14 march 2012

14 march 2012, wednesday ( taka była piękna )

bezszelestnie podeszła do okna
a rzemyki małych sandałów
łagodnie owijały jedwabne stopy
tuż nad głową mruczały
rozkołysane cedry
a wiatr pieścił sukienki
roztańczone na sznurach

była piękna
w hebanowych włosach
mieniły się pory roku
złote brzozy i szelest liści
czerwone pola malinowe
i ramiona kochanków
obsypane rubinami jesieni

świt rysował niedbale
przeznaczenie na jej twarzy
nim wzbiła się wysoko

i nagle rozbieliło się wszystko
jak kwiaty dojrzałej jabłoni

a potem
ta moja noc zamilkła
ubrana w jasne koszule poranka




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register