hymmmm widzisz i tu się sprawa komplikuje, zależy bowiem w jakim wymiarze przebaczamy, komu i co, można na ten przykład przebaczyć i nigdy więcej nie chcieć oglądać danego człowieka, nieprawdaż ?:))
sama komplikujesz - zwróćmy się do mądrych Ksiąg - Biblia - Jezus nakazał przebaczać 77 razy czyli zawsze podobnie w przypadku dawania szansy bo jeśli komuś dajesz szanse to i w niego wierzysz a gdy mu nie dasz sobie zabierasz wiarę :)
Marcel 77 razy ?:))))) he he daleka jestem od takich eksperymentów na moim układzie krążenia :) Poza tym już to widzę dajmy na to Ciebie przebaczającego 77 razy:) psu gryzącemu Cię w łydkę :) Mnie raczej otwiera się scyzoryk w kieszeni już po 3 razie (to i tak ogromna cierpliwość z mojej strony) a potem, zabieram swoje zabawki, przebaczam, ale nie wystawiam dalej nogi do gryzienia :))
:)) to moja ilość, każdy ma swoją, zadałam pytanie, sobie i innym użytkownikom do rozważenia w sobie, co się czepiasz ? :) A dziękuję co do nogawki - jeszcze nie ujadam :)
przejechałam się nie raz na cudzych mądrościach, to co dobre dla Ciebie, nie koniecznie musi być dobre dla mnie, uniwersalizm uważam za szkodliwy, bowiem każdy człowiek jest inny, każda sytuacja jest inna i nie da się przyłożyć do tego jakiś wszech potężnych, wszech kosmicznych mądrości
gdybyś nie mało wątpliwości do dawania drugiej szansy nie utworzyłbyś tego wątku - bo tylko człowieka interesuje z czym ma problem właśnie to jest mądrość kosmiczna w praktyce :) dobrego
Marcel ja tu nie prowadzę pamiętnika obrazującego moje filozoficzno-egzystencjalne stany, zadając jakieś pytanie, nie muszę zadawać go celem zbadania odpowiedzi dla siebie, może chcę by ktoś sobie je zadał i rozważył w sobie? Może jestem ciekawa reakcji i zdań innych ludzi?
no właśnie rozważałam to wyżej ;) napewno najistotniejsze jest komu i w jakiej sprawie, ale w każdym wypadku nie widzę tego w wymiarze 77 razy w tej samej sprawie :)
myślę, że ważnym czynnikiem jest nasza wiedza, o tym, czy ktoś ten błąd popełnia świadomie, z premedytacją czy nie. No bo powiedzmy jesteś wstanie wielokrotnie wybaczyć mniejszemu dziecku, które po raz setny brudne ręce myje tylko wodą i wyciera w ręcznik, który po kilku dniach wygląda jak ścierka (trochę banalny przykład, ale wiesz w czym rzecz) a co innego, gdy Twoja koleżanka po raz drugi, opowiada innym, to co Ty jej w sekrecie (podkreślając to) powiedziałaś... itd
to tak masz rację, w domyślę miałam dorosłych ludzi i sytuacje, jakie w różnoraki nas z nimi wiążą, przykład jest OK :) A co do dzieci - czasem są to i setki razy :)
Myślę, że istota leży nie w ilości szans, a bardziej w postawie przed jej daniem. jeśli ktoś stracił (zaufanie?) lub popełnia błędy i jest tego świadom, deklaruje, że tym razem będzie inaczej. warto dać drugą szansę, trzecią warto dać tylko wtedy gdy sytuacja jest inna. jeśli sprawa się powtarza - jaki sens? Nawet pierwszej nie warto dawać temu, kto nie umie przyznać się do błędu.... moje skromne to zdanie.
no oczywiście, że masz rację, choć czasem jest tak, że błąd niby taki sam, sprawa niby podobna, ale są inne emocje, inna konfiguracja okoliczności, życie jest na tyle skomplikowane, że nie da się dać twardych reguł, dlatego pytanie jest przewrotne :)
chytre, ale - błędy są różniaste, za jedne daje się po łapkach, za inne strzela focha, za jeszcze inne obraża więc wszystko zależy od tego o jakim błędzie mowa, nie wszystkie bowiem zaliczają się do kategorii, które należy wybaczać ;)
Mnie o błąd wybaczającego chodzi... - Ile razy mam wybaczyć? -A ile razy jesteś gotowa popełnić ten sam błąd? Wtedy odpowiedzią jest ta sama cyfra (w niektórych przypadkach - liczba)
tyle ile razy można przewracać obrus na drugą stronę. Niby te same plamy, bo wiele przelazło, ale już trochę wyblakłe, inny rysunek.. aż któregoś dnia się po prostu przylepi.. i już.. i już..
