Zaduszni

jeszcze dzwon dżwięczy na do widzenia
zmarzniętą grudkę ktoś kruszy w dłoni
w alejce obok już drzemie spokój
jak małe kocię wtulone w kocyk

kamienne krzyże mijam w milczeniu
próbując wyrwać twarze z pamięci
jako wspomnienie żyć mogą znowu
przecież to było całkiem niedawno...

przy głównej furcie tłoczą się ludzie
każdy chce zniczny rozpalić ogień
gdzieś chlipie dziecko - ja chcę do mamy
jeszcze dzwon dżwięczy na do widzenia

zuzanna809
1 november 2015 at 01:38

... właśnie... na do widzenia... nie na żegnaj...Pozdrawiam .:)

report

Ania Ostrowska
1 november 2015 at 18:04

mogą trochę drażnić inwersje, ale całość genialnie oddaje klimat

report

Wieśniak M
1 november 2015 at 20:10

wiersz smutny, lecz ja z odsieczą/ kiedy tak dni się marności wleczą/ za rokiem lata z włosami bledną/ przychodzą dni gdy wszysko jedno/ z grobów nam bliskich/ odchodzi lastyk/ mosiądz na krzyżu zamienia plastik/ wtedy zmęczone zacieram dłonie/ w nadzieji że kiedy nam przyjdzie powiedzieć- koniec!/ to info do mnie z odsieczą przybędzie/ koniec?- no sorki/ tu jesteś w błędzie:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
2 november 2015 at 18:35

Doceniam klimat i rytm wiersza. Podpinam swój - niech sobie razem pobędą :) Serdeczności!

report

Bazyliszek
3 november 2015 at 12:45

dzwon prawde dzwoni:)

report

kamyczek (Chinita)
21 december 2015 at 23:18

Spóźniona okropnie, dziękuję Wszystkim bardzo, bardzo serdecznie za chwile spędzone z wierszem. Pozdrawiam z ciepłym grudniem.

report

piórko
13 january 2016 at 18:14

Klimatycznie... obudziłaś moją tęsknotę. Pozdrawiam cieplutko :)

report

kamyczek (Chinita)
13 january 2016 at 23:10

Piórko, miło Cię widzieć. Dzięki. Pozdrawiam serdecznie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register