kiedy byłam mała zakładałam szpilki i jedwabną
suknię mamy pachnącą perfumami być może
przystojny filodendron prosił mnie do tańca
ćwiczyłam trzymanie porcelanowej filiżanki
słuchawki telefonu z międzymiastową
adapter trzeszczał piosenkę
tylko ty z tym światem łączysz mnie
potem stawiałam na tolka banana aż
wyjechałam ekspresem w dżinsach adidasach
z fajansowym kubkiem magnetofonem
i zerwanymi połączeniami
też zakładałam wysokie obcasy i byłam motylem:)
zgłoś
ja jeszcze pończochy - wyjechałam w raj - stopach.:)
zgłoś
:) i raj-stopy też :) tylko szybko się dziury czarowały:)
zgłoś
a pończochy to się strasznie marszczyły:)
zgłoś
podwijałam, Haneczko - pasek też mało co chciał się trzymać...:):)
zgłoś
:) i kamyk zielony w ręce:)
zgłoś
:)))
zgłoś
tylko że to nie był tolek, a zwykły - szymek krusz:))
zgłoś
nie wnikałam zachwycona...:))
zgłoś
Kiedy byłam mała też zakładałam :)
zgłoś
no proszę , a myślałam, że rozsądne dziewczynki z chłopakami po drzewach skaczą...:)))
zgłoś
a czy jedno drugiemu przeszkadza? ;))
zgłoś
Skakać też skakałam :) Ale w domu to szpilki i ciuchy na przebieranki :)
zgłoś
a rzeczywiście - w ogóle, z tym, że nie wiem, co robiły inne dziewczynki, dopiero teraz dowiaduję się. Pamiętam też grę w 'skuchę":):)
zgłoś
dobra byłam w "zbijanego" - :)))
zgłoś
śliczny wiersz!
zgłoś
dziękuję, Blu eye!:):):)
zgłoś
nie ma za co :) też stawiałam na tolka banana :)
zgłoś
:)))))) - :))))))
zgłoś
nie warto zrywać połączeń:):)
zgłoś
to prawda, Lenko::):)
zgłoś
puenta to raczej prima a.. , tak myślę i grało się i w palanta i tzw. "kiczkę":)
zgłoś
może byś o tym napisał, Jerzyku - miło jest powspominać...:))
zgłoś
pomysł rzucony i przyjęty do realizacji:)
zgłoś
bardzo się cieszę i czekam :))
zgłoś
-:))
zgłoś
jak cudne są wspomnienia:) naprawią zerwane łącza :)
zgłoś
też tak myślę, Jaguś - dziękuję!:)))
zgłoś
...chcę wstąpić do łączności...:)
zgłoś
łącza przyjmują z radością i dumą!:):) - oto legitymacja...:)
zgłoś
...dziękuję, Zuziu...polatam po polach i zaśpiewam ti ta ta...:)
zgłoś
cała strona po mojej przyjemności, dołączam do śpiewu titająco, Veronco!:)
zgłoś
zgrabne :) jedynie ćwiczenie gracji mimo wszystko trochę dziwnie brzmi
zgłoś
pomyślę nad tym, Aniu. Zazwyczaj wprowadzam poprawki i wdzięczna jestem za wszelkie sugestie. Cieszy mnie Twoja obecność, trochę nie mogę doczekać się Twojego wiersza. Pozdrawiam serdecznie.:))
zgłoś
i ja pozdrawiam serdecznie :)) a wiersze się lenią, nie chcą dać się zapisać
zgłoś
:):)
zgłoś
... " kruca bomba" , może " ćwiczyłam " zostawić piętro wyżej ( i zrobić przerzutnię cy cóś ?) . Bo są tu 2 gracje : trzymania filiżanki i suchawki. ... a Tolka Banana również znałem - jednego to znam do dziś = taki banan :)))
zgłoś
trzy - i tańca z filodendronem :)
zgłoś
Mua, Aniu - na razie poprawiłam tak, może coś jeszcze wymyślę, dziękuję Wam - bananowo!:)))
zgłoś
"kiedy byłam mała zakładałam szpilki i jedwabną " :)))
zgłoś
...tak, Joszeńko. Świat wydawał się taki fascynujący, piękny i tajemniczy. Podobno na starość wraca do nas to dziecko. Widocznie już zaczyna...:) Serdeczności!***
zgłoś
jeśli chodzi o cv, to primo: piszemy ręcznie; secundo: w odwrotnym porządku chronologicznym..
