topniejący lód, spadający liść
poranek w lesie
spalona wioska, tak jakoś wyszło
rzeź wołyńska, obozy, Gaza
- Całuj krzyż i riezaj Lachów, Żydów, Palestyńczyków
stepowy styl życia Dżyngis Chana
Nowy Naród i jego bohaterowie: Gonta, Żeleźniak, Bandera
i jego edukacja: - ten „bohater“ wyrżnął...
zwykłe kryminatorium w tle wydaje się czymś normalnym
to nie niedźwiedzie, nie krokodyle
to bestia ludzka
Ktoś rzuci hasło do pogromu i to może być każdy
Polecam film Dybuk. Rzecz o wędrówce dusz, był inspiracją
Jeśli nawet nie ma wroga, znajdzie się wśród swoich. Czymś lud nakarmić trzeba, nie samym chlebem żyje, potrzebuje też igrzysk.To się powiela w każdym okresie, w każdej epoce. I tak zdobywa się władzę.
report
Wieczna pamięć tym, którzy zginęli..
report
Tak, tym ludziom ludzie są winni pamięć, nawet jeśli nie czujemy się Polakami to zwyczajnie jesteśmy winni pamięć, a potomkowie katów skruchę i zrobienie wszystkiego by się oczyścić, ale nie przez wyparcie
report
wśród zadowolonych zawsze znajdzie się jeden mniej zadowolony, ale sztuką jest edukować ludzi tak by nie było wojen...
report
Bardzo ważny temat, nie można zapominać o historii, a pojednanie nie oznacza braku pamięci i tego, by ktoś przyznał się do okrucieństwa i za nie przeprosił, kiedyś też myślałam o tym, by napisać na ten temat, może kiedyś spróbuję, choć niełatwo napisać dobry wiersz o rzezi wołyńskiej, myślę, że choćby film o niej W. Smarzowskiego pokazuje jak okrutną miała twarz. Co do filmu, który polecasz, postaram się obejrzeć w wolnym czasie, jak znajdę. Pozdrawiam
report
Wiesz, to nie sposób zaplanować wiersza na taki temat. Skoro powstał, jest. Tak jakoś wyszło
report
P.S O dziwo dziś krócej, nie jest to u Ciebie częste, fajnie, że starasz się pisać nie tylko bardzo długie formy, że próbujesz różnych.
report
P.S 2 A ja czasem mam coś w planie i po jakimś czasie zaczynam nad tym rozmyślać, a kiedy jestem do tego gotowa bywa, że zbieram jakieś materiały na dany temat, by go pogłębić/trochę może dziennikarsko to brzmi/ ale tak bywa, i wówczas zaczynam coś tam klecić, szlifować, aż do momentu gdy jest skończone, ale nie zawsze tak jest, bywa, że coś pisze się ot tak na spontanie, choć kiedyś to było częstsze, teraz wolę właśnie coś przemyśleć i dopiero do tego podejść, bywa i tak, że po czytaniu jakiegoś wiersza moje myśli idą jakimś wątkiem po zainspirowaniu się czymś, ale oczywiście jest to zupełnie inny wiersz, często kompletnie odbiegający od wątków wiersza, który mnie zainspirował, także myślę, że różnie z tym bywa. Kiedyś pisałam od razu, lata temu, dziś uważam, że to bład, a poza tym dziś już coraz rzadziej piszę, mam coraz mniejszą ku temu potrzebę i świadomość tego, iż dalekie jest to od obecnych trendów, tylko, że ja nie lubię iść w zgodzie z cudzymi oczekiwaniami... Dobrego piątku życzę, Bel.
report