hierinim
ALL WORKS Poetry (5) Prose (60) Photography (9) Books (2)
About me Friends (1)

26 april 2018

prose

hierinim
hierinim

Dama

Liza jest od rana poniżana przez męża, dzieci też jej nie szanują, nawet domowy pies na nią szczeka. W pracy to samo, szef ciągle wykazuje, że się nie nadaje do pracy, klienci mają ją za nic. Koleżanki w jej obecności wydymają wargi i kręcą głupio głową. To nie są koleżanki, to są znajome z tej samej pracy. W ciągu dnia dostaje same kopy. Pod wieczór rozmazana, zmaltretowana dniem, z siatami wraca zatłoczonym tramwajem.  Dżentelmen wstaje i ustępuje miejsca mówiąc: to dla Pani miejsce. Dla mnie miejsce?, dziwi się poniżana cały dzień kobieta. Wobec damy, nie mógłbym się zachować inaczej, mówi pan.  Liza siada. Przed swoim przystankiem patrzy na siatki z zakupami. Wstaje i wysiada bez siatek. Kroczy jak dama.

alt art
26 april 2018 at 11:07

de revolutionibus orbium coelestium..

report

pociąg
26 april 2018 at 18:14

czasami jedno słowo potrafi zmienić życie...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register