opis wstania, podjęcia ,,rzopy " z łóżka :))))

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 18:07

dzięki za chwilę, może patetyczny/ alez trudno było dzisiaj podjąć ją z łóżka :)))

zgłoś

q
22 listopada 2011 o 18:03

przeczytałem raz, a potem drugi - połechtało moje skronie ;)

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 18:08

dziękuję raz, a potem drugi :)))

zgłoś

Michał
22 listopada 2011 o 18:10

wyżęte? lustro? się gubię w takich "szorowaniach skroni" - miłego wieczoru Natali;)

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 18:12

dzięki Michu:))) wzajemnie miłego :)) buźka

zgłoś

ike
22 listopada 2011 o 18:13

zdałoby się popracopwać; wskażę Ci, Natali, miejsca, które wymagają przemyślenia; 1. wyżęte-spuchnięte; promień-zamiast zobojętniać-mógłby prześwietlać złudzenie ? (znika jedna zgłoska, i bardziej pasuje do złudzeń?) szorowanie-pożegnanie-okaleczenie--> no za dużo w jednej krótkiej cząstce rzeczowników odsłownych; to zabezpieczenie też jest na wyrost, bardziej ochroni; ale gdybyś zdecydowała się na rekonstrukcję, to przyjdą na pewno nowe słowa, czego Ci serdecznie życzę :) hey

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 18:24

najbardziej za czas, bo drogi :))) dziękuję/ skoro piszesz,że zdałoby się, to popracuję :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
22 listopada 2011 o 18:30

próbuję odgadnąć sensy ale już na początku potykam się o "spuchnięte poduszki" :) czy może to znaczyć "nieużywane"?

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 18:55

od łez Aneczko :))) wierszyk przeznaczony pod topór, jeśli masz jakieś słowko, to poproszę:)) mam myśli, ale brak odpowiednich słów :))

zgłoś

Ania Ostrowska
22 listopada 2011 o 19:12

nie wpadłabym na to, że od łez :( bo przemoczone poduszki są raczej oklapnięte - może niepotrzebnie brnę w takie skojarzenia, ale muszę mieć jakiś klucz :) pomyślę jeszcze, nie spiesz się z toporem

zgłoś

Bogna Kurpiel
22 listopada 2011 o 19:50

Jeszcze trochę tego Listopada zostało niestety, ale pomysł z listonoszem zacny:).

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 21:30

dzięki Dal, zastanawia mnie, dlaczego psy nie znoszą listonoszy :)))

zgłoś

Wieśniak M
22 listopada 2011 o 21:10

Nie tnij, daj mu odsapnąć:))

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 21:25

trochę zamieszałam tylko, tak, jak radził Wiese :))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 listopada 2011 o 21:25

Widzę Natali, że wciąż boleśnie siedzą w tobie te skutki pożegnania...:)))

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 22:19

rogate, dziękuję Małgosiu :)))

zgłoś

Bogna Kurpiel
22 listopada 2011 o 21:32

Psy nie znoszą listonoszy ze względu na duże skórzane torby:))))

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 22:48

listonosze właśnie tym się wyróżniają :)))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
22 listopada 2011 o 22:44

Czytałam wcześniej :-) Korzystne zmiany poczyniłaś :-) Pozdrawiam :-)

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 22:47

dzięki za czytanie :))) pozdrawiam :)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
22 listopada 2011 o 23:26

:))

zgłoś

Natali
22 listopada 2011 o 23:31

dzięki Aniu za obecność :))

zgłoś

Leszek Lisiecki
23 listopada 2011 o 14:51

Hm... jeszcze raz tęsknota - bardzo na tak...

zgłoś

Natali
23 listopada 2011 o 15:29

tu nie utożsamiam się z nią - dzięki Leszku :)))

zgłoś

Leszek Lisiecki
23 listopada 2011 o 15:32

Mimo to nadal mi się podoba :))

zgłoś

ezo**
23 listopada 2011 o 21:10

po zmianach lepiej :)

zgłoś

Natali
23 listopada 2011 o 21:17

cieszę się,że zaglądasz :)))

zgłoś

Nesca
23 listopada 2011 o 21:13

zauroczyło:)

zgłoś

Natali
23 listopada 2011 o 21:18

dzięki Nesco :))) piękny awatar :))

zgłoś

Kajus
25 listopada 2011 o 18:03

świetnie uchwycony brak ... bez szybkiego ratunku na pocieszenie ... a szkoda :))) pozdr. K.

zgłoś

Natali
25 listopada 2011 o 19:04

dzięki Kajus, pocieszenie przychodzi z takimi komentarzami :)))

zgłoś

Janusz Opyrchał
25 listopada 2011 o 18:59

Natali. Czekałem cierpliwie aż zakończysz szorowanie tego wiersza. I tak, teraz jest czysty jak tafla srebra. Bardzo mi się...

zgłoś

Natali
25 listopada 2011 o 19:06

Januszku ...mi się... bo jesteś :))) dziękuję

zgłoś

Magdala
8 grudnia 2011 o 08:28

:)) piękny wiersz o wielkiej nieobecności i tęsknocie. gratuluję.

zgłoś

Natali
9 grudnia 2011 o 19:29

dziękuję Magdalko za czytanie :)))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 grudnia 2011 o 20:08

Hej, Natali, miło było znowu zajrzeć...:)

zgłoś

Natali
18 grudnia 2011 o 18:55

dziękuję Małgosiu, miło Cię widzieć :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się