nie musiałaś przyprowadzić do ogrodu bajek by częstować

gdzieś w głębi domu ukrainka anna śpiewa wesołą dumkę o starości
w kuchni ciemno pusto zimno w stajni kare konie rzeźbią rżeniem
ciszę wiosennego wieczoru z trudem wspinam się po stopniach
 
strome drewniane schody trzeszczą pod naporem niepokoju
zaglądam do sypialni przez dziurkę od klucza zwykle trwał film
dla dorosłych telewizor milczy płomień świecy drży na ekranie
 
przybywam by zamknąć drzwi za dzieciństwem mocuję się
szarpię stare i nienaoliwione płaczą z bezsilności wyrzucasz
że nie myślę o bezłzawych z natury chwytam zimną dłoń
 
przyciskam do ust przekazując gorączkę proszę o jeszcze jeden
spacer nad wodospad wilczki do kościółka na górze iglicznej
milczysz skrzypce rzewnie łkają krople tańczą na policzkach
 
biegnę teraz już mogę nikt nie śledzi prócz zielonych oczu
jałowców wśród korzeni i gałęzi drzew domki miłości
przycupnęły obok siebie niczym jaś z małgosią przed laty
 
wieczne sieroty odurzone ciepłem tamtego mleka

alt art
4 april 2014 at 16:16

ćwicz się na bajce..

report

Veronica chamaedrys L
4 april 2014 at 16:19

...to bajka o tęsknocie za żółta rzeką...odpłynęła też w marcu...

report

doremi
4 april 2014 at 16:36

wspomnienia...i nawet nienaoliwione drzwi płaczą...,uśmiechnij się :))

report

Veronica chamaedrys L
4 april 2014 at 16:39

...:)...to nie tylko wspomnienia, Fasolko...:)...niektórzy odchodzą przez furtkę w niebie...niektórzy przez ogród bajek...

report

doremi
4 april 2014 at 16:45

tak to jest Jaskółko, dużo interpretacji, a prawda gdzie indziej..., oj te furtki...:)

report

Veronica chamaedrys L
4 april 2014 at 16:47

...a prawda, ona w trawie, Fasolko...:) https://www.youtube.com/watch?v=zZuBYAEpOok

report

doremi
4 april 2014 at 16:55

piękny utwór i wiele w nim prawdy, którą trudno zrozumieć...:))

report

Veronica chamaedrys L
6 april 2014 at 09:38

...yhm...:)...a tamten dom, domem pełnym tajemnic...:)

report

Drwal
4 april 2014 at 17:35

za chwile, nie będzie dla kogo pisać tu; u Ciebie czytam, bo jakoś udaje się rzucać te słowa tam gdzie rodzą, wyobrażenia, wspomnienia i nadzieje. Pozdrawiam

report

Veronica chamaedrys L
14 april 2014 at 18:56

...dziękuje Tobie Drwalu za zatrzymanie się pod moim wierszem...:)...pozdrawiam równie serdecznie...:)

report

Eva T.
4 april 2014 at 17:49

serdecznie pozdrawiam, Veronico :)

report

Veronica chamaedrys L
14 april 2014 at 18:58

...i ja Ciebie, Evuś...:)

report

Aśćka
4 april 2014 at 18:01

piękne:)

report

Aśćka
4 april 2014 at 23:11

zagubiony rubin ćmił słodką miłością w gęstej nocnej trawie :) - ta Twoja bajka mi taka, pozdrawiam Cię Bajarko, Pani na Kwietnikach:)

report

Veronica chamaedrys L
14 april 2014 at 19:09

...:)...pięknie bajesz moją bajkę, Aśćka...takie bajki, to da Ciebie Peestka, Pani Bez Żenady Płukająca Muszle...:)

report

Ania Ostrowska
4 april 2014 at 18:02

piękny wiersz Veronico,

report

Veronica chamaedrys L
14 april 2014 at 19:21

...pięknie dziękuję, Aniu...:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
4 april 2014 at 18:56

