zwijają tobołki oddają klucze
/to wszystkie te w zakamarkach szuflad/
czekają aż zamkniesz okno
nie wyfruną nie chcą robić kłopotu
dziwić ludzi spacerujących ulicą
nie oczekuję złudzeń
/to taka mniejsza wiara której nie dowiodą/
zasypiam z piórem w dłoni
kończąc miłość wierszem
znakomity, brawo!
report
Maguś :)*
report
Och Istarku, wreszcie wiem, skąd te klucze w szufladzie. Bardzo mi się podoba ten wiersz. Buziaki
report
Buziaki Szalonka :)
report
:***
report
:)*
report
unikam aniołów..
report
a ja nie :)
report
gdy wybije ta, co już nie rani tylko zabija, rzucim na wagę..
report
śnij miłość..
report
nie tylko śnij.. :)
report
anioły nie odchodzą...nigdy...
report
odchodzą, zawsze jest ktoś bardziej w potrzebie :)
report
ale na chwilkę...i wracają :)
report
jak wracają to dobrze :)
report
no:)
report
...dlatego są aniołami...
report
niech te pióro pisze jak najdłużej ...
report
Jerzyku :)
report
aniołów czasami mało widać, poleciały może do ciepłych krajów
report
może..
report
końcówka piękna :)
report
:)
report
kończąc miłość...( o nie)
report