* * *

dochodzi północ nie wiem po co
wchodzę do osiedlowego sklepiku zbryzganego
światłem sodówki dopiero w środku
zaczynam mieć parcie żeby kupić potrzebny
od teraz dezodorant w związku
z czym kupuję butelkę mineralnej gazowanej z uśmiechem
poję na ulicy zdeptany trawnik nabąblowany
bąbelkami zapominam że wracam przecież całe życie jest jednym
 
wielkim odejściem i powrotem tylko na taksówkę
od czasu do czasu
kasy brak i na znerwicowanego
kebaba z dymem
tytoniowym w tle

alt art
17 june 2013 at 09:59

a u mnie klepsydra nie tyka; stanęła na za pięć dwunasta; i sam już nie wiem..

report

xyz
17 june 2013 at 11:09

bo za mocną ją ścisnąłeś ;) poza tym ciężko usłyszeć ziarenko piasku ... poza tym wiersz

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register