21 marca 2012

poezja

Natali
Natali

ona i on

odrobinę wody
jak bezradne pisklę
podejmuje do ust
połowę wylewa

jego zmęczone dłonie

bez nich jej godność
nie miałaby gdzie przetrwać

jeszcze raz w przerwie
między nieświadomością i bólem
opiera łysą głowę
o już tęskniące ramię

łapie każdy  
uśmiech 
może ostatni

to na potem

milena
21 marca 2012 o 09:16

witaj Natali:) 'tęskniące' - litrówka; w wierszu za dużo moim zdaniem 'jego' i 'jej' ? jak myślisz ? pozdrawiam :))

zgłoś

Natali
21 marca 2012 o 09:19

chciałam tak, bo to o nim i o niej/ ale może masz rację:) zmienię i przyjrzę się :) dzięki Milenko

zgłoś

Withkacy
21 marca 2012 o 10:43

to smutna historia, jeśli dobrze odczytałem

zgłoś

Natali
21 marca 2012 o 10:46

tak Witku, od piątku jest już to "potem" // dziękuję

zgłoś

Withkacy
21 marca 2012 o 10:47

tak myślałem, szkoda tylko, że pogłębiłem swój nastrój :(

zgłoś

Dany
21 marca 2012 o 11:12

Wzruszający. Przeżyłam trzy lata temu ostatnie chwile mojej mamy, przytrzymując kubek z rozlewającą się herbatką. W tej chwili znowu wszystko stanęło mi przed oczami. Ładny wiersz, pięknie opisałaś. Pozdrawiam :)

zgłoś

Natali
22 marca 2012 o 08:36

dziękuję Danusiu, obraz jeszcze nie ostygł

zgłoś

lena
21 marca 2012 o 13:58

smutne..lepiej się czyta bez ostatnich słów" by miał"

zgłoś

Natali
22 marca 2012 o 08:37

masz rację Leno, bez nich też czytelne - zmieniłam

zgłoś

budleja
24 marca 2012 o 12:54

wiem przeżyłam, i to potem i łysiznę także po chemii:))

zgłoś

Natali
24 marca 2012 o 13:05

Budlejko współczuję, dziękuję za słowo :)

zgłoś

Melancthe
24 marca 2012 o 12:59

wspomnienia wróciły - wiersz je obudził pozdrawiam:)

zgłoś

Natali
24 marca 2012 o 13:06

dziękuję, pozdrawiam :)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 marca 2012 o 13:06

Smutne, ale takie jest życie i trzeba sobie z tym radzić... współczuję. ładnie opisałaś.

zgłoś

Natali
24 marca 2012 o 13:40

dziękuję Aniu, to emocje // ale nie takie złe :))

zgłoś

sisey
24 marca 2012 o 13:07

Natalio, spróbuj spojrzeć z dystansu, tak jak ja. Mnie ta tragedia nie dotyczy, jestem czytelnikiem i nie ważne, że mój ważył czterdzieści kilo niecałe. To nie jest dobry wiersz. "Ciotki" próbują się do niego dobrać przez źle pojęte współczucie i to rozumiem, bo brak pola manewru dla bezstronnego czytelnika. Masz w nim iskrę, której tropem bym podążył i dopiero napisał wiersz. O czym mowa? Zmęczenie, łysa głowa wsparta o ramię i już tęskni, może na tamtą stronę. Ja zostanę czepiając się nikłych uśmiechów. Pozdrawiam.

zgłoś

Natali
24 marca 2012 o 13:14

dziękuję sisey, masz rację / to za gorące, by o tym pisać, a już na pewno nie do publikacji, pozdrawiam :)

zgłoś

sisey
24 marca 2012 o 13:26

Dziękuję za zrozumienie. Często natykam się na efekty pisania na gorąco. Nawet o katarze i nagle wszyscy się fraternizują i nikt już o podsądnym nie pamięta, ważne by życzyć zdrowia autorowi. Szybka droga do uwiądu treści na korzyść portalicji znajomych. A przecież ja was nie znam, w oczy nie patrzyłem, jeżeli jutro padnę, to nawet nikt się nie dowie. Tyle z tych wirtualnych przyjaźni. Myślę, że do tematu powrócisz. I nie porzucaj myśli jaką Ci podkreśliłem - ja czepiam się nieznacznych uśmiechów. Dobrego.

zgłoś

Natali
24 marca 2012 o 13:42

dzięki sisey, ja cenię każdy uśmiech :))) temat we mnie jest od dawna// kiedyś wykiełkuje. wzajemnie dobrego :))

zgłoś

budleja
24 marca 2012 o 13:15

a "stryj" co??? wszystkie rozumy pozjadał? nie wie, że są różni czytelnicy, musi swoim złośliwym jęzorem nawet i czytelników obrażać?sam autor już dobrodziejowi stryjowi nie wystarcza?

zgłoś

sisey
24 marca 2012 o 13:30

Proszę mnie czytać ze zrozumieniem, jak autorka. Krzyków się nie boję, szukam wspólnego, w każdym tekście, nawet Twoim.

zgłoś

Darek i Mania
24 marca 2012 o 19:50

co czytelnik to inny odbiór - ja np. nie przerabiałbym na nowo bo i czemu - ten obraz jest dobry a uśmiech nic nie kosztuje nawet gdy jest ostatni - bardzo ładnie napisałaś elu i nie słuchaj siseya -jak już to napisz nowy wiersz dla niego z jego wytycznymi ;))

zgłoś

...
24 marca 2012 o 19:53

przyszłam tu za Darkiem i................z nim się zgadzam :) tak to jest z czytelnikami i ich odbiorem ;) mi podoba się jak jest,zdecydowanie na tak :)

zgłoś

Darek i Mania
24 marca 2012 o 20:01

no to idziemy razem Joasiu - bronić wiersza ;)

zgłoś

...
24 marca 2012 o 20:02

to idziemy,Darku,ze sztandarem i hymnem na ustach ;))

zgłoś

Darek i Mania
24 marca 2012 o 20:03

jak "ona i on" na siseya ;)

zgłoś

...
24 marca 2012 o 20:06

oj Darku,co Ci po głowie chodzi ? ;)))

zgłoś

Natali
24 marca 2012 o 20:20

Darku, Joasiu :)))ja zrozumiałam Sisey-a odrobinę łagodniej :) on miał na myśli właśnie nowy inny wiersz nienaładowany tak bardzo emocjami, napiszę go - nie tylko dla Sisey-a :)) a do tego jeszcze narysuję obraz, który mam w pamięci w związku z tym wierszem :) dziękuję Wam Obojgu, jak nie wiem co :)))) buziaki

zgłoś

...
24 marca 2012 o 20:24

nie ma za co.Natali :) i myślę,że wiersz powinien być naładowany emocjami,zwłaszcza jak dotyczy emocji .. ;)

zgłoś

Natali
24 marca 2012 o 20:31

sama lubię takie czytać, bo czuć w nich szczerość, bez kombinowania :)))

zgłoś

budleja
1 kwietnia 2012 o 22:00

nic nie zmieniaj Elu, wiersz bardzo dobry;))

zgłoś

Natali
4 kwietnia 2012 o 22:12

Krzewie Motyli :))) dziękuję :))

zgłoś

Slawrys
10 kwietnia 2012 o 21:41

bardzo przyjemne, tak na zaś jeszcze oprócz uśmiechu to by pozbierać uczuć jakiś pozytywnych :)

zgłoś

Natali
8 sierpnia 2012 o 22:44

chyba masz rację Sławku :) dziękuję po czasie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się