zdejmuję światło z ażurowej firanki
kładę cienie na poduszkach
szukam cię w lustrze
w rozmowie między słowami
wieczorem przy migoczącej świecy w kawałkach oddechów
w zerwanych wczoraj żółtych tulipanach
pamietających dotyk wrażliwych dłoni
enzym pieszczoty
nocy oddaję się w milczeniu
wiem że świt znów zaróżowi twoje krągłe biodra
którymi postarasz się jeszcze o niejedno dziecko
mnie wystarczy ciepło piersi
na tyle zasługuje poeta
ranny ptaszek
no no no panie Samie, się tu dzieje ;)
report
ciiii...niech się dzieje :))))
report
pac, pac, pac, tłusty, różowy grad..
report
a w południe całe zabieganie życia prowadzi do wieczora..
report
wieczór...preludium przed nocą....lubie długie wieczory :)))
report
tak się zrobiło miło. znajomo :)
report
ciepło wiosennie .... klimatycznie :)))
report