19 maja 2011

poezja

Stefanowicz
Stefanowicz

villanesca mattinata

w przedbiegach wiośnia słoneczne zabiegi
i cichcem wstaje z milczenia to miasto
kolejną nocą knajpianą zmęczone

gołębie lotki w kolorze gołębim
ptaków co wstają choć nie mogły zasnąć
w poranną duszę zlewają aloes

nad płytą rynku wiosennej mgły pledzik
dziwi się nocnym krzykliwym toastom
odbitym echem w słoneczni ruchomej

tylko Skrzynecki jak siedział tak siedzi
nad filiżanką w oparze poezji
vis a vis brzasku wpatrzony w ten moment



z cyklu: krakowskie zacisza

Kasiaballou vel Taki Tytoń
19 maja 2011 o 09:34

świetne rymy, piękny wiersz - płynie się :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
19 maja 2011 o 20:14

Tak, rymy bardzo dobre, ale jak długo można pływać w oparach?

zgłoś

Paweł P.
19 maja 2011 o 10:14

Mało szablonowy. Coś w tym jest charakterystycznego i ludzkiego. Dobra rytmika ujawnia się na samym końcu i przez to moment brzasku zastyga na chwilę w wyobraźni. Na tak.

zgłoś

laura bran
19 maja 2011 o 10:45

klimatycznie, bardzo sympatycznie się czyta, ale ten wers z poranną duszą i aloesem, no nie wiem, może się przyzwyczaję :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
19 maja 2011 o 10:55

Ależ tu są piękne zakamarki - w tym wierszu. Podczas każdego kolejnego czytania odkrywam coś nowego. I ta misterna forma! Brawo.

zgłoś

JoT Eff
19 maja 2011 o 11:01

Bardzo zgrabnie zapisana chwila na rynku krakowskim. Bene jak to mówi Jarek.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
19 maja 2011 o 23:27

Tak :) bene!

zgłoś

Stefanowicz
19 maja 2011 o 11:33

Oooo, ależ tutaj szybko i przychylnie się komentuje. Miło mi. Dziękuję wszystkim i witam się z Wami.

zgłoś

Jerzy Woliński
19 maja 2011 o 11:42

To tylko do zaśpiewania w "piwnicy".

zgłoś

Szel
19 maja 2011 o 13:34

podoba mi sie pledzik wiosennej mgly Stefanowiczu:))

zgłoś

Miladora
19 maja 2011 o 16:15

No to jestem, Stef, gotowa stawać z Tobą w szranki. ;) Ponieważ ten wiersz stał się dla mnie inspiracją, przepraszam, że nie skomentuję go obszerniej. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

zgłoś

Darek i Mania
19 maja 2011 o 16:34

dobry text - idzie się z autorem po mieście :) czuje się klimat dobrego pisania (krakowskie zacisze )

zgłoś

Marek Jastrząb
19 maja 2011 o 16:51

napisz cosik prozą, moja Roztomiła, bo wiesz, że na wierszach znam się beznadziejnie i poza zachwytem nic ze mnie nie wyciśniesz. Na prozie też cienko wypadam, ale może wydolę, więc do roboty! Twoja Sekwoja

zgłoś

Miladora
19 maja 2011 o 17:13

Julio, cudzysłów powinnaś była postawić przy "pojedynku" :D Stef - do roboty. ;) Jarząbku, skoro raz na kwartał, to się chyba nie doczekasz. ;) A na poważnie - jak często można dodać tekst, żebym nie umarła ze starości przypadkiem?

zgłoś

Wieśniak M
19 maja 2011 o 17:17

trzy na dobę. Witaj Miladoro, witaj Stefanowiczu :)

zgłoś

Miladora
19 maja 2011 o 17:21

Dziękuję - dobrze wiedzieć. :) A ile wytrzymujecie? :D Witaj, Wieśniaku.

zgłoś

Wieśniak M
19 maja 2011 o 17:25

Możesz pisać na prozie - to już 6 :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
19 maja 2011 o 20:12

Na ruchomej słoneczni wiośnia słowo krzywo rośnie.

zgłoś

Zgodzę się w pełni z Pawłem - wie, o czym mówi!

zgłoś

Stefanowicz
19 maja 2011 o 22:33

Dzięki Wszystkim za komentarze. Jesteście szybcy jak błyskawica, więc nie sposób wszystkim odpowiedzieć. Milu, i tak za Tobą nie nadążę. :)

zgłoś

Miladora
24 maja 2011 o 12:20

Jak to nie nadążysz, skoro Cię wiecznie popędzam? ;)))

zgłoś

Stefanowicz
24 maja 2011 o 12:47

jakby nie Ty, już dawno przeszedłbym na emeryturę :)

zgłoś

sisey
24 maja 2011 o 12:58

Zmieniłbym tylko jedno: Krakowskie zaciesza, tak powinno być :D

zgłoś

Stefanowicz
24 maja 2011 o 13:02

Wiem, wiem, byłem pijany, jak pisałem :)

zgłoś

sisey
24 maja 2011 o 13:13

Nawet się nie przyznawaj, to podwyższa wyrok. A tak serio, nie mam zamiaru namawiać cię do rewolucji. Piszesz, powiedzmy, z myszką, ale przecież to wiesz. Ważne, że sprawia ci to radość.

zgłoś

Stefanowicz
24 maja 2011 o 13:16

namawiaj, namawiaj

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się