Ciemność pochłania mnie
drażni
pieści
zmysły zniewala....
bawi się mną
jak kukiełką
ciągnie za sznureczki życia
odbiera swiadomość
bliskich
miłość
wszystko...
zostaje tylko samotność
i wygasający blask w moich oczach
Ciemność pochłania mnie
drażni
pieści
zmysły zniewala....
bawi się mną
jak kukiełką
ciągnie za sznureczki życia
odbiera swiadomość
bliskich
miłość
wszystko...
zostaje tylko samotność
i wygasający blask w moich oczach
tez mozna krocej...wiem wiem juz masz atomowa a ja wielka dupcia Jaska, hej nim walniesz posluchaj, bo wiersz nie musi odpowiadac na pytanie "ktora godzina...3:15, powiedz jest wczesnie/pozno, abym pomyslal":)) wiec "ciemnosc pochlania drazni piesci/zniewala bawi jak kukielka/ciagnie sznureczki i swiadomosc/samotnosc pozostaje w oczach"a teraz zrob bum:)))))
report