5 april 2014

z bedekera pana jabłońskiego

jest takie miejsce na ziemi
z ulicą tysiąclecia i placem wolności
jest takie miejsce które się nie zmieni
 
trzy razy palony kościół cztery razy miasto
 
żołnierze śpiący na sześciu cmentarzach
stadko leghornów pod urzędem miasta
cudowna matka w lipowym ołtarzu
jest fryzjer, knajpa, listonosz z rowerem, 
ziemia jak kromka razowego chleba
i niebo którego nikt tu nie dostrzega
 
droga bez źródeł rzeka bez puenty
 
widziałem te tory kolejowe 
taki błyszczący łuk
tych wszystkich jadących do uzdrowiska leczyć
wątroby nerki serca
 
a na to wszystko spogląda mężczyzna 
bez nazwiska za to z obłędnym obłędem pamięci
 


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 53 | rating: 0/17 | report | add to favorite

Comments:

ApisTaur,  

z niedowierzaniem przyglądał się słowom / gdyż w obłedzie pamięci / odkrył je na nowo //:-) / pozdrawiam /

report |

jeśli tylko,  

bez ram, bez rogatek..

report |

sisey,  

dobry obraz

report |

jeśli tylko,  

ale blejtram ciut naciągany

report |

sisey,  

a w życiu, to swobodna relacja z pierwszej ręki. nie widziałem w nim żadnego napięcia

report |

Michał Wodecki,  

dobry obraz

report |

sisey,  

bez ram, bez rogatek? eee ;>

report |

turkus,  

Pod koniec wiersza zbitka: te, taki, tych, na to, za to, wszystkich (powtarza się) :)

report |

sisey,  

tak, wiem ale "w tym szaleństwie jest metoda". dziękuję

report |

turkus,  

szaleństwo niech zostanie, ale co z warsztatem? ;)

report |

sisey,  

a dziękuję, ma się dobrze - używam wedle potrzeb bo nie lubię przypadków

report |

issa,  

"warsztat" to między innymi celowość słów = użycie słów stosownie do świadomych intencji tekstu i zdolność do łamania reguł, kiedy się je zna. a powtórzenia, tak samo jak instrumentacje są środkami stylistycznymi. mnie chyba irytuje coraz świadomiej utożsamianie "warsztatu" z poprawnością. w dodatku często szkolną, w tym akademicką. tak jak i zakładanie, że "niepoprawność", nieukładność mają obowiązek być błędem

report |

issa,  

zresztą, nawet jeśli poprawność, to pozostaje pytanie wobec czego? wobec czego poprawnie?

report |

turkus,  

a mnie już nic nie irytuje, no może czasem odwracanie kota ogonem

report |

issa,  

turkus, w którym miejscu moich komentarzy tutaj, tak konkretniej, mam szukać tego kota?

report |

turkus,  

"kota" można czasem znaleźć w "Prawie Kalego" - myślę, że znajdziesz analogię w kontekście swojego wykładu.

report |

issa,  

e tam. wybacz, dla mnie to kolejna wymijająca odpowiedź. jakby do mnie sybilla nadawała z trójnoga. na sekrety enigmy to ja za mizerny deszyfrator jestem. a nazywanie moich komentów tutaj "wykładem", to zbytki, i tak pozwolę je sobie potraktować. jak byłam durna, tak jestem. bo nie rozumiem, co ma z tym wszystkim wspólnego prawo Kalego. to znaczy, z moim buntem wobec oczekiwania, że wiersz ma tak koniecznie, jak odczapnie spełniać nakazy poprawności, które kojarzą się z wypracowaniem szkolnym. zatem, przestaję Cię niepokoić, bo widzę, że szkoda i mojego, i Twojego czasu na pozory porozumiewania się

report |

Aśćka,  

Ktoś tu z Kimś długo rozmawiał? tak mi się widzi zwłaszcza w drugiej części.

report |

sisey,  

o, tak. sporo rozmów. taki chichot losu

report |

Wieśniak M,  

nie rozdziobią nas kruki/ ni wrony nie staną do wojny/ możemy spokojnie odetchnąć / granic strzegą leghorny;)- milo Cię widzieć :))- pozdrawiam:)

report |

sisey,  

zawsze podziwiam Twój refleks. heh a miało być poważnie.

report |

sisey,  

przez chwilę chciałem zanonimizować te miasteczko - placów wolności i alei tysiąclecia jest ci u nas dostatek i można by wskaż dowolny punkt na mapie, ale znów się odezwał ten drugi we mnie, który uważa że nie ma poezji bez solidnego egoizmu

report |

Wieśniak M,  

zbytek powagi nie zawsze prowadzi do poważnych wniosków, może zacząć go drążyć gangrena patosu. Już znikam:)

report |

Wieśniak M,  

a tak swoją drogą, Ostatnio na Ukrainie odbywała sie akcja - Leninopad. Ilość tych pomników pasuje do Twojej unifikacji miejsc:)

report |

Jan Łukaszewski,  

Gdzie to jest? Pomóż znaleźć to miejsce

report |

sisey,  

miejsce istnieje,ale po cóż Ci ta wiedza? zamknij oczy i wskaż dowolny punkt na mapie, a masz spore szanse trafić

report |

Jan Łukaszewski,  

Spróbuję ale już jestem w najlepszym miejscu na ziemi w jakim chciałbym być :)

report |

sisey,  

gratuluję. szczerze

report |

hossa,  

heh, fajnie, ale pokłóciłabym się z tym wersem o niebie, którego tam nikt nie dostrzega, bo skąd ta pewność? Trza by przeskanować wszystkich mieszkańców;d a jeśli znajdzie się choć jeden sprawiedliwy, który dostrzega? Hej sis:) ucieszył mnie ten wiersz, niespodziankowy.

