1 kwietnia 2013

poezja

zuzanna809
zuzanna809

Kursy


 
kiedy byłam mała zakładałam szpilki i jedwabną
suknię mamy pachnącą perfumami być może
przystojny filodendron prosił mnie do tańca
 
ćwiczyłam trzymanie porcelanowej filiżanki
słuchawki telefonu z międzymiastową
adapter trzeszczał piosenkę
 
tylko ty z tym światem łączysz mnie
 
potem stawiałam na tolka banana
wyjechałam ekspresem w dżinsach adidasach
z fajansowym kubkiem magnetofonem
 
i zerwanymi połączeniami

Hania
1 kwietnia 2013 o 20:43

też zakładałam wysokie obcasy i byłam motylem:)

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2013 o 20:51

ja jeszcze pończochy - wyjechałam w raj - stopach.:)

zgłoś

Hania
1 kwietnia 2013 o 20:53

:) i raj-stopy też :) tylko szybko się dziury czarowały:)

zgłoś

Hania
1 kwietnia 2013 o 20:54

a pończochy to się strasznie marszczyły:)

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2013 o 20:56

podwijałam, Haneczko - pasek też mało co chciał się trzymać...:):)

zgłoś

Hania
1 kwietnia 2013 o 20:58

:) i kamyk zielony w ręce:)

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2013 o 20:58

:)))

zgłoś

Wieśniak M
1 kwietnia 2013 o 21:19

tylko że to nie był tolek, a zwykły - szymek krusz:))

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2013 o 21:22

nie wnikałam zachwycona...:))

zgłoś

M.S.
1 kwietnia 2013 o 22:48

Kiedy byłam mała też zakładałam :)

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2013 o 22:53

no proszę , a myślałam, że rozsądne dziewczynki z chłopakami po drzewach skaczą...:)))

zgłoś

jeśli tylko
1 kwietnia 2013 o 22:59

a czy jedno drugiemu przeszkadza? ;))

zgłoś

M.S.
1 kwietnia 2013 o 23:12

Skakać też skakałam :) Ale w domu to szpilki i ciuchy na przebieranki :)

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2013 o 23:09

a rzeczywiście - w ogóle, z tym, że nie wiem, co robiły inne dziewczynki, dopiero teraz dowiaduję się. Pamiętam też grę w 'skuchę":):)

zgłoś

zuzanna809
1 kwietnia 2013 o 23:19

dobra byłam w "zbijanego" - :)))

zgłoś

blue eye
1 kwietnia 2013 o 23:50

śliczny wiersz!

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 00:02

dziękuję, Blu eye!:):):)

zgłoś

blue eye
2 kwietnia 2013 o 00:07

nie ma za co :) też stawiałam na tolka banana :)

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 00:15

:)))))) - :))))))

zgłoś

lena
2 kwietnia 2013 o 12:01

nie warto zrywać połączeń:):)

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 18:47

to prawda, Lenko::):)

zgłoś

Jerzy Woliński
2 kwietnia 2013 o 14:37

puenta to raczej prima a.. , tak myślę i grało się i w palanta i tzw. "kiczkę":)

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 18:48

może byś o tym napisał, Jerzyku - miło jest powspominać...:))

zgłoś

Jerzy Woliński
2 kwietnia 2013 o 18:53

pomysł rzucony i przyjęty do realizacji:)

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 18:55

bardzo się cieszę i czekam :))

zgłoś

Jerzy Woliński
2 kwietnia 2013 o 19:00

-:))

zgłoś

Jaga
2 kwietnia 2013 o 15:52

jak cudne są wspomnienia:) naprawią zerwane łącza :)

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 18:50

też tak myślę, Jaguś - dziękuję!:)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
2 kwietnia 2013 o 20:47

...chcę wstąpić do łączności...:)

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 21:38

łącza przyjmują z radością i dumą!:):) - oto legitymacja...:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
2 kwietnia 2013 o 21:40

...dziękuję, Zuziu...polatam po polach i zaśpiewam ti ta ta...:)

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 21:50

cała strona po mojej przyjemności, dołączam do śpiewu titająco, Veronco!:)

zgłoś

Ania Ostrowska
2 kwietnia 2013 o 22:03

zgrabne :) jedynie ćwiczenie gracji mimo wszystko trochę dziwnie brzmi

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 22:10

pomyślę nad tym, Aniu. Zazwyczaj wprowadzam poprawki i wdzięczna jestem za wszelkie sugestie. Cieszy mnie Twoja obecność, trochę nie mogę doczekać się Twojego wiersza. Pozdrawiam serdecznie.:))

zgłoś

Ania Ostrowska
2 kwietnia 2013 o 22:15

i ja pozdrawiam serdecznie :)) a wiersze się lenią, nie chcą dać się zapisać

zgłoś

zuzanna809
2 kwietnia 2013 o 22:23

:):)

zgłoś

mua
3 kwietnia 2013 o 15:15

... " kruca bomba" , może " ćwiczyłam " zostawić piętro wyżej ( i zrobić przerzutnię cy cóś ?) . Bo są tu 2 gracje : trzymania filiżanki i suchawki. ... a Tolka Banana również znałem - jednego to znam do dziś = taki banan :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
3 kwietnia 2013 o 17:27

trzy - i tańca z filodendronem :)

zgłoś

zuzanna809
4 kwietnia 2013 o 17:23

Mua, Aniu - na razie poprawiłam tak, może coś jeszcze wymyślę, dziękuję Wam - bananowo!:)))

zgłoś

Joha
3 kwietnia 2013 o 17:43

"kiedy byłam mała zakładałam szpilki i jedwabną " :)))

zgłoś

zuzanna809
4 kwietnia 2013 o 17:27

...tak, Joszeńko. Świat wydawał się taki fascynujący, piękny i tajemniczy. Podobno na starość wraca do nas to dziecko. Widocznie już zaczyna...:) Serdeczności!***

zgłoś

alt art
3 kwietnia 2013 o 17:51

jeśli chodzi o cv, to primo: piszemy ręcznie; secundo: w odwrotnym porządku chronologicznym..

