Dla M.
Wysyłasz zdjęcie z suczką. To York, ta sierść nie uczula,
a przypomina jak drażniło mnie pociąganie nosem,
nieodbieranie telefonów, pojawianie się jak gdyby.
Pisanie, jakbyś mnie znał, bo książki kochałaś
nade wszystko. Nieprawda, nie umiałam się skupić
nawet na tytułach, gdy byłeś blisko. Jak gdyby
nigdy nic się nie zdarzyło, odpowiadam.
Współczuję wszystkich nieszczęść, które
układają się w pasmo, prowadzące do źródła.
Dobrze się czujesz - pytam. Fatalnie, tylko dzieci
trzymają mnie przy życiu. Miotam się niczym kotka
w klatce, nad którą właśnie zaczął krążyć kanarek.
nie umiałem się skupić..
report
to prawda Alt, mam takie samo odczucie ...
report
ranny ptaszek :) Pozdrawiam
report
Ja mam tylko jedną uwagę, Joanno, odnośnie nadmiaru "jak/jak gdyby/jakby/Jak gdyby". ;) Myślę, że byłoby lepiej bez tych powtórzeń. Dobrego :)
report
i ja tak myślę :)
report
Bo tu wszystko jest "jakgdyby" nawet pies. Bo widział, kto Yorka tak nazwać? Ale nie bronię tekstu. Pozdrawiam wszystkich.
report
mam nadzieję, że nie uraziłem..
report
oczywiście, że nie.
report
-:)))D
report
To jest takie coś, co sobie napisałam, ku poprawieniu sobie nastroju. Tekst spełnił swoją powinność i nie pretenduje do miana wiersza, ani publikacji gdzieś więcej. Ale musi jeszcze trochę powisieć.
report