report |

sisey,  

na referendum jeszcze mnie nie stać, hmm może UE jakimś grancikiem...

report |

turkus,  

hossa, "prawda czasu, prawda ekranu" a tu prawda bohatera lirycznego, której nie powinno się negować, a tym bardziej brać dosłownie :)

report |

hossa,  

no przeca ja prawdy prawdziwego bohatera i to na dodatek lirycznego w ogóle nie zamierzam negować. Próbowałam wyobraziłam sobie miejsce, gdzie nikt nie widzi nieba, heh, i nie potrafię.

report |

sisey,  

hossss, to łatwe, uwierz

report |

hossa,  

sissss, widocznie łatwe nie dla mnie

report |

doremi,  

dla mnie ważne jest, że leczą wątrobę i serca, miasto ma klimacik :)

report |

Ania Ostrowska,  

jest takie miejsce na ziemi (...) jest takie miejsce które się nie zmieni (...) a na to wszystko spogląda mężczyzna (...) z obłędnym obłędem pamięci. Jest logicznie i przekonująco, choć szczerze mówiąc "obłędny obłęd" wydaje mi się - nie obraź się - nieco efekciarskie. Pozdrawiam

report |

xyz,  

i tutaj się z Anią zgodzę

report |

issa,  

obłęd lub wrażenie obłędu w ogóle pewnie niejednemu mogą się wydawać efekciarstwem. natomiast tak jeszcze bardziej serio ;d i, jednak, o ile sama cenię dyskrecję wyrazu w liryce, to mam wrażenie, że właśnie w tym tekście jest miejsce na przewrotność: efekciarstwo, które jest aż tak "niewątpliwe", traci oczywistość. ale wyłącznie wtedy, kiedy się je potraktuje jako logiczną część tekstu, zamiast próbnik dla ogólnych reguł sztuk lirycznych

report |

issa,  

bo kiedy się ten fragment wyobcuje z wiersza, to rzeczywiście potrafi zdobyć się jedynie na efekciarstwo. kiedy istnieje w obrębie całości, to może drażnić, ale jest bardzo na miejscu. jest z nim trochę tak jak z patosem u Gałczyńskiego: "Jest patos wielkich uczuć, patos szczerozłoty; / i jest patos blagierski: środek na wymioty". To czytelnik decyduje, który z nich w takich okolicznościach wierszowo-ludzkiej przyrody wybrać.

report |

Ania Ostrowska,  

isso, bardzo możliwe, że jest jak mówisz; staram się nie przecedzać tekstów przez "próbnik dla ogólnych reguł sztuk lirycznych", jak również nie wkładam pod szkiełko wyobcowanych fragmentów; jedynie daję informację zwrotną o swoim odbiorze; czytając cały wiersz miałam wrażenie, ze autor mówi patrząc wprost na mnie, mówi poważnie, nawet trochę surowo, natomiast w tej koncówce jakby uciekł wzrokiem, jakby zwątpił, czy chce do mnie mówić dalej i dlatego ucieka w efektowae, zeby nie powiedzieć afektowane, złożenie słów, ktore zamyka dialog. Dla mnie zamyka. Jeśli taka byla intecja - OK.

report |

issa,  

Ania, jeśli poczułaś się zaatakowana, to widocznie niezgrabnie nazywam intencje, którym zupełnie co innego tu przyświeca. To, co mówię w ogóle pod całym miejscowym wierszem, wynika ze zbieżności tutejszych komentów z moim (z różnych powodów, na które ani czas tu, ani miejsce) intensywniejszym myśleniem w realu o podobnych sprawach. Czyli o tym, w jaki sposób wiersz żyje i może żyć jako organizm, jak żywe odzwierciedlenia tego, o czym mówi. Zamiast tworzywo z konwencji i na nią pracujące właśnie ze szczególnie tęgim wysiłkiem. Tu zwyczajnie są egezmplaryczne refleksy mojej realowej aktualności. Stąd i intensywność zainteresowania. Ale jeśli ktoś o tym nie wie, bo i skąd miałby wiedzieć, może mieć wrażenie ataku i obrony.

