1 november 2012

poetry

sakura1192
sakura1192

Pierwszy raz...

Zwyczajny dzień
lecz dla  niej inny niż wszystkie.
Jeden telefon,
który zmienił jej życie.
Życie tak szare
jak wieczorna mgła.
Dwie postacie
pragnące tylko siebie.
Blask w oczach,
gdy ją dotykał,
pieścił jej ciało.
Łzy szczęścia
płynące po policzkach.
Uśmiech
malujący się na twarzy,
ujawniający namiętność młodych ciał.
Intymna chwila,
nagość wyzwalająca wstyd.
Wstyd
ich prawdziwych pragnień i uczuć.
Rytmiczne bicie serca
wygrywające pieśń miłości.
Spleceni w uścisku
nieograniczonej rozkoszy.
Rozkoszy
prowadzącej do zapomnienia.

Jarosław Rymarz
2 november 2012 at 09:37

Piękne.

report

Emma B.
11 december 2012 at 11:43

wybacz, ale mimo redakcji tekstu dla mnie to nie jest wiersz a zapis w dzienniku na dodatek złożony z banałów

report

sakura1192
12 december 2012 at 20:24

wypchaj się emma b.!

report

Emma B.
12 december 2012 at 20:42

czy nie zauważyłaś, że na tym portalu obowiązuje finezja języka, postaraj się panować nad emocjami, pokaż klasę

report

Florian Konrad
12 december 2012 at 20:27

gimnazjalna żenada

report

tadik
12 december 2012 at 21:37

za dużo egzaltacji...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register