zgłoś
no to z Twoim, Alcie, pouczeniem - zabieram się do roboty!:)))
zgłoś
przecie żartowałem..
zgłoś
ja też - zawsze miło Cię widzieć!:):)
zgłoś
Jerzyku, dziękuję za wzruszające podpięcie. Już tam byłam, idę znów.:))))
zgłoś
Pięknie :)) Wróciłam do czasów kiedy stukałam maminymi butami i ... ech jakie wspaniałe czasy. Wzruszyłam się :)) Dziękuję Ci za te wspomnienia :))
zgłoś
i ja Tobie Piórko, że mi potowarzyszyłaś w tych wspomnieniach!:)):))
zgłoś
teraz wiem co w dziecinstwie stracilem, ale smok na szpilkach) zuzia:))))))))
zgłoś
takiego lubię najbardziej!:)))))
zgłoś
dobry
zgłoś
:)
zgłoś
skąd ja to znam?? podoba mi się.
zgłoś
cieszę się, An.:)
zgłoś
:)) dżin dobry, kawałek bardzo bardzo :)), a zupkę jaką ugotowałem mmmmmm, to poezja sie kryje i nie wypoewie ni kagda tego smaku, aromatu ciepłotki i dodatków i w ogóle ...mniammmm
zgłoś
jesteś okrutny, staram się na wiosnę (lato) pasować do sukienek, mogę tylko popatrzeć jak Ci się uszy trzęsą!:))
zgłoś
... nie no, to każdy tak ma .. ponoć = wieszasz coś do szafy zakładasz po czasie ... patrzysz, a tu się skuliło :)))
zgłoś
...bo to te rzeczy tak się wstępują!:) - :) Niemniej gratuluję zupy - mężczyźni są najlepszymi kucharzami!:)
zgłoś
.. a kobiety to potrafią delikatnie... oj potrrrafią ...eeecchh!! ,że fiu , fiu :))))...nie, że się suliło, skurczyło , tylko że " się wstapiło " ... nie no wstapiło się do nieba, pobyło się ... to i miało prawo się ...wstępić = tak to się odmienia ??? :)))
zgłoś
ps i już nie dodam, ze te sukienki ...mmmmm , no kobieta co chodzi w sukienkach ... to niebbywale wspaniałe :))
zgłoś
wstąpić, ale nie wiem, czy to nie kolokwializm. Sukienki są wygodne, nie trzeba kombinować z zestawieniem - to cały mój, mało romantyczny sekret!:)
zgłoś
"przystojny filodendron" nisko się ukłonił/ a potem po parkiecie wzrokiem za mną gonił/ kiedy do tchu ostatniego zdarte baletki/ zdobyły pierwsze szlify- no przecież już kobietki:)))- byłem już tu ale nadal mi się:))))
zgłoś
O!!! Wiesinku - jaka miła niespodzianka! I piękny prezent w postaci wiersza - jestem dumna jak paw! Dziękuję!:))))))))))
zgłoś
Ach, Zuziu, te wspomnienia?! Czytając ten wiersz, widziałam dzięwczynkę tańczącą w szpilkach mamy, przed filodendronem robiącą zgrabny - dyg, i całą resztę... Zobaczyłam później starszą, odjeżdżającą do niewiadomej przyszłości ze skromnym bagażem... Wzruszyłam się, za co Ci dziękuję! :)
zgłoś
... to ja dziękuję, Ratienko... Świat zmienił się bardzo - dziewczyna sobie poćwiczyła kobiecość... cóż, kiedy nadszedł czas dyskotek - a tam wszystkie filodendrony tańczyły osobno... Na międzymiastową nie czeka się już z drżeniem serca i zkłóceniami na łączach, może została jeszcze filiżaneczka....:) Pozdrawiam ciepło!:):):)
zgłoś