collection (23)

Zmiana sposobu prezentacji

Gracje/ekfraza do obrazu Edka/

było ich pięć

pierwsza Ewa nie powstała z żebra Adama lecz z morskiej piany  
falami rzeźbiła sylwetkę nim stała się Afrodytą
powiadano że między udami ma kopalnię złota
a talia osy paraliżuje żądłem
każde względem niej skąpstwo
 
druga dookreśliła położenie w stosunku do trzeciej
oraz innych bliźniaczych planet
na świat przyszły razem pod okiem Merkurego
stając się grzeszne jak Sodoma z Gomorą
choć zróżnicowane kolorem skóry
i zapatrzone w przeciwne kierunki
przekrzykiwały siebie zajadle
aż ta która lubiła być górą
zdarła gardło
 
czwarta wypadła z głowy Zeusa
lecz nie nazwano jej Ateną
tylko Zofią
tkwiła w sobie po uszy
a towarzysząca jej  księga przemian i kamień filozoficzny
(...)

--- full text ---

31 august 2014

photography

redlady
redlady

27 august 2014

photography

Marta M.
Marta M.

Pójdę przed siebie

Pójdę przed siebie

Wersja kolorowa :) zyskuje przy powiększeniu :)
Stary Kodak bez klapki przy baterii :)

13 august 2014

poetry

zuzanna809
zuzanna809

Morze

witaj
mam nadzieję że poznasz mnie po stopach
tamto bikini z zawartością
zgubiłam dawno

dzieci urosły
same budują  zamki
nie wiem  - śmieją się czy płaczą
i przez jakie fale
 
idę spokojnie brzegiem
którym przed laty biegłam bez tchu
za uciekinierem w zielonych spodenkach
 
później tuliłam do szczęśliwej piersi
pewna że złapałam i już nie upuszczę
 
siadam na mokrym piasku
przysyłasz bałwanka z prezentem
znów jestem z  tobą
 
w dłoniach muszelka
w uszach szum radosny
(...)

--- full text ---

11 august 2014

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

buenos

niepodobni do nikogo w lustrze zamknięci
na ulicy jak z opłatkiem na językach
po piąte nie zabijaj po pół litra
wynoś się z domu

w szczegółach tkwi pieniądz

planuję wybudować igloo z liści i siku
marzenia w papierku po wedlowskiej czekoladzie
uronię siebie dla zabicia wiosny
później będziesz mogła mnie szukać w ogłoszeniach matrymonialnych

w szczegółach budzą się niedomówienia

nie ma już w nas nas
jesteśmy my w nich

1 august 2014

poetry

bosski_diabel
bosski_diabel

Jak kropla dżdżu na grzbiecie dłoni

ziemia drży rozsierdzone powietrze trzeszczy 
elektryzuje sierść dnia a potem cisza
 
świat po dotknięciu słońca nabiera kontrastu ale
są na tym świecie rzeczy bez imienia sprawy bez sensu
gdy czas dobija się do pustych cyferblatów
nie skażonych kreskami godzin i przechodzi przez palce
jak pociąg z opóźnieniem  dryfujemy wśród liter bez kropki nad
 
skryci poza snem - świtem zdradzają nas cienie 
przecinające się w nieskończoność ostatniej nocy opisanej w krąg
 

21 july 2014

poetry

Marta M.
Marta M.

sen nocy letniej

biała sukienka z metra cięta
czas osaczał gubiłam grosze
ojciec niebieski klęczał
czekał z winem
mszalnym


przerażał mnie brak
J'adore na mojej skórze
i usta które zbyt
miękko całowały
telefon wypadał z ręki
ale wciąż pisałam
obudź mnie
obudź mnie
obudź mnie

11 july 2014

poetry

ratienka
ratienka

Kolorowe wizje

w środku nocy między ciszą
a śpiącymi ścianami zapach
kawy eksploduje 
 
co powoduje nagły zwrot myślenia
 
wracam do ciebie nie po to
by wchodzić w rany
 
bez odwracania kota ogonem
składania ust w sztuczne uśmiechy
wywracania oczami
 
chcę otworzyć kluczem wiolinowym
krużganki twoich myśli
 
 
lipiec 2014

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register