Trudno jest zamknąć drzwi za dzieciństwem -:) Wzruszający wiersz . Pozdrawiam, Joasiu :-)

report

Veronica chamaedrys L
2 may 2014 at 21:15

...w ogóle mam problem z domykaniem drzwi...a co dopiero tych, których nie chcę... dziękuję... również pozdrawiam , Gabi...:)))

report

zuzanna809
5 april 2014 at 18:18

... co mogę rzec, Veronico? Jestem przejęta i wzruszona... "wesołą dumką o starości"... " Jasiem i Małgosią"... " przycupniętymi domkami miłości"... Przypominam sobie z jaką niecierpliwą radością czekałam na dobranockę - Jacka i Agatkę....:) Ściskam.:)

report

Veronica chamaedrys L
2 may 2014 at 21:19

...och, Zuziu...boli tegoroczna wiosna...bardzo boli...zwłaszcza tych co zostają...wspomnienia dobrze, że i one też zostają...też lubiłam dobranocki, zwłaszcza Ptysia i Balbinę...:)))...dzięki, Zuziu...odwzajemniam uściski...:)))

report

Jaga
7 april 2014 at 22:50

świat przeszły wraca tylko we wspomnieniach...pięknie go wspominasz :)

report

Veronica chamaedrys L
2 may 2014 at 21:49

...ponoć pamięć, to skryba duszy...dziękuję, Jaguś...:)

report

Bazyliszek
7 april 2014 at 22:54

nie wiem jak sie pisze tak dlugie wersy i ich tak wiele, i to z sensem, nie wiem i nigdy nie bede Veroniczko wiedzial, ale jestes Ty:)))))

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:08

...Smoku, czasami mam problemy z przecedzeniem wodospadu myśli ubranych w słowa...Eratostenes, gdyby ten, chciał użyczyć swojego sita...buziak, za to, że Ty jesteś, Smoku...:)))

report

Jerzy Woliński
8 april 2014 at 08:34

wspomnienia warte wiersza:)

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:09

...teraźniejszość oplatanka wspomnieniami, niczym dzikim winem, Jerzy...:)))

report

Jan Łukaszewski
8 april 2014 at 21:45

Wspomnienia i myśli z dzieciństwa tego mi było trzeba :)

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:13

...otul się nimi, Janie...one takie przytulne...:)

report

Szafranka
9 april 2014 at 07:17

wilgotne rzesy:(

report

Veronica chamaedrys L
14 april 2014 at 19:27

...tak, Szafranko...dziękuję za podpięcie....:)

report

gabrysia cabaj
10 april 2014 at 09:18

Czytam każdy Twój wiersz - myślę, że to jest Poezja Piękna.

report

Veronica chamaedrys L
10 april 2014 at 09:21

...dziękuję...:)...Gabrysiu, boli tegoroczna wiosno...bardzo boli...dlaczego jedni odchodzą przez ogród bajek, a inni przez plastry morfiny?...dlaczego?...pozdrawiam, Gabrysiu....i życzę dobrego czwartku...:)

report

gabrysia cabaj
10 april 2014 at 09:31

bo człowiek idzie swoją drogą, nie lepszą, nie gorszą, tylko swoją własną - dobrego dnia, Veronico:*

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:12

...tak, Gabrysiu....:)...tylko na skrzyżowaniach spotka drogi innych...i tam się dziwi...- świętuj, Gabrysiu...:)

report

mua
10 april 2014 at 09:23

no ależ " młodka " jeszcześ, no ależ, że tak na czworakach te filmy dla dorosłych ;)))

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:15

...szczęśliwa jestem, Mua, ze tyle we mnie z dziecka...:)))

report

bosski_diabel
16 april 2014 at 08:44

a to ciekawe bo tez będąc na Ukrainie po powrocie napisałem o dumce :) dodam, że piękno bije po oczach :)

