Dwa tygodnie temu rano byłem w kuchni, gdy nagle ptak uderzył w okno, potem znowu i znowu. Pomyślałem, że może jest chory lub szalony. W końcu zdałem sobie sprawę, że widział swoje odbicie w szybie, ponieważ po drugiej stronie okna była przyklejona taśma odblaskowa. Ptaszkowi nic się nie stało. Myślę, że walczył ze swoim odbiciem lub je uwodził. Od tego czasu ten ptaszek przychodzi o różnych porach każdego dnia. Martwię się o niego, głupiutki marnuje czas, jeszcze życie zmarnuje, samiczki żony nie pozna, z głodu umrze. Przypomina wróbelka, ale jest taki bardziej elegancki, w garniturku, z czubkiem. Chociaż od pewnego czasu przychodzi rzadziej.
Fajna opowieść jak z życia:)
report
ptaszek po drugiej stronie lustra..
report
po jednej. a moze . jesli tak to miejmy nadzieje
report
mam nadzieję że to jeden ptaszek... ale jeśli to nie był ten sam ptaszek...boję się pomyśleć... czy folia odblaskowa dalej wisi w oknie?
report
wisi, to był ten sam gagatek, chyba się opamiętał, nie zrozumiał albo zrozumiał, "człowiek przykłada swoją kalkę do świata", a właśnie że nie, ptaszek i człowiek są z jednej gliny
report