Dawałam ją kiedyś wiele, wiele razy i to był błąd. Nie każdy zasługuje na "drugą" szansę. Jest jeszcze coś takiego jak naiwność, że dając komuś kolejną szansę, mamy nadzieję, że będzie poprawa...
niekoniecznie - na niektóre pytania musisz sobie sama odpowiedzieć i to w zalezności od wielu zmiennych ( a inni maja za mało danych , jesli chodzi o końkretny przypadek ) , a furtka otwiera siem tylko od środka = znajdź klucz sama , przezyj to sama = jak wyzej
ile razy mamy przebaczać ?
zgłoś
hymmmm widzisz i tu się sprawa komplikuje, zależy bowiem w jakim wymiarze przebaczamy, komu i co, można na ten przykład przebaczyć i nigdy więcej nie chcieć oglądać danego człowieka, nieprawdaż ?:))
zgłoś
sama komplikujesz - zwróćmy się do mądrych Ksiąg - Biblia - Jezus nakazał przebaczać 77 razy czyli zawsze podobnie w przypadku dawania szansy bo jeśli komuś dajesz szanse to i w niego wierzysz a gdy mu nie dasz sobie zabierasz wiarę :)
zgłoś
Marcel 77 razy ?:))))) he he daleka jestem od takich eksperymentów na moim układzie krążenia :) Poza tym już to widzę dajmy na to Ciebie przebaczającego 77 razy:) psu gryzącemu Cię w łydkę :) Mnie raczej otwiera się scyzoryk w kieszeni już po 3 razie (to i tak ogromna cierpliwość z mojej strony) a potem, zabieram swoje zabawki, przebaczam, ale nie wystawiam dalej nogi do gryzienia :))
zgłoś
To po co ten wątek skoro odgórnie ustalasz ile ? nie licz na moja nogawkę ,nic tych rzeczy - ha ha :))
zgłoś
:)) to moja ilość, każdy ma swoją, zadałam pytanie, sobie i innym użytkownikom do rozważenia w sobie, co się czepiasz ? :) A dziękuję co do nogawki - jeszcze nie ujadam :)
zgłoś
kto liczy się z czudzym zdaniem a nie z mądrością ten daleko nie zajdzie :) dobrego jak widać karma świetnie działa
zgłoś
a od kiedy cudze zdania przestały być i mądrością?
zgłoś
od wtedy kiedy człowiek przestał wierzyć w mądrość
zgłoś
przejechałam się nie raz na cudzych mądrościach, to co dobre dla Ciebie, nie koniecznie musi być dobre dla mnie, uniwersalizm uważam za szkodliwy, bowiem każdy człowiek jest inny, każda sytuacja jest inna i nie da się przyłożyć do tego jakiś wszech potężnych, wszech kosmicznych mądrości
zgłoś
gdybyś nie mało wątpliwości do dawania drugiej szansy nie utworzyłbyś tego wątku - bo tylko człowieka interesuje z czym ma problem właśnie to jest mądrość kosmiczna w praktyce :) dobrego
zgłoś
Marcel ja tu nie prowadzę pamiętnika obrazującego moje filozoficzno-egzystencjalne stany, zadając jakieś pytanie, nie muszę zadawać go celem zbadania odpowiedzi dla siebie, może chcę by ktoś sobie je zadał i rozważył w sobie? Może jestem ciekawa reakcji i zdań innych ludzi?
zgłoś
tak tak eh
zgłoś
Tylko raz bo następna to już trzecia.....
zgłoś
:* witaj Jestem - patrząc na to czysto matematycznie - masz racje :)
zgłoś
można więcej niż się posiada..
zgłoś
he he Alt Ty filozofie :*
zgłoś
szatniarzu, przecie..
zgłoś
jedno drugiemu ani szkodzi ani przeczy ;)
zgłoś
z logicznego punktu widzenia raz
zgłoś
z nielogicznego nieraz nie raz
zgłoś
hehe dzięki Aśćka życie po wielokroć bywa nielogiczne
zgłoś
to bardzo jest zależne od wielu rzeczy, nie ma jednoznacznej odpowiedzi :)
zgłoś
no właśnie rozważałam to wyżej ;) napewno najistotniejsze jest komu i w jakiej sprawie, ale w każdym wypadku nie widzę tego w wymiarze 77 razy w tej samej sprawie :)
zgłoś
myślę, że ważnym czynnikiem jest nasza wiedza, o tym, czy ktoś ten błąd popełnia świadomie, z premedytacją czy nie. No bo powiedzmy jesteś wstanie wielokrotnie wybaczyć mniejszemu dziecku, które po raz setny brudne ręce myje tylko wodą i wyciera w ręcznik, który po kilku dniach wygląda jak ścierka (trochę banalny przykład, ale wiesz w czym rzecz) a co innego, gdy Twoja koleżanka po raz drugi, opowiada innym, to co Ty jej w sekrecie (podkreślając to) powiedziałaś... itd
zgłoś
to tak masz rację, w domyślę miałam dorosłych ludzi i sytuacje, jakie w różnoraki nas z nimi wiążą, przykład jest OK :) A co do dzieci - czasem są to i setki razy :)
zgłoś
to tak jak z monetą. Ile razy można ją odwracać?;)
zgłoś
do bólu Wieś ;) do bólu :)))
zgłoś
a tak serio serio. pytanie ma swoją logiczną odpowiedź- raz- sztuk raz. Każda następna już nie jest druga:))
zgłoś
Myślę, że istota leży nie w ilości szans, a bardziej w postawie przed jej daniem. jeśli ktoś stracił (zaufanie?) lub popełnia błędy i jest tego świadom, deklaruje, że tym razem będzie inaczej. warto dać drugą szansę, trzecią warto dać tylko wtedy gdy sytuacja jest inna. jeśli sprawa się powtarza - jaki sens? Nawet pierwszej nie warto dawać temu, kto nie umie przyznać się do błędu.... moje skromne to zdanie.
