Zmiana sposobu prezentacji
formalizm(ezoteryczny)/rorschach test
T
T R
T R U
T R U M
T R U M L
T R U M L A
T R U M L A N
T R U M L A N I
T R U M L A N I E
L A N I E T R U M
L A N I E T R U
L A N I E T R
L A N I E T
L A N I E
L A N I
L A N
LA
L
w połsnie czuje
jak opuszki twoich palcow
delikatnie muskaja moja szyje
tak minimalnie
subtelnie
z najczystrzą miłoscia
obracam sie i wyrywa mnie
huk tluczonego szkla
rostrzaskala sie lampka
nocna a przeklete
muszyska lgną do potu
bo nie dziala
wentylator
Maria spi
Dziwne iż w kraju spadającego karła
ktory spada juz dziesiąty miesiąc
bidetow nie budują a jedyne są ponoć
u wrot kosciołow jakos wysoko umocowane
niedostępne i niepraktyczne
Smutne jest też iż w kraju kwitnącej czeresni
nie ma i nie bedzie wyzwolenia
poprzez poezję zwana sztuką
jest tylko regularne wyprożnianie się
poranne popołudniowe lub nocne
o rozwolnieniach wstyd wspomnieć
Robię to co kilka dni we wspolnej toalecie
naciskając enter spuszczam strofy do poetyckiego sedesu
szczotka usuwając przyczepione don kawalki wersów
innych dbajacych o higene wewnętrzną postaci
Chyba odebrano mi intymnosc załatwiania sie samemu
wiec czemuż by nie skorzystać ze zbiorowych wychodków
oddajac hold dzielnym i zawsze obecnym wolontariuszom
co z takim poswieceniem robia nam wszystkim
(...)
--- cały tekst ---
dziś na bazarze widziałem
podrobione chinskie wiersze
byl jeden Bukowskiego
i jeden tego tam
Miłosza
Mickiewicz
tyż był
ten Bukowskiego
wygladał lepiej
od oryginału
kupiłem
zjemy go na kolację
własnie minął
chinski nowy rok
znow siedzę i patrzę
jak wyglada życie
po slodko kwaśnej
stronie globu
na talerzu skwierczą
żabie udka
’ona nie chce nawet
o tym mysleć’
życie ma tu bardziej
płaską twarz
a kąciki ust
tendencje wertykalną
i nawet gdy wraca się
co noc do kartonowego łoża
chinskie slonce oswieca drogę
bezustannie zasilane milionem
(...)
--- cały tekst ---
Oddech jest swietoscia
W moim biegu
Pod gore.
Mijam sosny
Deby
Swierki
I samego siebie.
Rytm jest melodia
Uslana
Trzaskiem galazek
I deszczem
Splywajacym
Po skroni…
Biegne
Sam
Biegnie
Ktos inny
Bo ja jestem
w bezruchu
kiedys nudzac sie w stechnacej lizolem poczekalni
wzialem do reki jedno z podniszczonych
kobiecych pism...
bylo tam napisane ze kobiety maluja paznokcie
by zwrocic na siebie uwage mezczyzn
czerwone
rznij mnie teraz nie moge juz dluzej czekac
czarne
rznij mnie o polnocy na grobie mego dziadka
srebrne
rznij mnie w miedzygalaktycznych przestrzeniach andromedy
bordowe
rznij mnie ale tylko na pozlacanej kozetce w salonie
zolte
rznij mnie na wesolo na lace pelnej kwiatow
bezbarwne
(...)
--- cały tekst ---
redukuje
leca piora
mam wysoka goraczke
tloki w cylindrach ryczac
blagaja o wyrozumialosc
ale dzisiaj litosc to zbrodnia
mrugnal do mnie kretynski
metalowy karmnik
z jednym szklanym okiem
niezdarnie nabity
na zeliwny przydrozny pal
pewnie wysla kolejny liscik
na adres
ktorego nie ma
mam ich ornitologie
w osmym kregu odbytu
nie dziubie owsa
(...)
--- cały tekst ---
"Szkoda mowic ,prosze pani ,to juz koniec swiata
Bo przedwczoryj na osiedlu zerznieto Pralata
I podobno do wszystkiego jego wina byla
Bo mininstrant po polnocy zabral go do kina
Ale ponoc tak do konca wcale nie wiadomo
Bo ten chlopok byl w kosciele widziany znikomo"
Spekane me serce jak na wisle kry
Zobacz nozownika policyjne gry
“Szyc" mu polecono juz za malolata
No i spoleczenstwu w morde wlozyc grata"
"Bo przeciez tak ciezko nam sie tutej zyje
Wiec czemuz by noza nie wbic komus w szyje"
"Bo szwagier i ojciec nic nam nigdy nie dal
Przeto ciac siekiera nikt sie jakos nie bal”
“Bylo by inaczej co tu kurwa srac
Gdyby nas na wodke rano bylo stac”
…
“Na dzielnicy spokoj bo Parowa lezy
Jego beemwica Leszek teraz biezy"
"W nocy wypatrzono tam Zbyszka sylwete
Jak czerwone audi pchal im na lawete "
"W niedziele w dzielnice wjechaly pacany
(...)
--- cały tekst ---
Stechne depresja na odleglosc
Ale musze przeciez jesc...
Moze nie wyczuja...
Ujemne ksztalty kresla ma sylwete
I placza sie pod nogami
Grzezne w powietrzu
Mimo to posuwam sie naprzod
powoli
po bulki do sklepu
i cole
Dostalem w pysk wzrokiem przechodnia
i blask jutrzenki spadl mi na kark
Ale boli pierdolona blac
Nie wiem czy dojde...
wierzyl w
wyzwolenie
poprzez sztuke
zlapal
przynete
zawsze
bedzie pisal
i sie w sieci trzepotal
...dobranoc:)
