12 marca 2016

poezja

sam53
sam53

dotyk w dotyk

I co z tego że jesteśmy tak codziennie nie do pary
dotykamy się z wzajemnością tymi samymi słowami
wymyślamy na zawołanie nowe początki
nie żałując oddechow
by tylko raz związać koniec z końcem

mijamy się na zapalonych światłach
z przyzwyczajeniem na wszelki wypadek
gdzieś w zanadrzu
każde z nas urwałoby się z łańcucha jak pies
chociaż czy musi się coś zdarzyć
żeby nie wrócić z podkulonym ogonem

i zagłaskać się na śmierć
definitywnie

alt art
12 marca 2016 o 11:29

mów za siebie..

zgłoś

sam53
12 marca 2016 o 18:05

mówię ...

zgłoś

Ananke
12 marca 2016 o 12:34

wow Sam nie poznaje Cię ;) ileż testosteronu w tym wierszu :)

zgłoś

sam53
12 marca 2016 o 18:06

nazbierało się i jest efekt... :)

zgłoś

jeśli tylko
12 marca 2016 o 20:47

okcie mamy jeszcze zgodne..

zgłoś

sam53
13 marca 2016 o 19:41

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się