widziałam...

Widziałam ten ból
nawet kiedy uśmiech malowłaś na różowatych ustach

widziałam ten lęk
nawet kiedy kręciła się łza  gdy przytulałam do piersi

widziałam ten smutek
nawet kiedy tańczyłaś płacząc ze szczęścia gdy pełna widownia


w nocy gdy śnię widzę Twoje blond warkocze  zwisające swobodnie
po kryjomu czyszczę szczotkę żebyś nie wiedziała ile ubyło
nadziei

Hania
26 november 2012 at 14:08

czuję ten smutek...

report

alt art
26 november 2012 at 14:41

nadziei..

report

jeśli tylko
26 november 2012 at 14:46

nadzieja być musi, i z ziarna się rozrośnie..

report

jeśli tylko
26 november 2012 at 14:47

wiersz tak łagodny.. że zmieniłabym słowo "różowatych", bo wg mnie nie gra (ale to Twój wiersz :)

report

Istar
26 november 2012 at 15:00

za Ewą, szczególnie koniec

report

Jerzy Woliński
26 november 2012 at 17:10

w ostatnim bez "j" za Altem:)

report

Ustinja21
26 november 2012 at 17:14

zostawiłabym tylko ostatni wers i "nadziei" zmieniła na "lat"; pozdrawiam

report

Anna Maria Magdalena
26 november 2012 at 22:47

lat nie może być ponieważ ma ich zbyt mało by odejmować :)

report

kamyczek (Chinita)
26 november 2012 at 17:38

"po kryjomu czyszczę szczotkę żebyś nie wiedziała ile ubyło nadziei" - to szczególnie mnie ujęło.

report

Pan Bin Szu
26 november 2012 at 22:27

bardzo źle

report

Anna Maria Magdalena
26 november 2012 at 22:36

no cóż bardzo źle by było gdyby pozostał beż słowa zakurzony w głowie :)

report

Anna Maria Magdalena
26 november 2012 at 22:34

ojej nie myślałam że tak poruszy..dziękuję za wskazówki i miłe słowo..:) tak literówki to moja specjalność :)

report

Bogna Kurpiel
28 november 2012 at 23:08

Bez wątpienia wiersz porusza. Dobrego;)))

report

Anna Maria Magdalena
29 november 2012 at 08:53

dziękuję :)

report

Magdala
29 november 2012 at 09:11

stoję obok

report

Anna Maria Magdalena
29 november 2012 at 11:56

:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register