(...)73

Już nie patrzysz na mnie
dusza poschła z chłodu milczenia

w złotej klatce siedzę
nie żebrakiem  kradnąc resztki uczuć

jako samotności trudem
dźwigam brzemię rozterek

milczeniem i pustką wypełniony pokój
nawet w pożądaniu doświadczam zimna

okna zamknięte
wzrokiem błądzę pomiędzy świtem i nocą

 koniec blisko peleryną okrywa zmęczone powieki
snem na jawie twoje obietnice

bolesnym zawodem w suchej studni
spragniona uczucia we łzach tonę.

Magdala
14 october 2012 at 09:09

dramat Podmiotka przeżywa, fakt. rada: zmienić obiekt pożądania - wtedy temperatura zmieni się na dodatnią! a "oczami zwierciadłem" - aut! wystarczy: "na mnie" buziak, Anno MM!

report

Anna Maria Magdalena
14 october 2012 at 10:53

ok :) dziękuję

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register