braki

Dzisiaj po raz kolejny obejrzałem "Rewizytę". To wspaniałe móc pomieszać własną twórczość, powiązać ją jednym wątkiem. To jakby sedno bycia. Nie chce mi się już być ...

To dziwne, nie mam po co i dlaczego powielać znów tego samego. Czy mi się wypaliła wenna? Ależ przeciwnie, pałam wieloma pomysłami, zaczynam jednak dostrzegać braki w zabałaganionym świecie, braki, które tworzą mój wewnętrzny haos, ten chaos, który mnie mierzi ...

Spakuję tobół i zniknę gdzieś w puszczy, bez niczego, zacznę siebie od nowa ...

Siekierą, nożem, igłą i patelnią władam wystarczająco dobrze, żeby przeżyć do rewizyty ...

Emma B.
13 lipca 2012 o 00:19

czytam, nie za wszystkim nadążam. Tak czasem jest, że tracimy motywację. Wbijamy sobie (różnymi drogami) do głowy obowiązek życia, na dodatek czynnego i ciągle mamy zadanie do odrobienia. Czasem jest ochota aby mieć to za sobą. Lubię taki jeden blog, tryskający dobrą energią zatytułowany "życia nie da się powtórzyć". To zdanie już nie raz dawało mi "kopa" :)

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
13 lipca 2012 o 00:22

;) wiesz to nie ja sobie wbijam chęci i jak to nazwałaś obowiązek, kiedyś przekroczyłem granicę, jak otworzyłem oczy zobaczyłem zagubionych ludzi, a pani psychiatra zapytała mnie - co pan tutaj robi? Odpowiedziałem nie wiem, zawsze pałałem energią i pomagałem innym ...

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
13 lipca 2012 o 00:23

http://www.youtube.com/watch?v=EoS1sluQZLg

zgłoś

Emma B.
13 lipca 2012 o 00:32

ta moja wypowiedź była taka poprawna, taka jak ja, trudno babrać się w ekstrawertyźmie na trumlu

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
13 lipca 2012 o 00:48

ale ekstremizm bywa w nas ... truml, cóż to tylko narzędzie ... i dzięki Bogu, że bywają takie narzędzia

zgłoś

Emma B.
13 lipca 2012 o 00:51

o ekstrawertyzmie napomniałam :) popadając w ekstremizm :)

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
13 lipca 2012 o 01:08

to fakt, przez ostatnie dwa lata nadmiar ci go u mnie ;) a może już 3 ;)

zgłoś

filo
13 lipca 2012 o 05:11

polecam Góry Bialskie, choć już nie ma takiego klimatu jak niegdyś, ale zupełna głusza,doskonałą na koniec i początek, choć w sumie, każdy powinien wybrać sobie sam własne "bardo". Czasami warto spojrzeć na wszystko z innej perspektywy...

zgłoś

filo
13 lipca 2012 o 05:35

http://przewodnik.onet.pl/polska/koniec-i-poczatek-gory-bialskie,1,3293212,artykul.html

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
13 lipca 2012 o 11:09

Dziękuję filo za ten początek na granicy własnego horyzontu, dodałem do fejsa ...

zgłoś

filo
13 lipca 2012 o 19:00

To miłe :)

zgłoś

doremi
13 lipca 2012 o 11:18

chaos*, życie to nie pluszowy miś, musisz się trzymać, nie jest lekko :))

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
13 lipca 2012 o 11:48

wybacz, jestem dyslektykiem ;) zwłaszcza jak emocjami piszę, ortografia zawodzi ;) mam kilka takich ulubionych wyrazów co zawsze je na wspak piszę ;) a co do pluszowego misia - to leciało to tak - miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty, ani też diabeł rogaty ;)

zgłoś

byłem...
13 lipca 2012 o 11:39

Cały czas być może szukałeś innych.Poszukaj siebie....

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
13 lipca 2012 o 11:49

Jestem znalazłem już ... tylko żal za gardło ściska ...

zgłoś

doremi
13 lipca 2012 o 11:56

to drobiazg :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się