KOAW

KOAW, 15 july 2012

Dzień dobry...

"Jeszcze śpij, proszę"....
tu świt dopiero mgłą otula
ptaki głodne śpiewu,
wiatr czesze pola
spragnione rosy

"dzień się podniesie"...
upał ulice rozfaluje,
przeciąg uśmiechem
sukienek załopocze
jak obietnica

"Dzień dobry" ...
w otwarte oczy trafia,
rozbudza słońcem
ust rozgrzanych
kawą poranną


number of comments: 0 | rating: 3 | detail

KOAW

KOAW, 10 november 2021

mój erotyczny sen

pocałunki jeden za drugim
idące wyżej
gdzie wilgoć warg dotykam
tylko szmerem oddechu.
wiem czujesz to
drgnienie jak iskra
zabiera kontrolę nad ustami językiem wtopionym w ciebie
jak niecierpliwy palec wewnątrz
aż spazmem dłonie na mnie
krzyczą dość
całuję i wchodzę
by dać upust biodrom
temu co kołyszą


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

KOAW

KOAW, 19 november 2013

myśli urodzinowego wieczoru

obraz Twój odnowiony
w mojej pamięci staruszce
znów na długi czas musi wystarczyć
jak konfitura
co osłodzić ma
zimne wieczory

żal tylko że słów
wypowiedziałem tak mało
by uśmiech Twój opisać
i oddać słowami tę chwilę
w której topnieje
największy twardziel
zbudowany lodu myśli
kamieni ambicji
sklejonych pewnością siebie

chwile tak niedoścignione
a tak łatwo trawione
przez ślepca któremu
poza młodą świadomością
nic nie warte są fajerwerki
Twojej urody

bo obdarowany nimi hojnie
bez krzty wysiłku
nawet prostymi słowami
opisać ich nie potrafi
traktując jak należącą się codzienność

ślepiec nie widzi
bo stoi zbyt blisko
by dostrzec i zrozumieć
cud którego bez wysiłku
dane jest mu dotykać
dosłowność pozbawia go wyobraźni
bez której nigdy nie zobaczy
i żadnego obrazu duszą
nie zapamięta

znam zbyt mało słów
i gestów banalnych
by stać się ślepcem
który za to tylko
że jest młodością ułomny
może bezkarnie dotykać
choć i tak niczego nigdy
w całości nie dostrzeże

wybacz torsję
myśli pijanych


number of comments: 2 | rating: 1 | detail

KOAW

KOAW, 14 july 2012

Spadek

Zmarło się Miłości staruszce
żyliśmy z nią razem lat kilka,
kolejnych parę chorowała pokasłując.
Nie dbaliśmy o nią, zabiegani.

Raz nawet chcieliśmy ją leczyć,
lecz ciotka Rutyna uspakajała
że to nie nagła choroba,
tylko z wiekiem kości skrzypią.

Pochowaliśmy staruszkę Miłość,
jej piesek Poryw przysiadł nad grobem.
Nikt już nie wyprowadzi go na spacer
beztrosko, boso po trawie.

Notariusz Czas odczytał nasze nazwiska
w testamencie po Miłości nieboszczce,
co w spadku nam zapisała ...?
współwłasność wspomnień, tych sprzed denominacji.


number of comments: 3 | rating: 1 | detail


  10 - 30 - 100




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1