3 april 2012

poetry

JoT Eff
JoT Eff

Na trzecim piętrze rusza się firanka.

 
 
 
Przyszła do mnie w nocy.
Szczekałyśmy przez chwilę.
Żadnych demonicznych twarzy,
tylko moja i Emily. Strasznie
duże miała dłonie, jak facet.
 
Obudziłam się o ósmej,
Emily w moim śnie śni
spokojnie, więc
zostawiam ją
samą.
 
Wrócę do niej , tak
jak wracam do snów z tatą.
Tata czeka na mnie zawsze
za tą samą siatką z drobnym oczkiem.
Dotykamy się końcem
palców.

Florian Konrad
3 april 2012 at 00:42

bardzo dobry tekst, choć połowicznie rozumiem :D

report

JoT Eff
3 april 2012 at 00:45

Florianie, dziękuję- to bardzo stary tekst, odnalazłam go dzisiaj w sieci, wkleiłam go tutaj i się przyglądam :)

report

ALEKSANDRA
3 april 2012 at 00:45

podoba się bardzo ale też mam swoje domysły i różnie to biorę:)

report

...
3 april 2012 at 06:24

też tak mam ;)

report

JoT Eff
3 april 2012 at 00:47

:) - dziękuję.

report

Szel
3 april 2012 at 02:20

moze z tego bedzie piekny cykl podobny do Jolki, narazie nie widze_serducho Asiu:)

report

Jak zwykle... Refleksyjnie, nawet z pewną doza ukrytego okrucieństwa... Znakomita Poezja...

report

gabrysia cabaj
3 april 2012 at 09:15

znam ten wiersz, a to znaczy, że naprawdę dobry, ponieważ zapamiętał się - osobiście nie lubię określenia 'opuszkami palców' (to takie wyświechtane) może 'końcami, koniuszkami...hmm...

report

JoT Eff
19 april 2012 at 19:49

masz rację Gabrielo, zamienienie opuszkami na końcem pozbawia tekst banalności, a dodaje pożądanej dwuznaczności.

report

Darek i Mania
3 april 2012 at 20:38

wreszcie coś znalazłem co można z przyjemnością przeczytać :))znaczy tu na trumlu bo Twoje pisanie mnie najzwyczajniej podrywa :)

report

JoT Eff
19 april 2012 at 19:49

dziękuję Darku.

report

Rafał Muszer
10 june 2012 at 06:49

fajny

report

Patrycja
4 november 2012 at 11:31

...jakie piękne....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register