27 kwietnia 2013

dziennik

zuzanna809
zuzanna809

Takie salto!

Kiedy dzieci moje i siostry były małe, często rywalizowały ze sobą.
Pewnego razu podczas spotkania rodzinnego rozmowę zaczął Maciek:
-  Mój tata trenował boks i był najlepszy! Wygrywał wszystkie walki.
Na to Kuba:
-  A mój zapasy. I też był najlepszy!
Siostrzeniec próbował jednak niezbicie udowodnić nadzwyczajność swojego taty:
 -  A mój gra na akordeonie!
 -  No to co! Mój na gitarze! – zripostował Kuba.
Maciej szybko zalazł twardszy argument:
 -  A mój robi salto!
Na kilka sekund mina Kubie zrzedła, lecz nie dawał za wygraną i nieco zdezorientowany, ale gotowy do pierwszej krwi bronić honoru rodzica, odparł:
-  Mój też robi salto!
Wszyscy spojrzeli zdziwieni, więc dla uwiarygodnienia dodał zarumieniony:
 - Tylko że powoli…

.
27 kwietnia 2013 o 20:39

:))

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 20:40

:))

zgłoś

Jerzy Woliński
27 kwietnia 2013 o 20:58

i od razu weselej się zrobiło:)

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 21:00

cieszę się, Jerzyku!:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
27 kwietnia 2013 o 21:07

z miejsca przypomniała mi się opowiastka o koniaku ze źródełka :) i tak jak tam, dobrze napisane, naturalny dialog, szkoda ze nie częściej :)

zgłoś

deRuda
27 kwietnia 2013 o 21:09

barwo dla obu tatów :)))

zgłoś

deRuda
27 kwietnia 2013 o 21:10

to znaczy brawo :) i najważniejsze, że synowie z nich dumni :)

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 21:11

Aniu, mam w zanadrzu, będzie częściej. Miło, że pamiętasz tamtą opowiastkę. Jeśli choćby jedna osoba na nie czeka - będę wklejać. Dziękuję Ci bardzo!:):)

zgłoś

M.S.
30 kwietnia 2013 o 01:55

Jeszcze pytasz?

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 21:14

Derudko Leśna... idealizowali, jak to dzieci, ale fakt - duma ich rozpierała, ... walczyli...:)))

zgłoś

blue eye
27 kwietnia 2013 o 21:42

też tak umiem, powoli :)))

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 22:31

... ja też, tak niezauważalnie!:)))

zgłoś

Monika Joanna
27 kwietnia 2013 o 21:53

:)

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 22:32

Moniko - :)

zgłoś

Bazyliszek
27 kwietnia 2013 o 22:01

ja umiem to nawet na raty i z gitara:)))))))wklejaj, wklejaj zuzannko;)

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 22:56

przepraszam, klawiatura mi zwariowała, metodą naciśnięcia wszystkiego - jakoś się udało. Tak więc, Bazyliszku - jesteś jeszcze lepszy, bo na raty - no no no i w dodatku z gitarą!:)))

zgłoś

Joha
27 kwietnia 2013 o 22:35

Lubię takie opowieści i szczęście, gdy można być dumnym z ojca :)))

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 22:58

Joszko - dziękuję!:))) Serdeczności posyłam.:)

zgłoś

jeśli tylko
27 kwietnia 2013 o 22:42

bardzo fajne :)) dobrze się czyta, dobrze uśmiecha :)) (ale napisałabym "synowie: mój i siostry", albo "dzieci moje i siostry" - przeczytaj na głos, co lepiej brzmi :))

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 22:59

też mi tam coś nie grało, Jeślinko, dzięki za propozycję - jutro poprawię!:)))

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 23:06

już spróbowałam, myślę że dużo lepiej, jakby co, to pisz...:)

zgłoś

jeśli tylko
27 kwietnia 2013 o 23:13

:)))

zgłoś

zuzanna809
27 kwietnia 2013 o 23:27

dzięki :)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
28 kwietnia 2013 o 11:47

...:)))...a mój Tata był jedyny...tęsknię...

zgłoś

zuzanna809
28 kwietnia 2013 o 21:22

...Veroniczko...jest w Twoim wielkim, czułym sercu, patrzy na Ciebie i rozpiera Go duma....*

zgłoś

Darek i Mania
28 kwietnia 2013 o 11:55

:)

zgłoś

zuzanna809
28 kwietnia 2013 o 21:23

Darku, Maniu - :)))

zgłoś

LadyC
28 kwietnia 2013 o 21:26

:)))

zgłoś

oczy jak pustynia
28 kwietnia 2013 o 21:27

fajne:-)

zgłoś

zuzanna809
28 kwietnia 2013 o 21:29

dziękuję, LadyC z poczytanie i uśmiech:)))

zgłoś

zuzanna809
28 kwietnia 2013 o 21:35

Oczy jak pustynia, cieszę się!:)

zgłoś

mua
29 kwietnia 2013 o 20:21

he he " Zachowanie dzieci dalece odbiega od rzeczywistości " .... ja miałem kiedyś takie dementi = " ... garam z kuplem w szachy- chłopaki się wściekają na podwórku - mieli p o kika lat.Wpada Bartek z wrzaskiem i drze się wnieboglosy do kumpa - to nieprawda!!! to nie prawda!!.. ..wujek ja tylko rzuciłem tym kijkiem w powietrze a Karol to leciał i się o ten kijek uderzył :))) . Jakięż bylo nasze zdziwienie i konsternacja , kiedy za chwilę wpadl do domu zapłakany i zzakrwawiny Karol :))). A ranka na czole była malusia :))) "

zgłoś

.
30 kwietnia 2013 o 05:25

mua, z malusią ranką na czole też miałam w moich szczenięcych latach do czynienia (przy okazji pozorowanej walki na prawdziwe siekiery;)). dobrze, że chwilę wcześniej postąpiliśmy jak przysłowiowy stryjek i zamieniliśmy nieporęczne siekiery na dwa patyki, coby nam się łatwiej machało:))

zgłoś

zuzanna809
29 kwietnia 2013 o 21:50

Mua:))) no ...Karol sobie tak na ten kijek poleciał, spragniony czołowego zderzenia i żądny krwi, więc Bartek tę nieprawdę musiał obwieścić światu!:)))

zgłoś

M.S.
30 kwietnia 2013 o 01:57

Choćby nie wiem jakich umiejętności by nie mieli ich tatusiowie, to jednak salto robi niesamowite wrażenie :)))

zgłoś

zuzanna809
30 kwietnia 2013 o 21:28

... też tak myślę, Misho...:)

zgłoś

M.S.
30 kwietnia 2013 o 22:51

Też bym była dumna z taty, nawet jakby to salto robił baaardzo wolno :)

zgłoś

zuzanna809
30 kwietnia 2013 o 23:23

:)))

zgłoś

piórko
30 kwietnia 2013 o 07:41

Dzieci są wyjątkowe :))

zgłoś

zuzanna809
30 kwietnia 2013 o 21:30

potrafią rozbroić, Piórko!:)

zgłoś

ratienka
20 lipca 2014 o 21:04

Salto powoli, to nie lada wyczyn?! Świetnie! :)

zgłoś

zuzanna809
25 lipca 2014 o 01:34

Kuba nieświadomie zwyciężył, Ratienko!:)):))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się