12 august 2014

poetry

Istar
Istar

lata policzone

mówią, że to choroba dziedziczna,
więc pochodzę od ciebie.
wzrusza mnie każde z twoich kwiatów -
mleczne dziecko, powój, brzemienna
makówka. a ty, odwracasz się do innych
trawą. widzę tylko jak głęboko
jest w tobie ciemno. jak nie można 
odksztusić kamieni, które warzą grób.
i jakby stało się już wszystko, wszędzie
gdzie być mogłam nie opuszczając ciebie.

nie, ptakiem być nie mogłam. chociaż
uwiłam gniazdo, pętlę w ramionach.
teraz mnie zatrzymują. już nie mogę
zostać.

Michał Wodecki
13 august 2014 at 09:01

wzrusza literówka a potem będzie doskonały

report

Istar
15 august 2014 at 09:55

dziękuję

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 august 2014 at 09:36

trafił do wyobraźni. pozdrawiam, Marzenko :)

report

Istar
15 august 2014 at 09:55

dziękuję boseńka

report

gabrysia cabaj
13 august 2014 at 19:37

wzrusza mnie Twoje pisanie, Marzenko

report

Istar
15 august 2014 at 09:55

Twoja obecność jest wszystkim czego mogę dla niego chcieć. dziękuję Gabrysiu

report

agnieszka_n
14 august 2014 at 13:26

Zamyślasz... tak naprawdę, czy można zostać gdziekolwiek??

report

Istar
15 august 2014 at 09:56

agnieszko, tyle Cię widzę pod moimi tekstami. jestem wdzięczna, wzruszona i w ogóle, dziękuję...

report

mua
14 august 2014 at 13:29

ja wracam i nadal taki nieustosunkowany, żemi żen(i)ada heheh

report

Istar
15 august 2014 at 09:57

ech mua mua, a ja na to jak na lato. pa :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register