zgłoś

zuzanna809
4 kwietnia 2013 o 17:28

no to z Twoim, Alcie, pouczeniem - zabieram się do roboty!:)))

zgłoś

alt art
4 kwietnia 2013 o 17:31

przecie żartowałem..

zgłoś

zuzanna809
4 kwietnia 2013 o 17:42

ja też - zawsze miło Cię widzieć!:):)

zgłoś

zuzanna809
4 kwietnia 2013 o 17:30

Jerzyku, dziękuję za wzruszające podpięcie. Już tam byłam, idę znów.:))))

zgłoś

piórko
5 kwietnia 2013 o 13:46

Pięknie :)) Wróciłam do czasów kiedy stukałam maminymi butami i ... ech jakie wspaniałe czasy. Wzruszyłam się :)) Dziękuję Ci za te wspomnienia :))

zgłoś

zuzanna809
5 kwietnia 2013 o 18:23

i ja Tobie Piórko, że mi potowarzyszyłaś w tych wspomnieniach!:)):))

zgłoś

Bazyliszek
5 kwietnia 2013 o 23:53

teraz wiem co w dziecinstwie stracilem, ale smok na szpilkach) zuzia:))))))))

zgłoś

zuzanna809
5 kwietnia 2013 o 23:59

takiego lubię najbardziej!:)))))

zgłoś

Konrad Redus
11 kwietnia 2013 o 21:50

dobry

zgłoś

zuzanna809
12 kwietnia 2013 o 18:09

:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
12 kwietnia 2013 o 18:23

skąd ja to znam?? podoba mi się.

zgłoś

zuzanna809
12 kwietnia 2013 o 18:28

cieszę się, An.:)

zgłoś

mua
12 kwietnia 2013 o 18:31

:)) dżin dobry, kawałek bardzo bardzo :)), a zupkę jaką ugotowałem mmmmmm, to poezja sie kryje i nie wypoewie ni kagda tego smaku, aromatu ciepłotki i dodatków i w ogóle ...mniammmm

zgłoś

zuzanna809
12 kwietnia 2013 o 18:37

jesteś okrutny, staram się na wiosnę (lato) pasować do sukienek, mogę tylko popatrzeć jak Ci się uszy trzęsą!:))

zgłoś

mua
13 kwietnia 2013 o 23:55

... nie no, to każdy tak ma .. ponoć = wieszasz coś do szafy zakładasz po czasie ... patrzysz, a tu się skuliło :)))

zgłoś

zuzanna809
14 kwietnia 2013 o 00:01

...bo to te rzeczy tak się wstępują!:) - :) Niemniej gratuluję zupy - mężczyźni są najlepszymi kucharzami!:)

zgłoś

mua
14 kwietnia 2013 o 00:38

.. a kobiety to potrafią delikatnie... oj potrrrafią ...eeecchh!! ,że fiu , fiu :))))...nie, że się suliło, skurczyło , tylko że " się wstapiło " ... nie no wstapiło się do nieba, pobyło się ... to i miało prawo się ...wstępić = tak to się odmienia ??? :)))

zgłoś

mua
14 kwietnia 2013 o 00:40

ps i już nie dodam, ze te sukienki ...mmmmm , no kobieta co chodzi w sukienkach ... to niebbywale wspaniałe :))

zgłoś

zuzanna809
14 kwietnia 2013 o 00:51

wstąpić, ale nie wiem, czy to nie kolokwializm. Sukienki są wygodne, nie trzeba kombinować z zestawieniem - to cały mój, mało romantyczny sekret!:)

zgłoś

Wieśniak M
2 kwietnia 2014 o 21:31

"przystojny filodendron" nisko się ukłonił/ a potem po parkiecie wzrokiem za mną gonił/ kiedy do tchu ostatniego zdarte baletki/ zdobyły pierwsze szlify- no przecież już kobietki:)))- byłem już tu ale nadal mi się:))))

zgłoś

zuzanna809
3 kwietnia 2014 o 20:44

O!!! Wiesinku - jaka miła niespodzianka! I piękny prezent w postaci wiersza - jestem dumna jak paw! Dziękuję!:))))))))))

zgłoś

ratienka
4 kwietnia 2014 o 23:15

Ach, Zuziu, te wspomnienia?! Czytając ten wiersz, widziałam dzięwczynkę tańczącą w szpilkach mamy, przed filodendronem robiącą zgrabny - dyg, i całą resztę... Zobaczyłam później starszą, odjeżdżającą do niewiadomej przyszłości ze skromnym bagażem... Wzruszyłam się, za co Ci dziękuję! :)

zgłoś

zuzanna809
8 kwietnia 2014 o 19:20

... to ja dziękuję, Ratienko... Świat zmienił się bardzo - dziewczyna sobie poćwiczyła kobiecość... cóż, kiedy nadszedł czas dyskotek - a tam wszystkie filodendrony tańczyły osobno... Na międzymiastową nie czeka się już z drżeniem serca i zkłóceniami na łączach, może została jeszcze filiżaneczka....:) Pozdrawiam ciepło!:):):)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się