19 august 2012

prose

zuzanna809
zuzanna809

Wspomnienie

Dawno temu poznałam Grażynę u znajomych na przyjęciu. Na początku wydawała mi się niedostępna, ale potem polubiłyśmy się. Była malarką. Miała piękny, magiczny dom jak większość artystów. W tych domach jest dusza. Bogactwo w prostocie. Skromne wnętrze z niewielką ilością mebli i przedmiotów niby zwyczajnych, ale tak zestawionych, że nie możesz się napatrzeć.
Nie udało mi się nigdy urządzić domu tak niezwykłego w swojej zwykłości.
I ten zapach farb. Sztalugi, palety, stare pędzle, tajemnicze puszki, puszeczki, słoiczki.
Malowała kwiaty. Kupiłam jeden obraz, chociaż prosiła, żebym poczekała, że namaluje mi lepszy. Chciałam ten. Powiedziałam, że pasuje kolorystycznie do mojego mieszkania, na co się roześmiała mówiąc: „Otóż obraz nigdy nie powinien do niczego pasować, jest po prostu obrazem, ale skoro się upierasz…”
Wyprowadziłam się i straciłam z nią kontakt, ale wiedziałam, że stała się znaną i cenioną artystką.
Bywałam na jej wystawach. Te kwiaty jakby żyły, kwitły, przekwitały, mówiły. Niezapomniane kompozycje. Cieszyłam się, że mam ten jeden, bo nie stać byłoby mnie na zakup żadnego z tych cennych obrazów. I nie pasując już do niczego w moim nowym mieszkaniu – jak najbardziej pasował.
Niedawno dowiedziałam się, że popełniła samobójstwo. Odeszła od sztalug, palet pełnych barw i powiesiła się. Zapragnęła piękniejszych kolorów czy ciemności? A może innego światła?
I dlaczego wśród przecudnych kwiatów i osieroconych nagle pędzli, właśnie takie były jej ostatnie dzieła: akt ze sznura i cierpienia oraz opowieść o duszy?

dintojra
19 august 2012 at 22:50

Kawalek, dobrej, solidnej, przeszywającej prozy.

report

deRuda
19 august 2012 at 22:52

mocno... znakomicie dla mnie

report

deRuda
20 august 2012 at 08:51

tak bardzo smutne...

report

zuzanna809
19 august 2012 at 23:08

:(

report

Vrba
19 august 2012 at 23:47

Tego nikt nie wie co w człowieku się kłębi. Mogły to być sprawy nie związane z malarstwem i tak prawdopodobnie było. A obraz? Obraz jest obrazem, żyje własnym życiem. Bez względu na to czy się komponuje czy nie.

report

doremi
19 august 2012 at 23:56

smutne :))

report

zuzanna809
20 august 2012 at 00:01

wiem, dziękuję.

report

Joha
20 august 2012 at 00:17

Świetnie opowiedziana smutna historia...

report

zuzanna809
20 august 2012 at 00:23

niestety, prawdziwa...)

report

Joha
20 august 2012 at 00:24

Tak myślałam. Serdeczności, Zuziu:)

report

Jaga
20 august 2012 at 00:30

Prawdziwe historie żyją długo...Ładnie ją opowiedziałaś. Pozdrawiam Zuziu :))

report

zuzanna809
20 august 2012 at 00:32

serdeczności Joszko.)

report

zuzanna809
20 august 2012 at 00:33

również pozdrawiam, Jago!

report

Joha
20 august 2012 at 00:36

Dobranoc:)

report

zuzanna809
20 august 2012 at 00:39

dobranoc:)

report

Wieśniak M
20 august 2012 at 05:44

smutna historia...

report

Jerzy Woliński
20 august 2012 at 07:06

i takie należy opisać, choć smutne:)

report

gabrysia cabaj
20 august 2012 at 07:55

tak dużo wiemy o kwiatach, a tak mało o duszy

report

Natali
20 august 2012 at 08:22

może dlatego,że nie chcemy wiedzieć więcej o kwiatach //

report

Darek i Mania
20 august 2012 at 08:37

trudno zrozumieć psychikę czlowieka, duszę czy to coś co steruje życiem - zrozumieć i przeczytać ten text jest przyjemnie łatwo -mówię tu o zapisie

report

zuzanna809
20 august 2012 at 13:45

trudno, tego się chyba nie da zrozumieć...:)

report

zuzanna809
20 august 2012 at 14:00

Jerzy,Wieśku,GLC, Natali, Darku - dziękuję!

report

zuzanna809
20 august 2012 at 14:02

I wszystkim, którzy tu byli, dziękuję serdecznie!

report

ezo**
21 august 2012 at 20:18

czasem innym wydaje się, że ten ktoś ma wszystko. dom, rodzinę, talent. a temu komuś uciążliwie brakuje jeszcze czegoś, to tak doskwiera, że nie może sobie z tym poradzić. aż do tego stopnia, że woli nie być niż być, ale niespełnionym...