report |

issa,  

P.s. A co do reszty, nie wypytywałam siseya o intencje, więc nie wiem, jakie były. Obchodzi mnie tekst. A w jego świetle "ucieka" niekoniecznie "musi" być jakimś najtrafniejszym wnioskiem. Ale i tak samo przecież żadnego przymusu widzenia innych rozwiązań :)

report |

Ania Ostrowska,  

nie poczułam się :) jedynie chciałam doświetlić, dlaczego użyłam, określenia "nieco efekciarskie", gdyż po Twoim komentarzu zobaczyłam, ze może jest to potrzebne. Atak i obrona w rozmowach z Tobą wydają mi się najdzikszym pomysłem z możliwych. Pozdrawiam :)

report |

issa,  

No tak, przepraszam, tym razem, okazuje się, dmuchałam na zimne :) Może po prostu automatem zaprogramowały mnie tu jakoś: rozmowa z turkusem - z aluzjami do nie wiem czego i świadomość / pamięć, że chociaż chcę porozmawiać z Tobą, to po drodze jest tam jednak koment Zoi, a teksty Zoi od dłuższego czasu mają założoną na mnie blokadę, co raczej też pokojem pachnie, ekhm, umiarkowanie. To razem mogło mi całkiem automatycznie rzutować na lekturę Twojej odpowiedzi, ech. Cenna jest dla mnie ta Twoja umiejętność i chęć doświetlania. Pozdrawiam i ja, Ania :)

report |

Ania Ostrowska,  

:) moje doświadczenie z wierszami siseya mówi, że wcześniej czy później każde słowo okazuje się być dokładnie na swoim miejscu, ale niekiedy tego czasu po prostu potrzeba więcej

report |

alt art,  

najważniejsza szatnia w teatrze..

report |

xyz,  

wiersz bez rytmu jest jak pozbawiony pulsu zombie, niby się porusza, ale nie ma w nim życia

report |

sisey,  

z pewnością miewasz rację

report |

Aśćka,  

bo to przecie rozmowa była i wiersz w rozmowę, a z rozmowy wiersz się wydobywa i dlatego taki prędki czasem się wyrywa, coś w tym guście

report |

sisey,  

Asiu, nie. to kłamstwa, tylko kłamstwa obłędnej pamięci

report |



other poems: szkic, ballada o ludziach na drzewach, to tylko, zima na Marsie, ..., szkłem w oku bawi się szaleniec, ja proszę pana mam dobrze, stos, żaden albatros, kołysanka dla Smoka, łaska obłędu, z bedekera pana jabłońskiego, nocny rejs do Hurghady, mgły zbyt przejrzyste, chciałbym zostawić ci wiersz, jak pamięć przejrzysty, wiersz o niechęci do uczestnictwa w nurcie, oglądając pejzaż z San Quirico d'Orcia, marynarze jeszcze nie, powiesił się szewc, nic tam, a to co widać to nic, w przyszłości zamierzam pisać już tylko tytuły*, e-gotyk, dochodzenie do wyobraźni, solo na saksofon barytonowy, zawiniątko, kapitułka dla mas, rozmowa z estetyką w tle, na uspokojenie, lekcja czytania, focus, Kordian F w ciąży pije, cóż to by była za miłość [update], romans którego nie było, w dniu dzisiejszym wylosowano... [update2], człowiek prywatny, do porządku dziennego, nasze never never, ich liebe You mon Munich, chili albo auto da fé, ona minie, oferta najnowszych telefonów, wiersz na raty, od klęsk, kiedy nadchodzi, obejrzyj za mną ten zachód [update], nigdy mi nie mów że piszesz wiersze, przyjdzie mi umrzeć na fortepian, na ryby, kojarzymisie, odchodzę, moje łóżko, zwiersz lekki i powiewny (update), wiersz na życzenie GLC za punkcik, o filozofii smaku słów kilka, pamiętnik człowieka rozsądnego, a słońce z papieru jego jest, mój drogi Bruno, błękitniejesz z papierosem, futerał, z dziennika rozbitka, nie przypadkiem w sepii, nie na życzenie publiczności, książę, kto my?, melanż mix i inne trudne wyrazy, utykanie na starych filmach, parapetówka solo, wieczór że do rany przyłóż (update), oczywiście mogło być gorzej, zawierzam [czekamy na pociągi], jesteś gotów, wieża Babel XXI, scenariusz męskiego wiersza, tutsi [cenzura] hutu, mało morskie opowieści, ekfratyk z jaśminem w tle, drzewieje się, awangarda w salonie fryzjerskim, głupiec, dawno cię nie widziałem, czytaj mnie z ruchu warg, o zmierzchu i bez przewodnika, już jestem przedtem, śpiewanka podróżująca, ok, mieliście rację, po schodach, kurs na zachód, audyt, nadmiar powietrza między nami, ja się o pana niepokoję, to tylko słowo o moście, wątpliwości faceta w ugrach, katedra języka, Betlejem zero jedenaście, jasełka w mieście P., nocny talk show, była sobie zima, co ty tam widzisz, ostatnia pięta Achillesa, z listów, sfumato, dom specjalnej starości, zupełnie o niczym, list motywacyjny, pieśń myśliwego, jeden z nas ja, Komunikacja zastępcza, lekcja autonomii, obcy w obcym mieście, hologram, wyjatkowo trwałe niby, re: w drodze do miasta, bezimienni, buty nie mają sensu,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register