nie będzie dalszego ciągu

nie będzie dalszego ciągu czegoś, drogi
malowidła, będzie inteligencja kwiatów
wszechświata brat, pies poliże ręce
komunia czary mary

mieliśmy przyjaźń i grali w badmintona
tego nie ma
brat przyrodni dzwoni w święta, to chyba jest bliskość jakaś

nie pozwolić sobie zapomnieć wlotu w wulkan
skrzydłami czarnego łabędzia zanurzenie w błękit
w paszczę rekina na drugą stronę tęczy
do dzikiego gonu
czyli podwórko na wsi, gdzie życie trwa w harmonii
znanej żabom
tajemnicze krzyki kukiełek, kucharek, kobiet, menad, korników, duchów...
kukułek i innych ptaków
rozumiesz je prawie
nie stracić kontaktu
z żurawiami które ogłaszają coś dramatycznego
ostrzegają
kukułki kogoś usypiają, wabią, hipnotyzują
może liczą czas, ziarenka piasku umykającego życia

Jestem wyspą Ortygią, lasy, głosy, ziarna
docierają na próg i do wnętrza,
a z wnętrza do nich idą litery, myśli, bracia i siostry

Spotkać matkę przyjaciela z dzieciństwa i młodości
Zapytać o jego małżeństwo, zdrowie
Czy Bożena siostra żyje i co robi?
Ale może to przesada

Wystarczy ten pies co liże rękę
Ona co budzi tajemnicze dociekanie jak to się skończy i czy
i czym... bo na razie to coś nowego
przywołującego duchy przeszłości
No i jest tu i jakiś kontakt
W ogóle nie z każdym, bo niektórzy to mendy,
ale z ludźmi od których płynie życzliwość świata

Możliwa instynktowna współpraca życia w każdej istocie, wyspie życia
Możliwa świadomość wspólnego dobra

sam53
3 maja 2025 o 11:11

Nie zgadzam się z tytułem... ciąg dalszy póki istnieje czas zawsze będzie... :)

zgłoś

wolnyduch
3 maja 2025 o 19:00

To czy dalszy ciąg danej relacji ma miejsce zależy od nas samych, niestety pewnych rzeczy nie wskrzesimy, czyli nas z przeszłości, nie cofniemy czasu, ale relacje możemy podtrzymywać, oczywiście muszą tego chcieć obie strony. Z pewnością dawniej te relacje były mocniejsze, choćby dlatego, że nie było netu i ludzie preferowali wzajemny kontakt na zasadzie face to face, a dziś jest inaczej, zatem zdobycze cywilizacji nie zawsze są li tylko plusem dla nas, co do gry w badmintona to też miło ją wspominam, ale ze śp. pamięci Rodzicami i moją najlepszą psiapsiółką, która od lat mieszka poza Polską... Co do wsi, tak można tam poczuć harmonię, zawsze lubiłam wyjazdy na wieś do wujka, w wakacje, choć były jeszcze wypady gdzie indziej, miałam 2 miesiące wypełnione wyjazdami. To przykre, ale faktycznie kontakty często się urywają, bywa też, iż wiele osób się wykrusza, z powodu chorób, znam tego typu historie z autopsji, z pewnością psia miłość jest piękna, ale nie zastąpi nam kontaktu z drugim człowiekiem, zwłaszcza, jeśli ten drugi człowiek nadaje na podobnych falach i ceni te historie, które i dla nas są ważne, a gani te, które są dla nas szkodliwe i je widzi w nie przekłamanym lustrze prawdy, bez manipulacji... Pozdrawiam wieczornie Bel i dziękuję za zamyślenie.

zgłoś

Belamonte/Senograsta
3 maja 2025 o 21:08

Dziękuję wam moi drodzy, tak, zawsze jest jakaś ciągłość, pod znakiem zapytania, ale to nawet ciekawe, ale też jest i koniec czegoś na co się tam ma nadzieje, z tym że to jest zagadka, zagadki są fajne, A pies i jego miłość to wzór, ale to chyba Kundera określił, że pies kocha bezwarunkowo, a to nam nie wystarczy, przynajmniej naszemu narcyzmowi. z drugiej strony czy bezwarunkowo - bijącego właściciela kata nie kocha

zgłoś

wolnyduch
6 maja 2025 o 21:30

Masz rację, że bijącego kata nie da się kochać, wszystkich bliźnich także, zwłaszcza działających na naszą szkodę i wmawiających nam, że czarne jest białe, kłamiących w żywe oczy i plujących jadem na ludzi prawych, opluwając ich hejtem bez żadnych skrupułów, żadnych etycznych hamulców, a co do narcyzów takich nie brakuje, najgorzej gdy narcyz ma władzę, wówczas może to być bardzo niebezpieczne, buta, agresja, kłamstwo w żywe oczy są zawsze niebezpieczne, to tak na marginesie, dodam, a co do ciągłości, pewne wartości zawsze są warte ciągłości, dla nas samych i pokoleń po nas, jeśli jest chaos tej ciągłości to wszystko jest odwrócone o 360 stopni, nigdy to nie może dobrze się dla nas skończyć, najlepszą nauczycielką jest historia, która lubi się powtarzać. Niestety są tacy, którzy nie uczą się na błędach i nadal będą popierać to co jest złe, i wmawiać, że to jest super, bo albo mają krótka pamięć, albo maja problem z myśleniem albo patrzą li tylko na interesy wąskich grup, ale nie na to, co jest dobre dla większości, wybacz, że odbiegłam od tekstu, ale takie mam skojarzenia, a moje myśli stale krążą wokół tego jaki los nas czeka i przeraża mnie bezmyślność niektórych osób, które głoszą wierutne bzdury, jakby przeszli młóckę mózgów, kompletnie odklejeni od realiów, albo zupełnie nie myślący o własnym losie i losie swoich dzieci, który się właśnie waży... Dobrej reszty tygodnia życzę.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się