kruszyna
ALL WORKS Poetry (15) Prose (2) Photography (46) Graphics (25)
About me Friends (2)

Zmiana sposobu prezentacji

15 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

formalizm(ezoteryczny)/rorschach test

 T
       T R
      T R U
     T R U M
    T R U M L
   T R U M L A
  T R U M L A N
 T R U M L A N  I
T R U M L A N I  E
                            L A N I E T R U M
                              L A N I E T R U            
                                L A N I E T R
                                  L A N I  E T
                                    L A N I E
                                      L A N I
                                        L A N
                                          LA
                                           L

 

13 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

dotyk

w połsnie czuje
jak opuszki twoich palcow
delikatnie muskaja moja szyje
tak minimalnie
subtelnie
z najczystrzą miłoscia

obracam sie i wyrywa mnie
huk tluczonego szkla

rostrzaskala sie lampka
nocna a przeklete
muszyska lgną do potu
bo nie dziala
wentylator

Maria spi

13 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

znow wulgarnie o wolnosci

Dziwne iż  w kraju spadającego karła
ktory spada juz dziesiąty miesiąc
bidetow nie budują a jedyne są ponoć 
u wrot kosciołow jakos wysoko umocowane
niedostępne  i niepraktyczne
 
 
Smutne jest też iż w kraju kwitnącej czeresni
nie ma i nie bedzie  wyzwolenia 
poprzez poezję zwana sztuką
jest tylko regularne wyprożnianie się 
poranne  popołudniowe lub nocne
o rozwolnieniach wstyd wspomnieć
 
Robię to co kilka dni we wspolnej toalecie
naciskając enter spuszczam strofy do poetyckiego sedesu
szczotka usuwając przyczepione don kawalki wersów
innych dbajacych o higene wewnętrzną postaci
 
Chyba odebrano mi intymnosc załatwiania sie samemu
wiec  czemuż by nie skorzystać    ze zbiorowych wychodków
oddajac hold dzielnym i zawsze obecnym wolontariuszom
co z takim poswieceniem robia nam wszystkim 
(...)

--- full text ---

13 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

bez tytulu

dziś na bazarze widziałem
podrobione chinskie wiersze
byl jeden Bukowskiego
i jeden tego tam
Miłosza
 
Mickiewicz 
tyż był
 
ten Bukowskiego 
wygladał lepiej 
od oryginału 

kupiłem 
zjemy go na kolację

11 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

...


własnie minął
chinski nowy rok

znow siedzę i patrzę
jak wyglada życie
po slodko kwaśnej
stronie globu

na talerzu skwierczą
żabie udka 
’ona nie chce nawet 
o tym mysleć’

życie ma tu bardziej 
płaską twarz
a kąciki ust 
tendencje wertykalną

i nawet gdy wraca się 
co noc do kartonowego łoża 
chinskie slonce oswieca drogę 
bezustannie zasilane milionem 
(...)

--- full text ---

7 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

mogielica

Oddech jest swietoscia
W moim biegu 
Pod gore.
 
Mijam sosny 
Deby 
Swierki
 
I samego siebie.
 
Rytm jest  melodia
Uslana 
Trzaskiem galazek
I deszczem
Splywajacym 
Po skroni…
 
Biegne
Sam
Biegnie 
Ktos inny 
Bo ja jestem 
w bezruchu

7 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

nails

kiedys nudzac  sie w stechnacej lizolem poczekalni
wzialem do reki jedno z podniszczonych
kobiecych pism...
bylo tam napisane ze kobiety maluja paznokcie
by zwrocic na siebie uwage mezczyzn
 
 
czerwone
rznij mnie teraz  nie moge juz dluzej czekac

czarne
rznij mnie o polnocy na grobie mego dziadka

srebrne
rznij mnie w miedzygalaktycznych przestrzeniach andromedy

bordowe
rznij mnie ale  tylko na pozlacanej kozetce w salonie

zolte
rznij mnie na wesolo na lace pelnej kwiatow

bezbarwne
(...)

--- full text ---

7 february 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

karmnik przy drodze

redukuje
 leca piora 
mam  wysoka goraczke
 
tloki w cylindrach ryczac
blagaja  o wyrozumialosc
ale dzisiaj litosc to zbrodnia
 
 
mrugnal do mnie kretynski
metalowy karmnik
z jednym szklanym okiem
niezdarnie nabity 
na zeliwny przydrozny pal
 
pewnie wysla kolejny  liscik
na adres
ktorego nie ma
 
 
mam ich ornitologie
w osmym kregu odbytu
nie dziubie owsa
(...)

--- full text ---

22 january 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

od bab rodaczek i szemranych typow przypadkowo zaslyszane i zgodnie z regulami grafomanii w pseudo fraszki ujete

"Szkoda mowic ,prosze pani ,to juz koniec swiata
Bo przedwczoryj na osiedlu zerznieto Pralata
I podobno do wszystkiego  jego wina byla
Bo mininstrant po polnocy zabral go do kina
Ale ponoc tak do konca wcale nie wiadomo
Bo ten chlopok byl w kosciele widziany  znikomo"

 Spekane me serce jak na wisle kry
 Zobacz nozownika policyjne gry
“Szyc" mu polecono juz za malolata
 No i spoleczenstwu w morde wlozyc grata"
"Bo przeciez tak ciezko nam sie  tutej zyje
Wiec czemuz by noza nie wbic komus w szyje"
"Bo szwagier i ojciec nic nam nigdy nie dal
 Przeto ciac siekiera nikt sie jakos nie bal”
“Bylo by inaczej co tu kurwa srac
Gdyby nas  na wodke rano bylo stac”
…
  “Na dzielnicy spokoj bo Parowa lezy
  Jego beemwica Leszek  teraz biezy"
 "W nocy wypatrzono tam  Zbyszka  sylwete
  Jak czerwone   audi pchal im na  lawete "   
 "W niedziele w dzielnice  wjechaly  pacany 
(...)

--- full text ---

22 january 2011

poetry

kruszyna
kruszyna

ryzykowny wypad do cukierni

Stechne depresja na odleglosc
Ale musze przeciez jesc...

Moze nie wyczuja...

Ujemne ksztalty kresla ma sylwete
I placza sie pod nogami
Grzezne w powietrzu
Mimo to posuwam sie naprzod
powoli
po bulki do sklepu
i cole

Dostalem w pysk wzrokiem przechodnia
i blask jutrzenki spadl mi na kark
Ale boli pierdolona blac
Nie wiem czy dojde...

3 december 2010

poetry

kruszyna
kruszyna

wolnosc poety




wierzyl w
          wyzwolenie
poprzez sztuke
         
          zlapal
przynete
 
          zawsze
bedzie pisal
       i  sie w sieci trzepotal
  

...dobranoc:) 
          



Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register