7 february 2025

poetry

wolnyduch
wolnyduch

Po (pół) nocy

Dziękuję Markowi J. za przypomnienie mi o tym starym wierszu
**********************************************

Po północy, gdzieś w pół mroku,
pół nieszczęścia, tak w pół drogi
napotkało aż pół biedy,
którą nędza mocno trzęsła.

Choć w połowie przygarbione,
chciało biedną panią ogrzać
i pocieszać ją zaczęło,
że na świecie gorsze sceny.

Kiedy w łóżku musisz leżeć,
a ból szarpie twoje trzewia,
gdy brak kogoś, by pogadać,
dobrze znasz pojęcie straty.

Bieda rację mu przyznała,
w dalszą drogę poszli razem.
Wpół objęci, wpółprzytomni,
życia sens widząc w miłości.

Dobrze i od dawna wiedząc,
że nieszczęście, z dziurą kieszeń -
łatwiej zniosą, gdy we dwoje
ciężar trosk na pół przekroją.

Bezka
7 february 2025 at 17:14

Wzruszyłaś. Bardzo.

report

wolnyduch
7 february 2025 at 21:59

Dzięki za czytanie, Gosiu. Pozdrawiam wieczornie.

report

Marek Jastrząb
7 february 2025 at 21:55

przypomniała mi się piosenka z kabaretu starszych panów w wykonaniu Michnikowskiego. Tak to leciało: "jeżeli kochać, tu tylko we dwóch" pozdrawiam

report

wolnyduch
7 february 2025 at 22:00

Fajne wspomnienie, lubiłam Kabaret Starszych Panów, moi śp. Rodzice także. Pozdrawiam wieczornie Grażyna.

report

wolnyduch
7 february 2025 at 22:02

Oczywiście dziękuję z wgląd i komentarz.

report

ajw
8 february 2025 at 10:25

świetny pomysł na wiersz i świetne wykonanie :)

report

wolnyduch
8 february 2025 at 11:50

Dzięki za wgląd, Iwonko. Miłego dnia życzę :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register