|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1781) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
I co z tego że jesteśmy tak codziennie nie do pary
dotykamy się z wzajemnością tymi samymi słowami
wymyślamy na zawołanie nowe początki
nie żałując oddechow
by tylko raz związać koniec z końcem
mijamy się na zapalonych światłach
z przyzwyczajeniem na wszelki wypadek
gdzieś w zanadrzu
każde z nas urwałoby się z łańcucha jak pies
chociaż czy musi się coś zdarzyć
żeby nie wrócić z podkulonym ogonem
i zagłaskać się na śmierć
definitywnie
mów za siebie..
zgłoś
mówię ...
zgłoś
wow Sam nie poznaje Cię ;) ileż testosteronu w tym wierszu :)
zgłoś
nazbierało się i jest efekt... :)
zgłoś
okcie mamy jeszcze zgodne..
zgłoś
:)
zgłoś