zgłoś
no oczywiście, że masz rację, choć czasem jest tak, że błąd niby taki sam, sprawa niby podobna, ale są inne emocje, inna konfiguracja okoliczności, życie jest na tyle skomplikowane, że nie da się dać twardych reguł, dlatego pytanie jest przewrotne :)
zgłoś
Dlatego nie ma ogólnej odpowiedzi.
zgłoś
ogólną odpowiedzią może być również ogólne pytanie: A ile razy jesteś w stanie popełnić ten sam błąd?
zgłoś
chytre, ale - błędy są różniaste, za jedne daje się po łapkach, za inne strzela focha, za jeszcze inne obraża więc wszystko zależy od tego o jakim błędzie mowa, nie wszystkie bowiem zaliczają się do kategorii, które należy wybaczać ;)
zgłoś
Mnie o błąd wybaczającego chodzi... - Ile razy mam wybaczyć? -A ile razy jesteś gotowa popełnić ten sam błąd? Wtedy odpowiedzią jest ta sama cyfra (w niektórych przypadkach - liczba)
zgłoś
nie da się tak porównać, bo życie to nie laboratorium, ani apteka
zgłoś
drugi raz..
zgłoś
na logikę rzecz biorąc ......tak
zgłoś
za grosz nie wiem o so chozi:)
zgłoś
tym zdrowiej :))
zgłoś
na zdrowie:)
zgłoś
tyle ile razy można przewracać obrus na drugą stronę. Niby te same plamy, bo wiele przelazło, ale już trochę wyblakłe, inny rysunek.. aż któregoś dnia się po prostu przylepi.. i już.. i już..
zgłoś
bardzo obrazowe i mądre, tak można skwitować to zdanie :)
zgłoś
a jak kto purysta to od razu obrus sru! ;)
zgłoś
;)
zgłoś
Dawałam ją kiedyś wiele, wiele razy i to był błąd. Nie każdy zasługuje na "drugą" szansę. Jest jeszcze coś takiego jak naiwność, że dając komuś kolejną szansę, mamy nadzieję, że będzie poprawa...
zgłoś
Twój punkt widzenia również rozumiem, pozdrawiam Blue :)
zgłoś
zewmątrzsterowna ??? - przeżuj to sama ;)https://www.youtube.com/watch?v=K8XqfbGJyMc
zgłoś
no proszę Cię Mua - ostatnia rzecz, jaką można o mnie powiedzieć
zgłoś
a bo zadajesz gupie pytania
zgłoś
pytanie nigdy nie jest głupie - ale odpowiedź już taka może być
zgłoś
niekoniecznie - na niektóre pytania musisz sobie sama odpowiedzieć i to w zalezności od wielu zmiennych ( a inni maja za mało danych , jesli chodzi o końkretny przypadek ) , a furtka otwiera siem tylko od środka = znajdź klucz sama , przezyj to sama = jak wyzej
zgłoś
he he Padme tu jest jeden ludzik, musimy skorelować nasze wyobrażenia ;) mniej więcej mówimy o tym samym, tylko innymi językami
zgłoś
choć oczywiście mogę sobie wyobrazić sytuację, gdzie pytanie zadaje obserwator i potykający się, ale to już inna bajka
zgłoś
Słusznie Padme, to jest właśnie to co rozważam :*
zgłoś
natenczas nie stoję na progu takich wyborów :) dzięki :*
zgłoś
no mogłaś zadać prościejsiejsze pytanko na ten przykład " jak siem rodzi dzieci " - no chlup i po chłopie heheh
zgłoś
hm. rachunki, powiadasz. ile razy można zabierać szansę?
zgłoś
ile razy można myśleć "daję szansę komuś", a dawać ją faktycznie sobie lub tak faktycznie ją sobie lub komuś odbierać?
zgłoś
ile razy można myśleć, od jakich słów zacząć pytanie, jeśliby miały być inne niż "ile" i "razy"?
zgłoś
Gasić nadzieję?
zgłoś
ile razy brać szansę :) dorzucę
zgłoś
ile razy można myśleć "ile razy"?
zgłoś
deRuda :) Zgodliwy :)
zgłoś
oglądasz to zdanie Isso z kolejnej perspektywy :) niż wyżej debatowano
zgłoś
jedno krótkie zdanie a ile konfiguracji rozważania - życie :)
zgłoś
:)
zgłoś
Nadzieja nie zna matematyki //:-) / więc często się gubi / niestety / gdy ona umrze /nie ma drugiej szansy //:-)
zgłoś
ile razy można marnować drugą szansę?
zgłoś
:) ano właśnie
zgłoś