report

jeśli tylko
21 august 2012 at 20:22

nie tworzy człowiek zupełnie spokojny i zadowolony, tylko poszukujący, a czasem może błądzący.. za daleko..

report

zuzanna809
21 august 2012 at 21:08

tak, Ezo - szczęście to nie posiadanie, to chyba umiejętność bycia ze sobą, a potem z innymi...

report

zuzanna809
21 august 2012 at 21:14

Jeśli Tylko, psychika czasami nie daje już rady, aż tak bardzo, że woli się uciec, smutne!

report

xyz
22 august 2012 at 18:09

wybrała najważniejsze z drzwi ... jest taka wrażliwość, która staje się wyrokiem ... musiała być wspaniałym człowiekiem i niezwykle serdeczną osobą; się wzruszyłam

report

zuzanna809
22 august 2012 at 18:13

taka była. Dziękuję Ci serdecznie za te słowa Zoi...

report

oczy jak pustynia
22 august 2012 at 18:56

przepraszam, że tu. przy okazji, odbierz pocztę. pozdrawiam:-)

report

Bazyliszek
22 august 2012 at 19:01

ładnie opisałaś smutne wspomnienia :(

report

zuzanna809
22 august 2012 at 19:48

dziękuję i pozdrawiam Bazyliszku!

report

Nevly
25 august 2012 at 16:54

artystka ... nie wytrzymała ciśnienia, jak większość wrażliwców ... są podatni na niesforność tego świata niestety ... ale za to nigdy nie umierają ... ;)

report

RENATA
25 august 2012 at 16:57

bo wrażliwi artyści są bardziej narażeni na niedocenianie na stres na bezsens upijają się nie chcą zyć zabijają sie

report

zuzanna809
25 august 2012 at 20:28

chyba łatwiej na świecie tym mniej wrażliwym, a może bardzo silnym przy swojej wrażliwości. Pozdrawiam Renatko!

report

zuzanna809
26 august 2012 at 14:02

Ron, przypomniałeś mi sławetne "nie wszystek umrę" - dziękuję, pozdrawiam!

report

Pazourek
27 february 2013 at 14:01

Bardzo porządny kawałek prozy!

report

zuzanna809
27 february 2013 at 19:17

dziękuję za miłe słowa i odwiedziny!:)

report

issa
1 march 2013 at 10:20

Przed chwilą oglądałam grafikę. O, tę: http://truml.com/profiles/86378/graphics/149504

report

issa
1 march 2013 at 10:22

i przy niej wyświetliła mi się i Twoja refleksja. Jako jeszcze jedna z możliwych odmian motywu "akt ze sznura". pozdrawiam

report

zuzanna809
1 march 2013 at 18:22

tak, Isso - odmian jest wiele... Dziękuję, cieszę się, że wstępujesz czasami w moje skromne progi!:)

report

ratienka
21 march 2014 at 17:40

Dzisiaj penetrowałam dłużej tereny Trumla, aż zatrzymałam się przy Twojej prozie, Zuziu. Dziwnym trafem nigdy tu nie byłam, a szkoda! Poruszył mnie ten tekst, ponieważ także obracałam się w światku malarzy, tych, co potrafili wszystko ująć w ramy... Jednak na szczęście, nikt z moich znajomych artystów nie popełnił samobójstwa. Został Ci obraz, ktory przypomina tę wspaniałą Osobę. Jesteś świetna w opisywaniu faktów. Pozdrawiam cieplutko. :)

report

zuzanna809
21 march 2014 at 22:52

... dziękuję, Ratienko...Niektóre rzeczy, czasami zwyklejsze od obrazu, przypominają osoby, przywołują pamięci dawne chwile stając się ich świadectwem...Może dlatego przywiązujemy się do nich albo pozbywamy.... A moja droga Znajoma jednak czegoś nie potrafiła ująć w ramy, coś się wymknęło bezpowrotnie... I tragicznie. Była pogodną i pełną pasji Osobą - niezbadane i niepojete są czasami mroki duszy....:(

report

zuzanna809
10 august 2014 at 00:21

... ciszę się, że tekst nadal jest czytany, Em -*

report

ratienka
2 may 2015 at 18:58

Zajrzałam tu znowu i wiesz? Jednak poznałam kogoś, wspaniałego, o wrażliwej duszy, pisał piękne wiersze i był miłym kolegą. Był, bo też odszedł jak Twoja koleżanka...;(

report

zuzanna809
9 may 2015 at 01:12

Ratienko, kolejny Piękny Człowiek zapragnął innego świata - miejmy nadzieję, że jest Im tam ...dobrze...Pozdrawiam ciepło...:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register