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:18

...a to ciekawe Bosski, tym bardziej, że to domowa dumka, bo i Ukrainka też już rodzima...mam okulary do oglądania w 3d...jeśli potrzebne służę...:)))

report

ratienka
19 april 2014 at 13:03

Życie Veronisiu jest, jakie jest, jedni cierpią, inni nie, ale trzeba jakoś umieć borykać się z tym wszystkim co nas otacza. A Ty, niezwykle wrażliwa Istoto, pisz swoje przepiękne wiersze, pełne tęsknoty, miłości i ogromu ciekawych spraw! I uśmiechaj się jak najczęściej, bo uśmiech także potrafi ukoić czyjeś smutki. A Ty, uśmiechasz się pięknie i promiennie! :)

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:24

...Kochaa, Ratienko, wiem, wiem...ale co z tego, że wiem....nie potrafię...od wiedzy do umiejętności długa droga...a co dopiero gdy o nawyk chodzi...cieszę się, że tak odbierasz, to moje pisanie...że potrafi Cię zatrzymać, zainteresować, a nawet czasem wywołać uśmiech...:)...uśmiecham się nawet wtedy, gdy oczy mam mokre...:)...dziękuję, Ratuś...dobrze, że jesteś Moja Ty Wierna Czytelniczko...przytulam uśmiechem...:)))

report

xyz
27 april 2014 at 19:22

na polskich plantacjach truskawek pracują Ukrainki po 12 godzin dziennie za 7złociszy /h netto i śledzą ich oczy gospodarza... tak mnie naszło po pierwszym wersie, reszta bardzo obrazowa, pozdrawiam Veronico ;)

report

Veronica chamaedrys L
3 may 2014 at 14:31

...Zoi, ta tu Ukrainka Anna zamieszkiwała dom, o którym traktuje wiersz...była jego współwłaścicielką...dom na pół podzielony nieistniejącym murem...kipiał życiem...poniemiecki dom... ukraińsko-polski dom...:)))...mogło, bo naszło...odpozdrawiam i pozdrawiam, Zoi...:)

report

Joha
4 may 2014 at 13:45

Tęsknię do komentarzy, ale póki do przytulam, Joasiu :)))

report

Veronica chamaedrys L
11 may 2014 at 00:09

...tak, rozumiem, ...:)...dziękuję Joha i doceniam...:)...wracaj szybko, proszę...:))

report

kamyczek (Chinita)
4 may 2014 at 16:28

Odchodzę wzruszona. Serdeczności.

report

Veronica chamaedrys L
11 may 2014 at 00:09

...dziękuję...:)...wzajemnie, Kamyczku...:)

report

piórko
10 june 2014 at 15:33

Pięknie napisany :)) Wzruszyłam się :))

report

Veronica chamaedrys L
16 february 2015 at 20:11

...dziękuję, Leciutkie...:)))

report

Damian Paradoks
16 february 2015 at 16:36

gdy poezja parą rąk się łączy :)

report

Veronica chamaedrys L
16 february 2015 at 16:40

...przecież wystarczy, by powstało naczynie połączone...:)

report

Damian Paradoks
16 february 2015 at 16:42

natura zadba o poziom :)

report

Veronica chamaedrys L
16 february 2015 at 16:59

...natura nie tylko o poziom zadba...o smak...aromat...dźwięk...kolor...:)

report

Damian Paradoks
16 february 2015 at 19:53

bo ja tylko tak skromnie bez bukietu ;)

report

Veronica chamaedrys L
16 february 2015 at 19:56

...bukiet zapachowy i sukienka związana z poziomom, a nie z pionem, przecie...:)))

report

Damian Paradoks
16 february 2015 at 20:03

sukienka ma swoje fantazje tak czasem ;)

report

Veronica chamaedrys L
16 february 2015 at 20:10

...szczególnie, gdy to nie wiatr a podmuch z metra...:)))

report

Damian Paradoks
16 february 2015 at 20:13

widać że Paryżanka ;)

report

Veronica chamaedrys L
16 february 2015 at 20:15

...nie przesadzaj, Damianie, widzę, że w ogrodnika się bawisz......:)

report

Damian Paradoks
16 february 2015 at 20:17

oglądam tylko kwiaty :)

report

Veronica chamaedrys L
16 february 2015 at 20:28

...ostatnio także, przesadzasz...:)

report

alt art
19 october 2016 at 17:06

drzwi zatrzasnął wiatr..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register