6 june 2012

Styl docelowy

Myśli pani, że to coś znaczy? Pozwolę sobie wyrazić opinie, że zupełnie nie jest tak, jak pani powiedziała. Dżentelmenem zostaje się w drugim pokoleniu, a damą w piątym. Poza tym ustalmy, proszę, pojęcia. To, o czym pani mówi, to styl – nie klasa. Style się zmienia, stylami się bawi i gra. A… to jeszcze co, innego, to o czym pani teraz mówi, to nie są style – to są typy. Styl – to duże słowo proszę pani – dla wielu zbyt duże. Niech sobie pani wyobrazi, że jeszcze dzisiaj zdarzają się mężczyźni do tego stopnia leniwi, że przez całe życie nie nauczą się wiązać muszki do fraka!
Dojrzewam powoli. Zaraz odpowiem na pani pytanie. Teraz bawię się w styl – mąż na jeden dzień. Wcześniej był styl – sobria ebrietas – trzeźwe upojenie. A zupełnie wcześniej, świetnie się czułem w pięknie i godnie zaprojektowanym stylu sexyciamajdy.
Reporter-traper? Ogorzała twarz, zarost śmierdzący? Kolor khaki i kamizelka na naboje lub sprzęt fotograficzny? Rozbawiła mnie pani. Sam twórca tego stylu – Hemingway ośmieszył go impotencją i samobójczym strzałem. Trzeba mieć samobójcze inklinacje, żeby flanelową koszulę i zamszowe buty złożyć do miasta.
Styl docelowy – dobrze powiedziane. Znam go od dawna, powoli dojrzewam. Ten styl wyraża się w oczach. Nazywa się dolentem consolari. Są sytuacje, że do wyrażenia siebie, pozostają nam tylko oczy. Nie trzeba zaraz z Oświęcimiem wyjeżdżać, chociaż to bardzo ważna lekcja. Większość z nas skończy na szpitalnych łóżkach. Pozostaną nam oczy. Spojrzeniem da się strapionych pocieszyć. Spojrzenie – pracuję nad tym – to styl docelowy. Ludziom się wydaje, że można jednym tyłkiem na dwóch koniach jechać. Daleko się w ten sposób nie zajedzie. Poza tym, to męczarnia, nie jazda.


number of comments: 4 | rating: 8 |  more 

Joha,  

"Są sytuacje, że do wyrażenia siebie, pozostają nam tylko oczy. " Są i takie, że nawet tego zabraknie. Tylko miłość potrafi odczytać pragnienia. Czy to prawda ? Pozdrawiam :)

report |

gabrysia cabaj,  

czytam te teksty, czytam i mam wrażenie, że czytam wiersze, nie - prozę...

report |

deRuda,  

prostota, umiar i klasa :)

report |

sunnivva,  

Obok klasy, stylu i typu stoi jeszcze maniera. Ludzie bezkształtni często mają manierę. Specyficzną. Takie ameby - co krok - inna maniera. A jednym tyłkiem na dwóch koniach - to się ekwilibrystyka nazywa. Trudna sztuka ;)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1