24 october 2011

poetry

JoT Eff
JoT Eff

wizyta



nie lubię oplatać słów bluszczem. walę prosto z mostu,
dlatego mama przeze mnie płacze. wiem, że to źle,
ale uczyłam się dyplomacji, siedząc pod drzwiami
z nożem do krojenia powszedniego chleba.

noc w noc oszukujemy siebie, wymyślamy kłamstwa
w rozpaczliwej nadziei, że jutro staną się prawdą.
i stają się. po śmierci miałyśmy być szczęśliwe,
obiecałyśmy to życzliwemu Bogu, a modlimy się

o reinkarnacje. odjeżdża autobus. wskakuję jeszcze
z paczką papierosów i rozmienionymi pięć euro, żeby
mama miała na ubikację. czeka ją długa podróż,
bo ona boi się latać, znikąd donikąd.

ike
24 october 2011 at 14:55

rozmienionymi pięć euro--> rozmienionymi pięcioma euro, to ci niczego nie zaburzy; ładne

report

JoT Eff
24 october 2011 at 16:57

cale szczęście, że nie pięcioma euroma:) - ciesze się, ze czuwasz. dziękuję.

report

anhelus
24 october 2011 at 15:17

świetny wiersz-znikąd do nikąd- :) pzdr

report

JoT Eff
24 october 2011 at 16:56

dziękuję

report

Waldemar Kazubek
24 october 2011 at 15:46

Jeśli to nowy tekst, Joasiu, to chyba wracasz do formy :)

report

JoT Eff
24 october 2011 at 16:56

obawiam się, że brak formy zawsze u mnie objawia się formą :-)

report

JoT Eff
24 october 2011 at 16:56

tak, dzisiejszy.

report

28brrr10
24 october 2011 at 17:10

to ciekawe.....kłamstwa w rozpaczliwej nadziei, że jutro staną się prawdą.....nie ufam w życzliwość Boga...............ale moje wizyty jakże podobne

report

JoT Eff
25 october 2011 at 11:32

bywa bardzo życzliwy, osobiście sprawdziłam :-)

report

ezo**
24 october 2011 at 18:16

Witam :) zanim się zalogowałam na trumlu - już czytałam wiersze niektórych osób, między innymi Twoje. Jestem pod dużym wrażeniem. Pozdrawiam :)

report

JoT Eff
25 october 2011 at 11:31

a to ciekawe, gdzie? tutaj?

report

Darek i Mania
25 october 2011 at 00:47

i to jest w tobie to czego nie ma u Barthkowskego -opowiadasz sobie jakieś tam historyjki i tak jak tutaj mocno podkreślone ale z pełną gracją słowną i smakiem -np:"ale uczyłam się dyplomacji, siedząc pod drzwiami z nożem do krojenia powszedniego chleba. " bardzo dobry wiersz a z tą formą u ciebie to myślę że ona cały czas cię lubi i się nie rozstajecie :))

report

JoT Eff
25 october 2011 at 11:31

bardzo mi miło, Darku, że tak myślisz.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register